Pan Wiesław ma 62 lata. Do pracy jeździ samochodem. Prawo jazdy ma od wielu lat i nigdy nie spowodował wypadku, jeździ bardzo ostrożnie. Jednak kilka lat temu omal nie doszło do tragedii. Zasłabł za kierownicą samochodu. Na szczęście zdążył zjechać na pobocze i tam resztką sił zatrzymał samochód. Nigdy wcześniej takie przygody mu się nie przytrafiały.

Jak się okazało, przyczyną był listek zapachowy zawieszony na lusterku wstecznym. Kupiłem na stacji paliwowej listek. Powiesiłem go w aucie i ruszyłem w dalszą podróż. Już po kilku minutach coś zaczęło się dziać. Najpierw poczułem drapanie w gardle, potem zaczęły mnie swędzieć oczy, pojawiły się silne zawroty głowy i duszności, a w końcu omdlenie. Od razu pomyślałem, że to przez ten listek. Potwierdziły to badania lekarskie.

Od tej pory nie używam zapachów samochodowych. Lekarze potwierdzają, że takich przypadków jest więcej, choć nie wszystkie mają aż tak burzliwy przebieg.

Najbardziej zagrożone są dzieci

Dr hab. Ewa Czarnobilska, kierownik Katedry Toksykologii i Chorób Środowiskowych, kierownik Zakładu Alergologii Klinicznej i Środowiskowej z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, ostrzega: Odświeżacze powietrza używane np. w naszych samochodach szczególnie szybko uczulają młode pokolenia, małe dzieci, które z łatwością uczulają się na substancje chemiczne, bo ich bariera skórna, śluzówki są delikatne.

Potwierdzają to moje badania epidemiologiczne wśród krakowskich uczniów, u których przy pomocy testów płatkowych badaliśmy alergie na substancje chemiczne. Co trzeci 7-8-latek i co czwarty 16-17-latek jest uczulony na substancję zapachową. Z łatwością uczulamy noworodki, niemowlęta i dzieci przedszkolne, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Odświeżacze powietrza stosowane są prawie wszędzie: w supermarketach, w naszych mieszkaniach, ale najbardziej szkodzą w samochodach ze względu na małą przestrzeń i duże stężenie.

Warto o tym pamiętać, kiedy podróżujemy z naszymi dziećmi. Już od ich pierwszych tygodni życia wyrzućmy wszelkie odświeżacze powietrza z naszych samochodów. Uczulony na zapachy młody organizm jako osoba dorosła może reagować bardzo gwałtownie – napadowym kichaniem, katarem, świądem i łzawieniem z oczu, kaszlem, a nawet napadem duszności astmatycznej. Te wszystkie objawy utrudniają prowadzenie samochodu i są poważnym zagrożeniem na drodze.

U osób z alergicznym katarem czy astmą oskrzelową, nawet tych nieuczulonych na zapachy, może nasilić się katar, zaostrzyć astma, bo substancje zapachowe działają drażniąco. Miłośnicy odświeżaczy zapachowych powinni zdawać sobie sprawę z tego, że często oddychają tablicą Mendelejewa. Osoby ze skłonnościami do alergii, cierpiące na choroby dróg oddechowych, astmatycy, kierowcy często przewożący w samochodach małe dzieci – oni wszyscy powinni zrezygnować ze wszelkich pachnących zawieszek, drzewek czy odświeżaczy w aerozolu.

Na dobrą sprawę wystarczy odpowiedzieć na pytanie: czy w jakimkolwiek pomieszczeniu w domu czy w pracy rozpylilibyśmy tak intensywny chemiczny zapach (np. waniliowy), jak to zdarza się w samochodzie? Lepiej przyjąć zasadę: jeśli w aucie jest fotelik dla dziecka, to nie ma tam odświeżaczy.

Klimatyzacja musi być czysta

Dr hab. Ewa Czarnobilska radzi, by nie zapominać o czyszczeniu klimatyzacji: „Każdy, a zwłaszcza alergik, powinien przestrzegać terminów wymiany filtra kabinowego i dezynfekcji klimatyzacji. Długotrwała jazda z zapchanym filtrem oznacza, że kierowca i pasażerowie zamiast świeżym powietrzem oddychać będą brudem. Stan filtra jest istotny dla alergików, ponieważ – ze względu na wysokie stężenie pyłków – nie zawsze mogą sobie oni pozwolić na podróżowanie z otwartymi oknami lub dachem.

Powietrze docierające do kabiny z nawiewów musi więc być jak najczystsze. Dodatkowo sam filtr powietrza może być źródłem alergenów takich jak zarodniki grzybów pleśniowych czy roztoczy kurzu domowego. Brudny filtr to bardzo dobra odżywka dla tych pajęczaków”.

Są różne sposoby na czyszczenie klimatyzacji, można nawet kupić środek czyszczący w aerozolu i samemu wykonać odgrzybianie, ale ta metoda jest najmniej skuteczna. Wszyscy, a zwłaszcza alergicy, powinni pamiętać, że niedokładnie wyczyszczona klimatyzacja może być powodem poważnych chorób. Trzeba usunąć alergeny z całego układu i przewodów wentylacyjnych.

Jednym z bardziej skutecznych sposobów jest metoda czyszczenia ultradźwiękami. Wykorzystuje się tu nabój skondensowanego płynu dezynfekującego oraz specjalne urządzenie. Ogromna dawka substancji odkażających odpowiada przeciętnie 10 opakowaniom preparatu w aerozolu. Substancja jest rozbijana, tworzy się mgiełka docierająca do wszystkich zakamarków układu wentylacji.

Cały proces trwa około kwadransa i pozwala skutecznie oczyścić klimatyzację. Usuwa i niszczy mikroorganizmy, roztocza, grzyby i bakterie, a także pleśń, czyli środowisko rozwoju roztoczy. Co istotne, zanim środek dezynfekujący ulegnie całkowitej biodegradacji, pozostaje we wnętrzu samochodu i spowalnia rozwój pasożytów nawet przez kilka miesięcy.

Odgrzybianie klimatyzacji powinno się przeprowadzać co najmniej raz w roku. Zdaniem lekarzy, alergicy powinni robić to częściej – nawet dwa razy w roku.

Jak wynika z badań Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI), w tej chwili 30 proc. mieszkańców Europy ma objawy alergii. Za 15 lat będzie je miał już co drugi Europejczyk. 50 proc. alergii ma podłoże genetyczne, ale pozostałe to alergie nabyte i to ich liczba nieustannie wzrasta. Dlatego ważne jest, by zdecydowanie ograniczyć ilość szkodliwych substancji, które aplikujemy sobie i naszym dzieciom podczas jazdy samochodem – zarówno chodzi o naturalnie powstające w klimatyzacji drobnoustroje, jak i preparaty chemiczne.

Na zdrowy rozum: czy ktoś wpadłby na pomysł, by waniliowy zapach rozpylić w mieszkaniu w takim stężeniu, by był wyczuwalny natychmiast po wejściu do domu? Skoro średniej wielkości pomieszczenie mieszkalne ma wielokrotnie większą objętość niż wnętrze auta, czy powiesilibyście w jednym pokoju dziesięć listków zapachowych? Czy ktoś, kto wykorzystuje w aucie silnie perfumowane spreje nabłyszczające, tak samo robi w domu np. w celu odświeżenia mebli? Raczej nie!

Źródła groźnych substancji w aucie

Różnego rodzaju alergeny w samochodzie po pierwsze, powstają naturalnie w układzie klimatyzacji, po drugie, ich źródłem jest zwykły brud i brak higieny, po trzecie – wprowadzamy je do samochodu wraz z różnymi chemicznymi nawaniaczami i niskiej jakości kosmetykami, które w mniejszym stopniu spełniają swoją pierwotną funkcję (np. czyszczenie i konserwacja tworzyw), a w większym – perfumują wnętrze.

Sam zrób zapach do auta

Jeśli koniecznie chcecie, by w waszym aucie pachniało i żeby jednocześnie ograniczyć zagrożenie, możecie sami zrobić sobie odświeżacz naturalnymi metodami:

- można wsypać do pończochy czy skarpety zmieloną kawę i trzymać w samochodzie;

- można kupić naturalny olejek eteryczny i rozpuścić go w czystej wodzie, a potem spryskiwać nim wnętrze pojazdu. Najlepiej niewidoczne części foteli czy dywaniki;

- naturalne olejki eteryczne można zmieszać z wodą, wsypać żelatynę i wlać do słoiczka, by zastygły. W zakrętce trzeba zrobić otwory lub zastąpić ją ozdobnym skrawkiem tkaniny;

- można do tego celu wykorzystać też kulki hydrożelowe. Wystarczy namoczyć je w pachnącym roztworze na kilkanaście godzin, a następnie w przygotowanym słoiczku zabrać do samochodu;

- można zrobić zapach do auta bardziej skomplikowaną metodą: do pączków kwiatów i wybranych owoców cytrusowych (pokrojonych w cienkie plastry) dodać miętę czy tymianek. Następnie ułożyć na blasze wyłożonej papierem i wstawić do piekarnika na dwie godziny w temperaturze ok. 100ºC, a potem dodać parę kropel olejku zapachowego i zamknąć na kilka tygodni w szczelnym pojemniku. W ten sposób powstanie skomponowany przez nas zapach do samochodu.

Dezynfekcja wnętrza auta

Mając skłonności do alergii, warto na co dzień zadbać o czystość tapicerki, a raz lub dwa razy w roku – profesjonalne czyszczenie i odgrzybianie.

- kupując sprej do tapicerki, wybieraj środki renomowanych producentów z możliwie małym dodatkiem perfum;

- wypróbuj mycie parowe – małą myjkę parową można kupić za nieduże pieniądze;

- nie żałuj na odkażanie klimatyzacji, szczególnie skuteczne jest wykorzystanie ultradźwięków.