Na czwartym etapie rajdu Desert Challenge zawodnik ORLEN Team zajął 14 miejsce. Wyprzedził kilku kierowców, dla których pustynia to chleb powszedni. Było by jeszcze lepiej, gdyby nie "przygody" na bezdrożach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

- Spotkałem na trasie stado wielbłądów. Musiałem mocno zwolnić, a później je rozgonić, żeby w nie nie wjechać. Kilka kilometrów dalej zobaczyłem zawodnika, którego motor płonął jak ognisko. Zatrzymałem się zapytałem czy nie potrzebna mu pomoc. Jestem jednak zadowolony, bo jechało mi się doskonale. Czułem, że będzie niezły wynik, bo wyprzedzałem zawodników startujących przede mną, jechałem szybko i bez większych błędów. Zbieram doświadczenie i cały czas korzystam z rad Jacka Czachora i Marka Dąbrowskiego. Bardzo dużo z nimi trenowałem, to wszystko się zgrywa i daje efekty - powiedział na mecie wyraźnie zadowolony Przygoński.

W nieco gorszym humorze po czwartkowym odcinku był Jacek Czachor, kapitan Orlen Team i Automobilklub Polski. Znów zawiódł silnik w jego motocyklu, miał też kłopoty ze skrzynią biegów.

- Już wcześniej wiedziałem, że silnik jest bardzo słaby. Na domiar złego skrzynia zablokowała się na trzecim biegu. W sumie to wszystko opanowałem i myślałem, że dojadę do mety. A tu niespodzianka, 18 kilometrów przed finiszem motocykl całkowicie stracił moc. Dziura w tłoku! Wycofałem się i dostanę wysoką karę, ale nie ma tego złego... bo dostałem od fabryki KTM nowy silnik. Jutro pojadę na tej maszynie i....pewnie wygram ( śmiech ). Najważniejszy dla mnie jest tu trening na wielkich wydmach - mówi Mistrz Świata w klasie 450cc, zawodnik Orlen Ream i Automobilklub Polski.

Czachor w klasyfikacji generalnej jest na 43 miejscu. Nieoficjalnie, bo w oficjalnych komunikatach podano jedynie pozycje zawodników, którzy ukończyli czwartkowy etap. Walczący bez kompleksów Przygoński awansował na miejsce 19.

- W piątek dwa ostatnie odcinki specjalne rajdu Desert Challenge. Jeden bardzo szybki, drugi bardzo techniczny. Postaram się przeskoczyć jeszcze dwóch zawodników. Będę walczył - obiecuje najmłodszy zawodnik Orlen Team.

Trwa też walka o zwycięstwo w ostatnich zawodach sezonu. Czwartkowy odcinek wygrał Cyril Despres, drugi był Pal Ullevalseter, a trzeci lider klasyfikacji generalnej Marc Coma. Przewaga Hiszpana nad Francuzem zmalała jednak do niespełna półtorej minuty.

Wśród kierowców samochodów szansę na końcowy sukces stracił Luc Alphand. Sześć godzin kary dla Francuza oznacza, że z drugiego miejsca wypadł poza czołową dziesiątkę klasyfikacji generalnej. Czwarty etap wygrał rewelacyjny Katarczyk Nasser Al Attiyah. Liderem pozostaje Stephan Peterhansel.

Wyniki

Klasyfikcja motocyklistów na czwartym etapie:

1. Cyril Despres -4:12.38 godz.;2. Pal Ullevalseter - strata 2.02 min.;3. Marc Coma - 3.58 min.;14. Jakub Przygoński - 34.01 min.

klasyfikacja po czterech etapach:

1. Marc Coma -16:07.38 godz.;2. Cyril Despres - strata 1.28 min.;3. Pal Ullevalseter - 7.24 min.;19. Jakub Przygoński - 3:25.51 godz.

Klasyfikacja kierowców:

1. Stephan Peterhansel-14:45.14 godz.;2. Carlos Sainz - strata 9.45 min.;3. Nasser Al Attiyah - 12.59 min.