Wiadomości Aktualności Renault Grand Scenic TCe 130: Większy i lepszy

Renault Grand Scenic TCe 130: Większy i lepszy

Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki

Trzecia generacja kompaktowego minivana Renault w 5-osobowej wersji Scénic i 5- lub 7-miejscowej Grand Scénic zadebiutowała podczas salonu w Genewie w marcu tego roku. Sprzedaż auta na polskim rynku wystartuje oficjalnie 5 czerwca. Jeśli Renault zastosuje taką samą politykę cenową jak na rynkach zachodnioeuropejskich, to nowy model będzie tańszy od dotychczas oferowanego. Byłoby to bardzo dobre posunięcie, tym bardziej że atrakcyjna cena to niejedyna zaleta tego auta. Pierwsze jazdy Grand Scénikiem odbyliśmy w Portugalii.

Renault Grand Scenic TCe 130: Większy i lepszy
Zobacz galerię (5)
Auto Świat
Renault Grand Scenic TCe 130: Większy i lepszy

Renault Scenic w 7-osobowej wersji to rodzinne auto w pełnym tego słowa znaczeniu. Dłuższe (+6 cm) i szersze (+4 cm) od poprzednika oferuje bardzo funkcjonalne i praktyczne wnętrze, które łatwo można dopasować do aktualnych potrzeb. Pod względem ilości miejsca dla pasażerów we wszystkich trzech rzędach siedzeń Grand Scénic jest liderem segmentu. W drugim rzędzie do dyspozycji są trzy indywidualne fotele, które można przesuwać i składać, a dwa dodatkowe schowane są płasko w podłodze bagażnika. Wystarczy jeden ruch ręki, by je rozłożyć, przekształcając w funkcjonalne miejsca dla dzieci (dorośli też się zmieszczą, ale taką możliwość należy traktować jako awaryjną).

Wsiadanie lub wysiadanie z 3. rzędu nie jest trudne dzięki prostemu składaniu oparć bocznych foteli, które dodatkowo wspomagane jest siłownikiem. W zależności od ustawienia siedzeń pojemność bagażnika Grand Scenica wynosi od 208 l (w konfiguracji 7-osobowej) przez 752 l (w 5-miejscowej) do nawet 2063 l, po złożeniu tylnych siedzeń  i wyjęciu drugiego rzędu – wówczas auto przekształca się w pełnowartościowego dostawczaka.

Jeśli chodzi o pakowanie, to problemów nie będzie również z drobiazgami. Rozmieszczone w całej kabinie Grand Scenica schowki mają łączną pojemność 92 l. W sumie naliczyliśmy ich ponad 20, w tym: 4 w podłodze, 2 szuflady pod fotelami z przodu (w 5-osobowej wersji również 2 szuflady pod skrajnymi siedzeniami z tyłu), oświetlony i chłodzony schowek w desce rozdzielczej (11 l), w przesuwanej konsoli między przednimi siedzeniami (dwuczęściowy o pojemności 9 l), dwa zamykane w podłokietnikach w 3. rzędzie, otwarte w drzwiach, dodatkowy pod wykładziną bagażnika na roletę zakrywającą przestrzeń ładunkową oraz 6 kieszeni w oparciach foteli kierowcy i pasażera.

W Grand Scenicu zainstalowano 3 gniazda 12 V (z przodu, przy 2. rzędzie foteli oraz w bagażniku), które pozwalają podłączyć dodatkowe urządzenia elektryczne, np. turystyczną lodówkę lub konsolę do gier.

We wnętrzu Grand Scénica uwagę zwraca nowa deska rozdzielcza z zastosowanym po raz pierwszy w gamie Renault kolorowym ekranem o wysokiej rozdzielczości (wykorzystuje technologię Thin Film Transistor), na którym wyświetlane są czytelne informacje o stanie auta (w podstawowych wersjach montuje się monochromatyczny ekran LCD).

Jakość materiałów wykończeniowych nie budzi zastrzeżeń, podobnie jak lista wyposażenia seryjnego i opcjonalnego, na której w zależności od pakietu mogą znaleźć się takie elementy, jak: dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, system nawigacji Carminat TomTom lub Carminat Bluetooth DVD, radioodtwarzacze CD/MP3 z możliwością podłączenia zewnętrznych urządzeń multimedialnych (wyjścia USB i AUX), a także system wspomagania parkowania z sygnałem dźwiękowym i kamerą cofania.

Mimo swoich rozmiarów Grand Scénica prowadzi się bardziej jak auto osobowe niż duży minivan. Już poprzednia generacja zapewniała wysoki komfort jazdy, a obecna pod tym względem jest jeszcze lepsza. Konstrukcję układu jezdnego oparto na rozwiązaniach nowego Mégane’a (z przodu McPherson, z tyłu oś skrętna). Gwarantuje to dużą stabilność i pewne zachowanie na drodze.

Nowy Grand Scenic dobrze trzyma się nawierzchni, nie wychyla mocno na zakrętach i jest przewidywalny. Gładko pokonuje nierówności, a wspomagany elektrycznie układ kierowniczy daje dobre wyczucie i pozwala zachować kontrolę nad samochodem.

W gamie jednostek napędowych jedna z ciekawszych propozycji to nowy, turbodoładowany motor 1.4 TCe, osiągający moc 130 KM, który zadziwiająco dobrze radzi sobie z niemal 1,5-tonowym autem, a do tego jest tylko minimalnie droższy od bazowej, 110-konnej wersji 1.6 (w Niemczech różnica 400 euro). Grand Scénic ma niezłą dynamikę – przyspiesza do „setki” w 10,7 s i zadowala się średnio 7,1 l benzyny na 100 km (7,3 l w wersji 7-miejscowej). Dla osób, które dużo podróżują, najlepszą ofertą będzie 160-konny diesel 2.0 dCi.

Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: