O samym pomyśle pisaliśmy już kilka tygodni temu, wtedy to Minister Adamczyk informował, że rozważa taki pomysł. Okazało się, że resort infrastruktury dość szybko przekuł pomysł w projekt, który właśnie trafił do premiera. Według niego kandydat na kierowca będzie mógł szkolić się z rodzicami przez co najmniej rok, choć brana jest także pod uwagę okres dwóch lat, zanim przystąpi do egzaminu państwowego.

W projekcie zawarto też kilka warunków, jakie będzie musiał spełnić młody kandydat oraz sam samochód. Co prawda auto nie będzie musiało być wyposażone w dodatkowy pedał hamulca i gazu, tak jak ma to miejsce w przypadku pojazdów nauki jazdy, ale konieczne będzie specjalne oznakowanie. Kandydat na kierowcę będzie musiał mieć ukończone 17 lat, być zaznajomiony z przepisami prawa ruchu drogowego, co ma potwierdzać ukończony kurs teoretyczny zakończony pozytywnym wynikiem egzaminu wewnętrznego, a rodzic lub opiekun prawny będzie musiał mieć prawo jazdy od co najmniej 5 lat.

W projekcie wprowadzono także osobne limity prędkości dla ćwiczących jazdę pod okiem rodziców. W mieście będzie to 50 km/h niezależnie od znaków, a poza terenem zabudowanym maksymalnie 80 km/h. Młodzi kursanci będą mieli także zakaz wjeżdżania na autostrady i drogi ekspresowe.