Myli się jednak ten, kto sądzi, że napęd na cztery koła pojawi się w dopiero w zaprezentowanej Octavii RS. Nic z tego! Kto chce odpychać się "czterema łapami", ten musi zdecydować się na hit z Mlada Boleslav w odmianie rodzinnego kombi.

Jeżeli chodzi o praktyczność, to podobnie, jak w wersjach z napędem na jedną oś, o Octavii można wyrażać się w samych superlatywach. Ogromna ilość miejsca z tyłu, gigantyczny bagażnik, znakomita ergonomia miejsca kierowcy i prosta obsługa to atuty nie do pogardzenia. Dlatego skupimy się raczej na napędzie, w którym znalazło się kilka nowości.

Pierwsza z nich to system Haldex nowej, piątej już generacji. Napęd nowej Octavii 4x4 działa w ten sposób, że gdy przednim kołom nie brakuje przyczepności, tylko one są napędzane. Dopiero gdy przednia oś zaczyna mieć kłopoty z trakcją, załączany jest napęd tylnych kół. Dzieje się to za pomocą sprzęgła wielopłytkowego, głównego elementu systemu Haldex. Reakcja na decyzję komputera o konieczności przełączenia napędu w tryb 4x4 jest natychmiastowa i trwa milisekundy.

Druga nowość to elektroniczny mechanizm różnicowy, który potrafi przyhamować pojedyncze koło, mające kłopot z trakcją, i tym samym przenieść moc silnika na pozostałe koła. W ten sposób auto, którego np. przednie lewe koło stoi na lodzie, a pozostałe na śniegu, może płynnie ruszyć.

To tyle teorii - a jak to działa w praktyce? Aby w pełni docenić walory systemu Haldex w Octavii, trzeba się zdecydować na silnik benzynowy lub mocniejszego diesla. Najsłabszy, 105-konny silnik 1.6 TDI (od 92 700 zł) ma za mały potencjał, by skłonić elektronikę do częstego załączania napędu tylnych kół. Co innego dzieje się w przypadku mocnego, 150-konnego dwulitrowca 2.0 TDI (od 100 700 zł) - w wersji z przednim napędem ten motor bez trudu potrafi spowodować poślizg przednich kół podczas ostrego ruszania na suchym asfalcie. W wersji 4x4 nie ma na to szans!

Zadziwiająca jest dynamika Skody po wprowadzeniu napędu 4x4 w nowej Octavii, który swoje ważyć musi, a do tego zawsze wprowadza dodatkowe opory mechaniczne. Tymczasem 180-konna wersja 1.8 TSI (od 103 tys. zł ze skrzynią DSG) podczas sprintu do "setki" nie traci ani ułamka sekundy w porównaniu z przednionapędowcem! Niestety, wzrasta spalanie - w tym przypadku o litr benzyny na 100 km (odpowiednio 5,7 i 6,7 l/100 km w cyklu mieszanym). W przypadku diesli przyrost spalania w wersji 4x4 jest znacznie mniejszy i wynosi w cyklu mieszanym 0,3 litra oleju napędowego na 100 km.

Z tego co widać, nowa Octavia Kombi 4x4 nie będzie autem tanim. Ale że konkurencja wśród popularnych marek jest niewielka, to Skoda może windować ceny.

Trzeba jednak przyznać, że będą to dobrze wydane pieniądze.

Tekst i zdjęcia: Adam Mikuła