Wiadomości Aktualności Volkswagen powiększa zatrudnienie. Praca nie dla ludzi, a dla owiec

Volkswagen powiększa zatrudnienie. Praca nie dla ludzi, a dla owiec

Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

Każda siła robocza jest cenna. Volkswagen powiększa swoje zasoby pracownicze w USA. Do grona 4 tys. pracowników fabryki Volkswagen Chattanooga dołączyło stado 50 owiec. Bez nich zasilanie zakładów i produkcja aut byłaby zagrożona.

Amerykańskie zakłady Volkswagena powiększają kadrę o stado owiec
Zobacz galerię (5)
Volkswagen / Volkswagen
Amerykańskie zakłady Volkswagena powiększają kadrę o stado owiec
  • Zadaniem stada jest utrzymanie gleby i roślinności w odpowiednim stanie, by farma słoneczna mogła pracować z pełną wydajnością
  • Farma słoneczna nieopodal zakładów Volkswagen Chattanooga zaspokaja ponad 12 proc. zapotrzebowania fabryki na energię elektryczną
  • Z usług owiec do utrzymania trawy korzysta się na całym świecie. Wypas stad prowadzą m.in. lotniska w Belgii (Zaventem) i w Polsce (Leszno)
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Ponad 4 tys. osób i 50 owiec. Oto obecny stan zatrudnienia w amerykańskich zakładach Volkswagen Chattanooga, gdzie powstają dwa popularne modele niemieckiej marki: Atlas i Passat. Właściciele fabryki nie kryją, że nowi współpracownicy (tak przynajmniej przedstawia się stado w oficjalnych materiałach prasowych) są niezbędni dla tzw. operacji słonecznych. Innymi słowy, owce są niezwykle potrzebne na farmie fotowoltaicznej, która zaspokaja ponad 12 proc. zapotrzebowania fabryki na energię elektryczną.

Przeczytaj też:

Stado ma proste zadanie do wypełnienia: wystrzyżenie trawy i innej roślinności, która mogłaby zakłócić działanie farmy fotowoltaicznej oraz „minimalizowanie ryzyka erozji w instalacjach solarnych”. Zbyt wysoka trawa mogłaby bowiem znacząco wpłynąć na efektywność całej farmy. Na tym jednak nie koniec. Doceniono również nawożenie gleby i wspomniano o utrzymaniu ziemi w dobrym stanie (ubijanie i napowietrzanie gleby). Volkswagen uchylił także rąbka tajemnicy z procesu rekrutacji. Uznano, że owce lepiej poradzą sobie od tradycyjnych kosiarek, gdyż mogą łatwiej dotrzeć w trudno dostępne miejsca. Okazało się także, że owce są atrakcyjniejsze od kóz, które mogą wskakiwać na panele słoneczne oraz gryźć kable instalacji elektrycznej. W komunikacie prasowym wspomniano także, że "owce są niezawodnymi robotnikami, przeżuwającymi trawę każdego dnia w różnych temperaturach" (cytat z materiałów prasowych).

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nie zapomniano o BHP. Duże tafle solarne zapewniają wystarczająco dużo cienia, by chronić stado przed upałem. Na wszelki wypadek postarano się także o stosowną straż (wspomniano o dwóch 12-letnich osłach), by ostrzegać stado przed zagrożeniem ze strony innych zwierząt (przede wszystkim kojotów). Okazuje się, że osły są na tyle czujne (wyróżniają się doskonałym wzrokiem i słuchem), że potrafią wyczuć drapieżniki na tyle wcześnie, by wszcząć alarm i oczekiwać na pomoc ranczerów. Do czasu nadejścia pomocy osły mogą walczyć w obronie stada. A w konfrontacji z drapieżnikami potrafią szarżować, kopać i gryźć.

Wbrew pozorom Volkswagen nie jest jedynym pracodawcą korzystającym z owiec. Kilkadziesiąt owiec zajmuje się trawą na lotnisku w belgijskim Zaventem nieopodal Brukseli. W Polsce za niemal sto hektarów terenu lotniska w Lesznie odpowiada zaś duże stado liczące aż kilkaset sztuk. Bez względu jednak na miejsce wypasu wciąż pozostaje jeden istotny problem do rozwiązania: emisja metanu, który ma spory wpływ na ocieplenie klimatu.

Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Powiązane tematy: