Rynkowych liderów znamy od dawna – najwięcej nowych aut w Polce sprzedają: Skoda, Toyota, Volkswagen, Opel i Ford. W drugiej piątce są: Renault, Kia, Dacia, Hyundai oraz Nissan.

W rankingu nowych modeli pierwsze miejsce od lat okupuje Skoda Octavia (w ciągu 8 miesięcy 2016 r. kupiło ją prawie 11 tys. klientów). Za Octavią sytuują się: Skoda Fabia (9,8 tys.), Opel Astra (9,5 tys.), VW Golf (8 tys.) i Toyota Yaris 7,5 tys.).

A jak wygląda końcówka tabeli, jakie modele nie zdobyły serc naszych kierowców? Potrzebne jest tu jedno zastrzeżenie: należy brać pod uwagę modele marek popularnych, małe i kompaktowe, a więc niedrogie.

Z faktu, że w ciągu 8 miesięcy 2016 r. klienci kupili 426 luksusowych Mercedesów klasy S, nie wynika przecież, że to model niepopularny i nielubiany. Co innego z Citroenem C3 – od początku 2016 r. na zakup tego modelu zdecydowało się zaledwie 357 klientów. Dlaczego? Bo to stary model, na dodatek drogi.

Tyle samo chętnych co na „C-trójkę" znalazła ładna, ale mocno podstarzała i droga Alfa Romeo Giulietta.

Honda Jazz – auto nowe i udane – ale znalazło tylko 368 klientów. W tym przypadku do zakupu może zniechęcać dość wysoka cena.

Popularny niegdyś Renault Scenic kupiło 419 klientów. To stary model, więc klienci czekają zapewne na nowy i wtedy jego popularność wzrośnie.

Mimo intensywnej reklamy serc kierowców nie zdobył Fiat 500L – po prostu ten model nie spodobał się, stąd też zaledwie 473 klientów w ciągu 8 miesięcy 2016 r.

Na małego Hyundaia i10 zdecydowało się 500 klientów. Dlaczego tak niewielu? Bo i10 jest drogi, a ma tańszych konkurentów. Malutki crossover Hyundai IX20 wybrało 518 osób – ten segment aut nie jest popularny, a cena modelu dość wysoka.

O sukcesie nie może mówić Peugeot 301 – 592 klientów zdobytych w 8 miesięcy to mało. To stary model, drogi, jeśli ktoś poszukuje takiego sedana, to wybierze np. nowego Fiata Tipo.

Nie spodobał się też nowy Fiat Panda (652 sprzedane egzemplarze) – poprzedni model produkowany w fabryce Fiata w Tychach był bardzo popularny, a nowy – wytwarzany we Włoszech – nie zachwycił kierowców.

(Materiał powstał na podstawie danych udostępnionych przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego).