Nie każda dwujezdniowa i wielopasmowa droga to trasa ekspresowa. Dobrym przykładem jest S8, łącząca Warszawę z południem kraju. Mimo że drogę oddano już do użytku kierowcom, to na poszczególnych odcinkach wprowadzono dość rygorystyczny limit prędkości wynoszący 60 km/h. Wystarczy nawet raz przejechać się nową drogą, by zauważyć, że większość kierowców nie stosuje się do wprowadzonego ograniczenia. Nietrudno o groźne sytuacje w przypadku sporych różnic w prędkości pomiędzy kierowcami jadącymi przepisowo a tymi, którzy poruszają się znacznie szybciej.

Wprowadzone ograniczenie to konsekwencja oczekiwania przez GDDKiA na zakończenie wszystkich procedur i formalności dotyczących odbioru drogi przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Dopiero po ich zakończeniu trasa formalnie staje się drogą ekspresową, co oznacza zmiany dotyczące ograniczeń prędkości. Do tego czasu pozostaje jeździć nawet po trzypasmowej drodze z prędkością zaledwie 60 km/h.

Jak dotąd decyzję o pozwoleniu na użytkowanie wydano m.in. na niemal 10-kilometrowym odcinku pomiędzy Przeszkodą a Radziejowicami. To oznacza dopuszczalną prędkość 120 km/h. GDDKiA przestrzega jednak, że miejscami mogą trafić się jeszcze czasowe utrudnienia. Wszystko z powodu finalnych prac związanych z usuwaniem tzw. usterek, czyli zastrzeżeń zgłoszonych już po uzyskaniu decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.

Niestety, nie wszędzie jeszcze podniesiono limit prędkości. GDDKiA liczy na to, że jeszcze w październiku kierowcy będą mogli jeździć szybciej na odcinku między Przeszkodą a Paszkowem.

Foto: GDDKiA / GDDKiA
Trasa S8