Muskularny przód, długa maska, opadająca linia dachu, mała powierzchnia szyb bocznych bez obramowań i ścięty tył – to wszystko sprawia, że CLS Shooting Brake nie jest kolejnym nudnym kombi. Wygląd, to oczywiście kwestia gustu, ale autu nie można zarzucić, że jest bezpłciowe. Samochód ma 4 956 mm długości, 1 881 mm szerokości i 1 413 mm wysokości.

Pomimo dynamicznej sylwetki, auto może pochwalić się dużym bagażnikiem o pojemności 590 litrów. Po złożeniu tylnych foteli przestrzeń rośnie do 1 550 litrów. Łatwy dostęp do kufra zapewnia elektrycznie otwierana tylna klapa, która znajduje się wyposażeniu standardowym. W serii samochód posiada także tylne zawieszenie pneumatyczne, zapewniające optymalną przyczepność bez względu na obciążenie. Opcjonalnie podłoga bagażnika może być wykończona drewnem i wyposażona w przydatne szyny ze szczotkowanego aluminium.

Do napędu Shooting Brake'a wybrano te same cztery silniki, co w przypadku zwykłego CLS-a,po dwawysokoprężne i benzynowe, które współpracują z 7-stopniowym automatem 7G-Tronic Plus i są wyposażone w system start-stop. Klienci mogą wybierać spośród następujących wersji: czterocylindrowej 250 CDI (2.1/204 KM), sześciocylindrowych 350 CDI (3.0/265 KM) i 350 BluEfficiency (3,5/306 KM) oraz topowej 500 z motorem 4,7 V8 o mocy 408 KM. Na chwilę obecną producent nie wspomina oodmianie AMG. Najmocniejszy benzyniak i turbodiesel oferowane są z napędem na wszystkie koła 4Matic.

Mercedes CLS Shooting Brake trafi do sprzedaźy we wrześniu.