Porsche tłumaczy gorsze wyniki zakończeniem w październiku 2025 r. produkcji spalinowych modeli 718 (Boxster i Cayman), słabszym zainteresowaniem elektrycznym Macanem oraz wygaśnięciem ulg podatkowych dla aut elektrycznych i hybrydowych w USA. Mimo to Ameryka Północna pozostaje najważniejszym rynkiem dla marki — 37 tys. 712 dostarczonych aut w ciągu sześciu miesięcy to jednak spadek o 13 proc.
Jeszcze większy cios przyszedł z Chin, gdzie sprzedaż zmniejszyła się aż o 32 proc., do 14 tys. 501 szt. Firma nie ukrywa, że zmaga się z trudnościami na tym wielkim rynku. Wyniki pogorszyła ponadto tymczasowa luka w dostępności Panamery.
Czerwony kolor, oznaczający minusy, widnieje nawet przy rodzimym dla Porsche rynku niemieckim, gdzie klienci odebrali 14 tys. 938 samochodów (o 6 proc. mniej). W pozostałej Europie dostarczono 30 tys. 278 samochodów (-14 proc.).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Które Porsche sprzedaje się najlepiej? Już nie Macan
Kilka lat temu bez patrzenia w statystyki można było odpowiedzieć, że na czele jest Macan. Ten średniej wielkości SUV był motorem napędowym sprzedaży Porsche. Dziś na pierwszym miejscu, choć z niższym wynikiem niż kiedyś osiągał Macan, jest większy i droższy Cayenne. W pierwszym półroczu 2026 dostarczono 38 141 egzemplarzy flagowego SUV-a (-9 proc.). Od końca czerwca stopniowo realizowane są dostawy Cayenne Electric. Dotychczasowa generacja z napędem spalinowym pozostaje jednak w regularnej ofercie.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Macana. Po debiucie drugiej, w pełni elektrycznej generacji tego modelu w 2024 r., poprzednią, spalinową wersję wycofano z Europy. Powodem były nowe unijne przepisy dotyczące cyberbezpieczeństwa w Unii Europejskiej, których Macan I nie spełniał, a dostosowanie dziesięcioletniej wówczas konstrukcji miało być nieopłacalne.
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Porsche Macan 4 (II generacja)
Sytuację ratował jednak fakt, że w większości krajów poza UE — przede wszystkim w USA i Chinach — spalinowy Macan I nadal był sprzedawany. Widać to jeszcze w najnowszych wynikach firmy. W pierwszym półroczu 2026 nowe Porsche Macan odebrało 35 tys. 315 klientów, z czego aż 19 tys. 695 to wersje z silnikiem spalinowym. Łącznie, w porównaniu z poprzednim rokiem linia modelowa Macan zanotowała jednak 22-procentowy spadek.
Najbliższa przyszłość nie wygląda optymistycznie, ponieważ Porsche potwierdziło, że produkcja spalinowego Macana w fabryce w Lipsku ostatecznie zakończy się już w lipcu. Zapewne nowe egzemplarze będzie jeszcze można kupić do końca tego roku, a może nawet na początku 2027 r. Wszystko zależy od wielkości zapasów na konkretnym rynku, oczywiście poza UE.
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Porsche Macan GTS I generacji po drugim liftingu
Na trzecim miejscu pod względem sprzedaży uplasowało się Porsche 911. Model-ikona tej marki trafił przez sześć miesięcy do 30 tys. 534 nabywców, co stanowi wzrost aż o 19 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Widać, że klienci nadal cenią spalinowe Porsche. Choć firma przestawia się na mniejszą sprzedaż, ale droższych modeli dających większy zysk, nawet rosnąca sprzedaż "911-tki" nie zrekompensuje strat po Macanie I.
Kiedy pojawi się nowe, spalinowe Porsche Macan?
Początkowo Porsche w ogóle nie planowało takiego samochodu, jednak zdecydowanie wolniejsze tempo rozwoju elektromobilności, wymusiło zmianę, jak się szybko okazało, tej niekorzystnej decyzji. Następca jest w przygotowaniu, jednak nie pojawi się w salonach marki zbyt szybko — jego premiera przewidziana jest na 2028 r. Nowy Macan w wersjach benzynowych i hybrydowych ma otrzymać inną nazwę i bazować na platformie Audi Q5 (obie marki należą do Grupy Volkswagen). Czekamy.
Krzysztof Słomski / Auto Świat
Porsche Macan I GTS