• Wojsko ogłosiło przetarg na zakup 485 nieopancerzonych egzemplarzy z opcją zakupu dodatkowych 125 sztuk. Zgłosiło się zaledwie trzech oferentów
  • Na zakup nieopancerzonych następców Honkera przeznaczono kwotę 121 mln złotych. Po otwarciu trzech ofert okazało się, że żadna nie mieści się w wymaganym przez wojsko limicie finansowym
  • Armia chce kupić także 22 sztuki opancerzonych wersji o DMC nieprzekraczającym 5000 kg. Oferty przyjmowane są niemal do końca października

Polska armia już od kilku lat poszukuje nowego samochodu, który zastąpi dobrze znaną polską terenówkę, czyli Honkera. W ciągu kilku ostatnich lat wojsko rozpoczynało i unieważniało postępowania na zakup nowego auta. Wszystkie dotychczasowe próby spełzły jednak na niczym. Mimo wielu chętnych (tylko w trzecim przetargu zgłosiło się 11 oferentów) nikt nie spełnił wymogów i oczekiwań.

Nawet 485 nieopancerzonych aut dla wojska

Pora zatem na kolejne próby. Jeszcze w czerwcu ogłoszono przetarg na zakup 485 nieopancerzonych egzemplarzy z opcją zakupu dodatkowych 125 sztuk. Poszukiwano pięcioosobowych samochodów z nadwoziem hardtop typu furgon lub pickup z napędem 4x4 i prześwitem nie mniejszym niż 21,5 cm. Wojskowi oczekiwali aut z silnikami diesla o mocy minimum 110 kW, ogumieniem z wkładkami typu Run Flat i takim zbiornikiem paliwa, by można było pokonać co najmniej 650 km bez potrzeby tankowania.

Wojsko przeznaczyło na zakup aut kwotę 121 mln złotych. Po otwarciu trzech ofert okazało się, że żadna nie mieści się w wymaganym przez wojsko limicie finansowym. Najtańszą ofertę złożyło konsorcjum firm Zeszuta z Warszawy i Auto Podlasie z Siedlec – do zapłaty ponad 148 mln złotych. Najdroższa okazała się propozycja innego konsorcjum (Glomex MS Polska, Glomex MS s.r.o), którą wyceniono na ponad 159 mln zł.

Będą też wersje opancerzone

Prócz nieopancerzonych aut wojskowi potrzebują też wersji z odpowiednim opancerzeniem i szybami kuloodpornymi spełniającymi poziom ochrony STANAG (nie niższy niż pełny 1 w zakresie kuloodporności i wybuchu miny). Samochody z napędem 4x4 powinny pomieścić 5 osób łącznie z kierowcą. Na tym nie koniec wymogów. Wojskowi oczekują zdolności pokonywania brodów o głębokości co najmniej 0,5 m (bez przygotowania) i o 15 cm głębszych po uprzednim przygotowaniu pojazdu.

Ogłoszenie o przetargu opublikowano 20 września. Na przesłanie ofert (do 25 października) i ich otwarcie trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Na pierwsze samochody (o ile przetarg zostanie rozstrzygnięty) poczekamy do jesieni 2021 roku.