• Poza Toyotami Hilux na wyposażeniu pograniczników znajdują się nowoczesne Jeepy Wranglery, które są następcami wysłużonych Land Roverów Defenderów.
  • W ciągu ostatnich dwóch lat Straż Graniczna dostała bardzo dużo nowego, profesjonalnego sprzętu, wyposażonego w systemy, o których jeszcze niedawno nikt nie marzył.
  • Pojazdy te poza profesjonalnym przeznaczeniem dają także wysoki komfort podróżowania ich pasażerom.
  • Więcej takich tematów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Czasy, kiedy niemal wszystkie służby przemieszczały się Honkerami już minął. Nie ma też już miejsca na Polonezy czy Lubliny. Dziś straż graniczna może się pochwalić naprawdę nowoczesnym wyposażeniem na miarę europejskich krajów. Nie ma w tym jednak niczego dziwnego, w końcu granic trzeba dokładnie pilnować, szczególnie jeśli ze wschodu kończy się nie tylko Polska, ale także Unia Europejska.

Pojazdy do zadań specjalnych

Najnowszym nabytkiem pograniczników jest 13 sztuk Toyoty Hilux, a dokładniej Przewoźne Jednostki Nadzoru zbudowane na japońskim pickupie. Koszt tych zakupów, to ponad 22 mln zł, co daje około 1,7 miliona za sztukę. Jednak to nie auta kosztują tutaj krocie, a wyposażenie, które mają na pokładzie.

Po raz pierwszy pojazdy te mają systemy optoelektroniczne tej samej klasy, co urządzenia zainstalowane na granicznych wieżach obserwacyjnych. Jest też sprzęt o większym zasięgu (możliwość obserwacji nawet z odległości kilkunastu km) i wyższej czułości. Na liście wyposażenia nie zabrakło kamery światła dziennego (przygotowana do pracy przy bardzo słabym oświetleniu) oraz stanowisk operatorskich z dużymi monitorami LCD. Wcześniej, w 2019 r. do pograniczników przybyły 23 sztuki podobnych pojazdów.

Takich aut może zazdrościć niejeden fan off-roadu

Toyoty, to jednak dopiero początek. Służby na granicy mają do dyspozycji także 60 Jeepów Wranglerów Sahara. Co ciekawe w sumie te samochody były tańsze od Toyot, bo kosztowały 14,5 miliona złotych, jednak ich zadanie też jest inne. Auta są wyposażone w silniki benzynowe 2.0 Turbo GME o mocy 272 KM i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm, sprzężone z 8-stopniową skrzynia biegów ZF. Samochody posiadają certyfikat "TrailRated" co oznacza, że zaliczyły szereg wymagających testów sprawdzających ich możliwości w ciężkich warunkach topograficznych. Jeepy gwarantują stabilność i precyzję podczas szybkiego pokonywania nierównych zakrętów na najtrudniejszych bezdrożach oraz podczas pokonywania wzniesień i przeszkód terenowych.

Samochody wyposażone są m.in. w pełne oświetlenie LED, tempomat, czujniki parkowania i kamerę cofania, system przeciwdziałający przewróceniu się pojazdu, dotykowy wyświetlacz multimedialny 8,4” z nawigacją kompatybilną z Android Auto oraz Apple Carplay, a także w wyciągarkę z zestawem zbloczy do samodzielnego wydobywania się z trudnego terenu.

Nieco dłużej, bo od 2015 r. w służbie jest także 19 sztuk Mitsubishi Pajero. Samochody napędzane są silnikiem diesla o pojemności skokowej 3.2 litra i mocy 200 koni mechanicznych. Auta, mimo że mają już kilka lat, zapewniają wysoką mobilność w terenie oraz odpowiedni komfort użytkowania. Należy do nich zaliczyć między innymi możliwość blokowania układów napędowych, wyciągarkę o sile uciągu 4500 kg wraz z niezbędnymi akcesoriami, czy też klimatyzację oraz ogrzewanie postojowe, które działa niezależnie od pracy silnika. Samochody te kosztowały niemal 3,2 miliona złotych.

Poza terenówkami na wyposażeniu są także samochody osobowe takie jak Kia Ceed, czy hybrydowa Toyota Corolla.

Samochody nie są jedynym sprzętem

Mówiąc o pojazdach strzegących naszych granic, nie sposób też nie wspomnieć o motocyklach, quadach czy też skuterach śnieżnych. Są niezbędne, bo przecież nawet najlepszy samochód terenowy nie wjedzie wszędzie, jeśli nie ma wystarczająco miejsca.

Motocykle Honda CRF 250 Rally, są na stanie od końca 2020 r. To profesjonalne motocykle do jazdy terenowej wykorzystywane do patrolowania trudno dostępnych terenów przygranicznych. Motocykle posiadają system HRC Launch Control, który zapewnia najlepszy start w każdych warunkach oraz możliwość zmiany map zapłonu, aby jak najlepiej dopasować charakterystykę silnika do nawierzchni, po której się porusza. Napędzane są jednocylindrowym silnikiem o pojemności 250 cm3, i mocy 25 KM, mają 6-stopniową skrzynię biegów, 21-calowe koła przednie i 18-calowe tylne z hamulcami tarczowymi.

Bieszczadzki Oddział SG na początku 2020 r. został doposażony również o 23 quady Polaris Sportsman Touring 570. Pojemność silnika tych maszyn to 567 cm3, a moc dochodzi do 44 KM. Pojazd ma do zaoferowania systemy ESP, EBS, czy aktywną kontrolę zjazdu (ADC). Ze względu na zastosowanie, w skład wyposażenia wchodzi też choćby wyciągarka oraz dodatkowe wzmacniane komponenty.

Górskie placówki SG w Bieszczadach dostało również pięć skuterów śnieżnych Bombardier typu Ski-Doo.

To naprawdę imponujące wyposażenie, daje ono komfort i wydaje się, że zapewniają odpowiednie warunki do pracy. Wydaje się, że mogłoby dawać niezłą frajdę z zabawy nimi, jednak dla służb mundurowych nie służą do zabawy, tylko ciężkiej pracy zarówno dla ludzi jak i sprzętu.