Volkswagen Jetta to, bardzo przepraszam, flak z olejem

Filip Otto
Filip Otto
Nawet flaki z olejem wydają się przy nowej generacji modelu Jetta czymś nierzeczywiście pociągającym i fascynującym. Kompaktowa limuzyna Volkswagena została zbudowana na przedłużonej o 7 cm płycie podłogowej Golfa VI, ale jest to niezauważalne z zewnątrz, ponieważ każdy panel nadwozia jest inny. Fajnie, ale całość jest porażająco, że się tak wyrażę, żadna. Jetta to auto bez żadnej osobowości, to szara masa. Wnętrze wcale nie jest ciekawsze.
Tak, wiem, pewnie Jetta będzie się dobrze prowadziła (to w końcu Golf pod spodem), ma nowoczesne i oszczędne silniki (wszystkie z turbo, od 105 do 200 KM), diabelsko zaawansowane skrzynie biegów DSG (6- lub 7-biegowe) i jak przystało na współczesne auto , dba o środowisko (wybrane modele mają system stop&start), ale dlaczego to wszystko, co fajne i potrzebne, opakowano w nadwozie totalnie niefajne i nudne? No dlaczego?!
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Filip Otto
Filip Otto
Powiązane tematy: Wiadomości

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu