Nadzieja Koreańczyków

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Ze swoimi okrągłymi reflektorami schowanymi pod gładkim szkłem, ? la BMW samochód zrywa definitywnie z wizerunkiem nudnych, dalekowschodnich aut. Trzeba przyznać Koreańczykom, że pod względem wykonania i wyposażenia zrobili krok do przodu - skórzane, podgrzewane (niestety bez stopniowej regulacji temperatury) siedzenia z możliwością elektrycznego ustawiania fotela kierowcy (ale bez pamięci). Wiele jednak pozostało do poprawienia - tam gdzie w "europejczykach" jest chrom, w Evandzie króluje plastik. Wykonano z niego nawet ozdobne listwy! Kanciasta deska rozdzielcza sprawia wrażenie zrobionej trochę bez pomysłu, co potwierdza też różnoraki kształt włączników do obsługi urządzeń pokładowych. Do napędu posłużyła 2-litrowa, zmodyfikowana jednostka pochodząca ze znanej także z naszego rynku Leganzy. Z technicznego punktu widzenia silnik Daewoo nie wyróżnia się żadną nowinką techniczną. W Niemczech Evanda kosztuje blisko 21 tys. euro. Czy w Polsce znajdzie się chętny na auto marki Dae-woo za ponad 90 tys. zł?
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!