Prezydent Andrzej Duda kupił Porsche. Sam zastanowiłbym się nad tym modelem

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Były prezydent Andrzej Duda nabył Porsche Boxster trzeciej generacji, a nie model 911, jak donosiły media.
  • Auto zostało sprowadzone z USA i ma ponad 10 lat, co czyni je tańszym wyborem.
  • Ceny używanych Boxsterów wahają się od 120 tys. do 200 tys. zł.
  • Duda miał zapłacić prawdopodobnie od 110 tys. do 150 tys. zł za swoje Porsche.
  • Boxster i 911 różnią się koncepcją, a Boxster oferuje doskonałe właściwości jezdne i sportowe doświadczenie.
Nowy nabytek Andrzeja Dudy wzbudził niemałą sensację. Dziennikarze "Newsweeka" i Radia ZET ujawnili we wspólnym podkaście i towarzyszących mu publikacjach, że były prezydent Andrzej Duda stał się właścicielem kultowego auta sportowego. Ich źródła podały, że chodzi o Porsche 911, którego ceny wahają się od 700 tys. do 1,5 mln zł. Dziennikarze dodali jednak, że na rynku wtórnym taki samochód można kupić już za 150 tys. zł.
Problem w tym, że najprawdopodobniej marka się zgadza, ale model już nie, a to w przypadku Porsche ma ogromne znaczenie. Ze zdjęcia, które pojawiło się na Facebooku wynika, że prezydent wybrał znacznie tańszego Boxstera.
Porsche Porsche nierówne. Model 911 jest dużo, dużo droższy
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Porsche Porsche nierówne. Model 911 jest dużo, dużo droższy

Jakie Porsche kupił prezydent Andrzej Duda?

Na kanwie tych informacji w sieci zaroiło się od tabloidowych publikacji traktujących o bardzo dużym wydatku Dudy. Czy były prezydent rzeczywiście kupił "Porsche 911 za miliony"? Miałby do tego pełne prawo, ale zdecydował się na przyziemny model — Porsche Boxster trzeciej generacji. Auto o kodzie fabrycznym 981 było produkowane w Niemczech w latach 2012-2016, więc ma już co najmniej 10 lat.
O tym, że były prezydent Polski zdecydował się na "budżetowe Porsche", wiemy z wpisu krakowskiego serwisu Auto Gamma. Specjaliści zajmujący się regeneracją reflektorów w starszych samochodach poinformowali na Facebooku, że w ich ręce trafił egzemplarz "naprawdę niesamowitego klienta". Usługa wykonana w aucie Andrzeja Dudy polegała na wypolerowaniu reflektorów w celu przywrócenia im fabrycznej przejrzystości. Sądząc po minach bohaterów zdjęcia, zabieg wyszedł perfekcyjnie.
A dlaczego "budżetowe Porsche"? Cóż, taka jest geneza tego modelu. Pierwszy Boxster wjechał na rynek w drugiej połowie lat 90. XX w. i miał przyciągnąć klientów niską ceną. To był pomysł Niemców na zapewnienie marce dopływu gotówki, bez którego mogłaby nie tyle nie wyglądać tak jak dziś, ale w ogóle nie przetrwać. Rolę maszynek do zarabiania pieniędzy przejęły potem SUV-y (najpierw Cayenne, później Macan), ale kolejne Boxstery zachowały atrakcyjne ceny (jak na Porsche — ma się rozumieć).

Ile kosztowało Porsche Andrzeja Dudy?

Ceny trzeciej generacji Boxstera z rynku wtórnego mieszczą się najczęściej w przedziale od 120 tys. do 200 tys. zł, przy czym są tutaj odchylenia w każdą stronę — zaniedbane, wymagające napraw egzemplarze ze Stanów Zjednoczonych można wylicytować nawet za mniej niż 100 tys. zł, a ceny wyjątkowych i poszukiwanych wersji potrafią dochodzić do 300 tys. zł.
Porsche Boxster Spyder (niebieski egzemplarz) to kosztowna, rzadka wersja
Adam Mikuła / Auto Świat
Porsche Boxster Spyder (niebieski egzemplarz) to kosztowna, rzadka wersja
Ile mógł kosztować ten konkretny, "prezydencki" egzemplarz? Na podstawie zdjęcia z krakowskiego warsztatu nie da się rozszyfrować wersji Boxstera — roadster jest czarny i... stoi w cieniu Andrzeja Dudy. W oko wpada jeden szczegół, czyli pomarańczowe "obrysówki" na zderzaku wskazujące na to, że samochód pochodzi z importu z USA. Kiedy i w jakim stanie został sprowadzony do Polski? Trudno powiedzieć, ale auta o takim pochodzeniu są zazwyczaj o kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych tańsze od innych egzemplarzy. Obstawiam, że były prezydent zapłacił za swoje Porsche 110 tys. – 150 tys. zł.

Które Porsche wybrać — Boxstera czy 911?

To niezbyt częsty dylemat, bo Boxster i 911 to jednak auta zaprojektowane według innych filozofii. Oba modele oczarowują kierowcę rewelacyjnymi właściwościami jezdnymi i wyczuwalnym na każdym kroku sportowym sznytem. Pomimo dużej różnicy w cenie, powiedzenie, że Boxster i Cayman (wersja z nadwoziem coupe) są dla tych, których nie stać na 911, będzie jednak niesprawiedliwe.
Dziś nowe Porsche Cayman można kupić już tylko w hardkorowej wersji GT4 RS. Ono rzeczywiście kosztuje "milion" (823 tys. zł)
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Dziś nowe Porsche Cayman można kupić już tylko w hardkorowej wersji GT4 RS. Ono rzeczywiście kosztuje "milion" (823 tys. zł)
W obu nie znajdziecie silnika z przodu, ale w Boxsterze jednostka napędowa jest umieszczona tuż za plecami kierowcy i pasażera, co dodatkowo potęguje sportowe wrażenia z jazdy. Takie umiejscowienie wpływa też na zachowanie auta na drodze — Boxstery i Caymany są zwinniejsze i stabilniejsze, a to dodaje pewności siebie. Są też mniejsze i ciaśniejsze — "otulają" kierowcę prawie tak bardzo jak profesjonalne auta wyścigowe.
Gdybym prywatnie szukał zabawki ze stajni Porsche, rozważyłbym właśnie zakup używanego Boxstera albo Caymana. Wbrew temu, co rysują tabloidowe media, to nie jest jakiś kosmiczny wydatek — około 10-letnie egzemplarze generacji wybranej przez Andrzeja Dudę kosztują tyle, ile nowe chińskie SUV-y. Ech, szkoda, że koszty serwisowania już nie są zbliżone!

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!