Logo

Fotoradar zrobi zdjęcie klientowi, ale zapłaci wypożyczalnia. Branża bije na alarm

Dodaj w Google
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało reformę przepisów dotyczących wykroczeń rejestrowanych przez fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości. Jak dowiadujemy się z projektu ustawy UD263, nowe rozwiązania mają ukrócić sytuacje, w których sprawa kończy się bez mandatu, ponieważ nie udało się ustalić osoby prowadzącej samochód albo właściciel pojazdu nie odpowiedział na korespondencję.

Resort chce zwiększyć skuteczność mandatów z fotoradarów

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Projekt zakłada wprowadzenie nowego zawiadomienia o zarejestrowaniu naruszenia. Taki dokument trafi do właściciela lub użytkownika samochodu ujawnionego w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP). Następnie osoba, która rzeczywiście siedziała za kierownicą, będzie musiała przyjąć mandat za przekroczenie prędkości lub odmówić jego przyjęcia, co skieruje sprawę na drogę sądową.
Fotoradar TraffiStar SR390
Krzysztof Słomski / Auto Świat
Fotoradar TraffiStar SR390
Rzecz w tym, że jeśli faktyczny kierowca nie podpisze żadnego oświadczenia, obowiązek uiszczenia opłaty spadnie na właściciela pojazdu. Jak informuje "Fakt", samo przekazanie danych przez właściciela auta nie wystarczy do przeniesienia odpowiedzialności. Jeżeli w ciągu 30 dni nie wpłynie oświadczenie podpisane przez kierującego, obowiązek zapłaty opłaty administracyjnej ma przejść na właściciela lub wpisanego do ewidencji użytkownika pojazdu.

Kierowca nie płaci mandatu za prędkość? Zapłaci właściciel auta

Jak czytamy w "Fakcie", resort argumentuje, że takie zmiany są konieczne, bo obecny model jest nieskuteczny. Brak współpracy użytkownika pojazdu nierzadko uniemożliwia ukaranie kogokolwiek. Takie zmiany oznaczają jednak, że pożyczenie auta stanie się znacznie bardziej ryzykowne — jeśli znajomy lub członek rodziny zostanie sfotografowany przez fotoradar, a następnie odmówi podpisania dokumentów, trzeba będzie samemu opłacić mandat.
Projekt przewiduje jedynie ograniczony katalog sytuacji, w których właściciel będzie mógł uniknąć opłaty. Chodzi m.in. o udowodnienie, że w chwili wykroczenia nie był już właścicielem ani posiadaczem samochodu, że pojazd został wcześniej skradziony lub że użyto go w stanie wyższej konieczności.

Wypożyczalnie nie chcą opłacać mandatów za klientów

Największe obawy zgłasza branża wynajmu pojazdów. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", przedstawiciele wypożyczalni boją się bankructw spowodowanych obciążeniami za wykroczenia popełnione przez klientów. Wystarczy, że osoba wynajmująca samochód nie odeśle podpisanego oświadczenia i problem gotowy.
Ryzyko jest szczególnie duże w przypadku krótkoterminowego wynajmu aut, gdzie samochody regularnie trafiają do różnych klientów. Firmy znają dane wynajmującego i dysponują umową, lecz zgodnie z projektowanym mechanizmem samo wskazanie tej osoby będzie niewystarczające. Ostatecznie to kierujący musiałby podpisać oświadczenie o przyjęciu albo odmowie przyjęcia mandatu.

Państwo przerzuca obowiązek egzekucji kar na przedsiębiorców. Dla firm z sektora rent-a-car to może być śmierć [...] Zanim uda się wyegzekwować choćby część tych pieniędzy, wiele podmiotów może upaść, bo kwoty, które trzeba będzie odprowadzić, mogą nawet przewyższyć cały roczny dochód

— mówi cytowany przez "Rz" Paweł Piórkowski, prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów.
Wyjaśnia, że według jego danych na jedną firmę przypada średnio 900 zapytań w sprawie wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary, co odpowiada mandatom na łączną kwotę 2,7—3 mln zł. Resort nie widzi problemu, twierdząc, że wypożyczalnie mogą zabezpieczać się dodatkowymi kaucjami. To jednak oznaczałoby wzrost cen najmu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Mandaty z fotoradarów zaczną płacić też obcokrajowcy

Reforma ma objąć nie tylko polskich kierowców. Projekt ustawy przewiduje utworzenie w CEP Centralnego Rejestru Naruszeń, w którym będą gromadzone informacje o wykroczeniach związanych z pojazdami zarejestrowanymi poza Polską. Dostęp do tych danych podczas kontroli mają otrzymać m.in. policja, ITD, Straż Graniczna i Służba Celno-Skarbowa.
Kierowca zagranicznego samochodu będzie musiał uregulować wszystkie ujawnione należności podczas najbliższej kontroli drogowej. Brak zapłaty może skończyć się odholowaniem auta na parking strzeżony, a przy kontroli granicznej także uniemożliwieniem wjazdu do Polski lub wyjazdu z kraju.
Rząd chce więc wyraźnie zwiększyć skuteczność egzekwowania mandatów z fotoradarów. Spór dotyczy jednak kosztów i uczciwości tej operacji. Nowy system ma przestać premiować unikanie korespondencji i przeciąganie spraw, ale jednocześnie ma przerzucić odpowiedzialność za wykroczenia na właścicieli pojazdów zamiast na faktycznych kierowców.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!