Policja: ukradli ponad 200 aut - teraz posiadzą

Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Zorganizowana grupa przestępcza działała od 2001 roku w Wielkopolsce, województwie kujawsko-pomorskim oraz mazowieckim. Auta kradli zazwyczaj z terenu dużych, niestrzeżonych osiedlowych parkingów oraz parkingów znajdujących się przy marketach i szpitalach.
Złodzieje specjalizowali się w kradzieżach aut produkcji francuskiej: Renault, Citroen oraz Peugeout. Skradzione pojazdy były rozbierane na części, a następnie sprzedawane.
Kaliscy funkcjonariusze wspólnie z policjantami z Konina rozpracowywali grupę od kilku miesięcy. Po kolei wpadali poszczególni członkowie grupy. Najpierw 34-letni Zbigniew J., a następnie przywódca grupy – 41-letni Krzysztof J. i jego bliscy wspólnicy - 28-letni Arkadiusz T., 32-letni Krzysztof J. oraz 36-letni Kazimierz B. Przestępcy byli bardzo zaskoczeni akcją policji. Wszyscy są mieszkańcami województwa wielkopolskiego.
Policjanci przeszukali domy i posesje podejrzanych. Zlikwidowali kilka dziupli samochodowych znajdujących się w powiecie kolskim.
Największa należała do Krzysztofa J. Na terenie jego posesji policjanci znaleźli 170 skrzyń biegów samochodów produkcji francuskiej. Wszystkie miały usunięte numery identyfikacyjne.
Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli trzy samochody: Renault Megane, Citroena C5 oraz Renault Thalię. Zabezpieczyli również silniki samochodowe ze śladami ingerencji w pola numerowe, kilkaset części, podzespołów oraz elementów wyposażenia pojazdów produkcji francuskiej.
Na „szrotach” należących do pozostałych członków grupy policjanci znaleźli elementy pojazdów skradzionych w Polsce oraz w Niemczech. Były tam komputery samochodowe oraz samochód marki Renault Espace z przerobionymi numerami identyfikacyjnymi. Zatrzymani mężczyźni sprzedawali kradzione części samochodowe na „szrotach”.
Mężczyznom zostały przedstawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się procederem kradzieży samochodów. Krzysztof J. odpowie dodatkowo za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Podejrzanym za popełnione przestępstwa grozi do dziesięciu lat więzienia.
Źródło i zdjęcie: KGP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Powiązane tematy: Policja Wiadomości

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu