Logo

Znalazłem instrukcję legalnego unikania płacenia mandatów. Jest na stronach rządu

Jest zdjęcie, jest właściciel samochodu, jest procedura — wszystko powinno iść jak po maśle. Ale nie idzie. Aby nie zapłacić mandatu, wystarczy ignorować opisany w przepisach sposób postępowania. Kierowcy robią to często nieświadomie, grając na przeczekanie, działają w ciemno. Okazuje się, że nawet stres jest tu zbędny, bo płaci tylko ten, kto uważa, że powinien zapłacić i chce mieć spokój. Całą gamę możliwych uników ministerstwo umieściło – ale czy to było rozsądne? – w uzasadnieniu do projektu jednej z ustaw, która ma kiedyś tam uszczelnić system. Tak miało być? To wygląda jak instrukcja niepłacenia mandatów.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji