Stirling Moss, legenda torów wyścigowych, uznał, że z okazji urodzin jego żona najbardziej ucieszy się w Toyoty iQ, przepraszam – Aston Martina w kolorze Racing Green. Jak pomyślał, tak zrobił. A na koniec owinął autko kokardką i voila, żona promienieje ze szczęścia. Też bym chciał takie prezenty na urodziny dostawać…