Tak długiej przerwy w nadawaniu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) nie miało już dawno. Przez 16 dni na polskich drogach nie pojawił się żaden nowy fotoradar ani odcinkowy pomiar prędkości (o systemie Red Light nie wspominając). Była to jednak cisza przed burzą.
Po ponad dwóch tygodniach przestoju zostały uruchomione dwa nowe fotoradary zakupione dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO): jeden w województwie kujawsko-pomorskim, a drugi w Wielkopolsce. W obu miejscach obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km na godz.
Znak z ograniczeniem prędkości do 50 km na godz.Maciej Brzeziński / Auto Świat
Gdzie zostały włączone nowe fotoradary?
Pierwsza ogłoszona przez CANARD lokalizacja to Czarnowo w województwie kujawsko-pomorskim. Fotoradar przygląda się bacznie kierowcom na DK80. Wszystkich obowiązuje w tym miejscu ten sam limit — to teren zabudowany, więc można tu legalnie rozpędzić się do prędkości 50 km na godz.
Podobna niespodzianka od GITD czeka na kierowców podróżujących DK36 przez Wielkopolskę. Żółty fotoradar wyrósł w miejscowości Kuklinów, gdzie również wszystkich obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km na godz.
W czwartek 28 maja w samo południe — oba rzeczone urządzenia, choć oddalone od siebie o ponad 220 km, przeszły w tryb rejestracji wykroczeń w tym samym momencie. CANARD informuje, że urządzenia zostały zakupione w ramach projektu o nazwie "Rozwój operacyjności Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w zarządzaniu bezpieczeństwem ruchu drogowego na polskich drogach". Środki na zakup zostały przyznane w ramach umowy o kodzie KPOD.09.11-IW.02-0001/24-00.
Ile nowych fotoradarów zostało sfinansowanych w ramach KPO?
Obydwa wspomniane urządzenia wchodzą w skład 70 nowych fotoradarów finansowanych z KPO. Marek Konkolewski, zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego, przekazał, że do końca czerwca bieżącego roku liczba urządzeń automatycznie rejestrujących wykroczenia kierowców wzrośnie do 731.
Marek Konkolewski, zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego, podczas briefingu prasowegoGłówny Inspektorat Transportu Drogowego
Aż 128 z nich to nowy sprzęt zamówiony i sfinansowany w ramach KPO. To nie tylko stacjonarne fotoradary, ale też kamery monitorujące skrzyżowania, przejazdy kolejowe i drogi objęte odcinkowym pomiarem prędkości. Mówimy o:
- pięciu rejestratorach na przejazdach kolejowo-drogowych,
- 10 systemach Red Light na skrzyżowaniach,
- 43 odcinkowych pomiarach prędkości,
- 70 stacjonarnych fotoradarach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jaki mandat za przekroczenie prędkości?
Najnowszymi dodatkami na polskich drogach są fotoradary, dlatego przypominamy, jakie kary grożą kierowcom za przekroczenie prędkości w Polsce:
- o 10 km na godz. — 50 zł i 1 punkt karny;
- o 11–15 km na godz. — 100 zł i 2 punkty karne;
- o 16–20 km na godz. — 200 zł i 3 punkty karne;
- o 21–25 km na godz. — 300 zł i 5 punktów karnych;
- o 26–30 km na godz. — 400 zł i 7 punktów karnych;
- o 31–40 km na godz. — 800 zł i 9 punktów karnych;
- o 41–50 km na godz. — 1000 zł i 11 punktów karnych;
- o 51–60 km na godz. — 1500 zł i 13 punktów karnych;
- o 61–70 km na godz. — 2000 zł i 14 punktów karnych;
- o 71 km na godz. i więcej — 2500 zł i 15 punktów karnych.
Jest mała gwiazdka, bo w uzasadnionych przypadkach kwoty mandatów mogą zostać podwojone. Ten przypadek to tzw. recydywa, czyli powtórne popełnienie tego samego wykroczenia w krótkim czasie (w omawianej sytuacji — przekroczenie prędkości o ponad 31 km na godz.). Wówczas maksymalna kara może wzrosnąć aż do 5000 zł.