Jest nowa kontrolka w autach. Zielonej "niedźwiedziej łapy" nie trzeba się bać

Wydawałoby się, że w 2026 r. lista wyświetlanych przed kierowcą kontrolek jest już wyczerpana, a tu proszę — nowość i to dotycząca czegoś, co jest obowiązkowe w nowych samochodach od ponad 15 lat! Wspólnym mianownikiem jest to, że za każdym razem "niedźwiedzią łapę" dostrzegałem w aucie udostępnionym do testu przez importera chińskich samochodów. Nie przypominam jej sobie w pojazdach zachodnich, japońskich czy koreańskich, mimo że też mają tę świetnie znaną i powszechną funkcję.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co oznaczają kolory kontrolek w samochodzie?

Kontrolki to najprostszy, stosowany od dekad sposób komunikacji samochodu z kierowcą. Panel z kolorowymi symbolami znajdziemy na zestawie zegarów, które dziś są już najczęściej wirtualne — wyświetlane na niewielkim ekranie umieszczonym za kierownicą. O randze komunikatu decyduje kolor ikonki, a tylko jeden z nich wskazuje na konieczność przerwania jazdy. Pozostałe pełnią funkcję informacyjną lub ostrzegawczo-informacyjną.
Dla przypomnienia prosty schemat kolorów kontrolek w aucie:
  1. 1
    Zielony i niebieski — kontrolki informujące o prawidłowym działaniu systemów (najczęściej po prostu włączeniu danej funkcji).
  2. 2
    Żółty — kontrolki sygnalizujące konieczność sprawdzenia danych podzespołów albo chwilową niedostępność funkcji (np. czytania znaków drogowych).
  3. 3
    Czerwony — kontrolki ostrzegawcze oznaczające poważne zagrożenie i wymagające natychmiastowego zatrzymania pojazdu ze względów bezpieczeństwa.
Kontrolki w samochodzie
Kontrolki w samochodzieIgot Kohutnicki / Auto Świat
Nikomu nie życzę spotkania niedźwiedzia na swojej drodze, ale akurat tej omawianej ikonki nie należy się obawiać w samochodzie. Powód? Zielony kolor, który klasyfikuje komunikat jako niegroźny, czysto informacyjny.

Co oznacza zielona kontrolka przypominająca niedźwiedzią łapę?

Jeżeli zielona kontrolka kojarzy wam się przede wszystkim z włączonymi światłami, to... bingo! W rzeczywistości główna część "łapy" to reflektor, a odchodzące od niej "pazury" to wiązki światła. Dlaczego w formie kropek? Przypuszczam, że ten piktogram miał nam nasunąć skojarzenie z diodami LED, które z kolei powinny nam się kojarzyć ze światłami do jazdy dziennej (DRL). I w istocie to właśnie oznacza zielona "niedźwiedzia łapa" — włączone światła do jazdy dziennej. Na marginesie, spotkałem się też z innym skojarzeniem — dla niektórych to symbol "meduzy".
To nowość, która zawitała do Europy wraz z chińskimi samochodami. Co ciekawe, nie wszystkimi — takiego oznaczenia nie stosują np. BYD, Xpeng czy GAC. Spotkałem je za to w autach koncernu Chery Automobile (Omoda, Jaecoo, Chery, Jetour) i modelach firmy Leapmotor. Nie wygląda więc na to, by była to kontrolka wymagana lokalnie w Chinach. A może jest obowiązkowa, tylko część samochodów straciła ją w drodze do Europy?
Symbol "niedźwiedziej łapy" w ICH-X K3 (chińskim Jetourze T2)
Symbol "niedźwiedziej łapy" w ICH-X K3 (chińskim Jetourze T2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek

Jak producenci aut oznaczają światła do jazdy dziennej?

Czy informowanie kierowcy o tym, że ma włączone światła do jazdy dziennej, jest konieczne? Nie wymagają tego żadne unijne przepisy, mimo że od lutego 2011 r. to obowiązkowy element wyposażenia nowych aut sprzedawanych w UE. W świetle prawa tzw. DLR-y (od ang. daytime running lights) są traktowane jako oświetlenie włączające się automatycznie, a nie system, który wymaga kontroli przez kierowcę.
Co innego, jeśli mówimy o światłach pozycyjnych, mijania, długich czy przeciwmgielnych — tu jest już niezbędna świadoma obsługa i dlatego kierowca jest informowany kontrolkami o ich działaniu. W większości samochodów "tradycyjnych" producentów działa to tak, że jeśli nie świeci się żaden z tych symboli, to znaczy, że są włączone światła dzienne. I to w zupełności wystarcza.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu