Dzisiejszą rywalizację motocykliści Orlen Team i Automobilklubu Polski ukończyli w pierwszej dziesiątce: Jakub Przygoński był czwarty, Jacek Czachor siódmy, a Marek Dąbrowski dziesiąty.

Etapowe zwycięstwo zanotował norweski motocyklista Pal Ullevalseter, który na mecie pojawił się 11 sekund przed Cyrilem Despres. Francuz pozostaje liderem rajdu.

Bezbłędnie odcinek specjalny przejechał najwyżej klasyfikowany spośród Polaków Jakub Przygoński, który zameldował się na mecie zaledwie 3 minuty po zwycięzcy.

- Jestem zadowolony z mojej jazdy podczas dzisiejszego odcinka specjalnego. Wreszcie odbyło się bez przygód, perfekcyjnie nawigowałem i mogłem szybkim tempem ścigać się z przeciwnikami w kurzu pustyni. Przez 80 kilometrów jechaliśmy po olbrzymich głazach, trzeba było tam szczególnie uważać i jechać dość powoli. Szybsza była końcówka etapu, która poprowadzona została częściowo poza trasą, po pustyni oraz małych wydmach, a częściowo szutrową drogą. Cały Orlen Team jest na mecie, bardzo się z tego cieszymy. Zajmujemy dobre pozycje w klasyfikacji generalej rajdu pozwalające obronić mnie drugie, a Jackowi trzecie miejsce w Mistrzostwach Świata. Tak chcielibyśmy te zawody ukończyć – komentował Jakub Przygoński.

Coraz szybciej jadący Marek Dąbrowski ponownie odnotował bardzo dobry OSowy czas i awansował o jedną pozycję w generalce.

- Bardzo szybka trasa. Jechaliśmy 160 km/h, trzeba było bardzo uważać, gdyż momentami trasa diametralnie się zwężała i przy tych prędkościach musieliśmy celować w wąskie dróżki. Był to bardzo przyjemny etap. Stopniowo poprawiam swoje tempo i już chyba doszedłem do takiego momentu, kiedy coraz ciężej jest być jeszcze szybszym – powiedział Marek Dąbrowski.

- W pierwszej części etapu pięliśmy się kamienistą ścieżką w górę. W dalszej części trasa była łagodniejsza, dochodziło do niej bardzo dużo dojazdówek i trzeba było bardzo uważać by nie popełnić błędu nawigacyjnego. Miałem trochę problemów z kablem od GPS. Musiałem się zatrzymać, straciłem około 2 minut na jego naprawie. Przed nami jeszcze dwa etapy. Jutrzejszy jest piaszczysty i prowadzi po wydmach. Należy być bardzo ostrożnym by nie zabłądzić oraz dojechać do mety sprawnym motocyklem – komentował Jacek Czachor.

Piąty etap Rajdu Maroka ma 509 kilometrów składają się na niego dwa odcinki specjalne o łącznej długości 310 km.

Wyniki - motocykle 4. etap: 1. Pal Ullevalseter - 2:29 godz.; 2. Cyril Despres - strata 11 sek.; 3. Olivier Pain - 1.50 min.; 4. Jakub Przygoński - 3.16 min.; 7. Jacek Czachor - 12.47 min.; 10. Marek Dąbrowski - 17.36 min.

Klasyfikacja generalna - motocykle: 1. Cyril Despres - 10:31 godz.; 2. Marc Coma - 11.43 min.; 3. Pal Ullevalseter - 12.25 min.; 6. Jakub Przygoński - 45.28 min.; 7. Jacek Czachor - 1h:10.28 godz.; 9. Marek Dąbrowski - 1:26.06 godz.