Klocki hamulcowe czy reflektor, możemy wybierać spośród kilkunastu różnych producentów. Chyba że zdecydujemy się na egzotyczne auto, np. kilkuletnie Subaru Legacy sprowadzone z USA - tak rzadkie w Polsce, że nie opłaca się magazynować części do niego, na tyle różne od europejskiej wersji, że nie wiadomo, co pasuje, a co nie. Tu często nie pomoże ani autoryzowany diler (bo firmowy, oficjalny program katalogowy nie zna amerykańskich numerów nadwozia) ani typowy sklep z zamiennikami. Wtedy, właścicielu, masz problem! A pozostali? Po części potrzebne do jazdy można pójść w zasadzie do dowolnego dostawcy. Ale jeśli zależy nam na idealnym stanie auta, jeśli wszystkie detale, emblematy, elementy wnętrza, przełączniki itp. mają idealnie pasować i wyglądać, nie unikniemy kontaktów ze sklepami części prowadzonymi przez autoryzowanych dilerów. Części rzadko potrzebne sprzedaje tylko ASODlaczego wśród tarcz hamulcowych do starego BMW można dosłownie przebierać, a np. mocowanie rolety bagażnika czy halogeny da się kupić tylko w autoryzowanym serwisie? Bo części takie, jak tarcze, klocki, sprzęgła i wiele innych, są często wymieniane i opłaca się je produkować. A ponadto jedna tarcza sprzęgła czy tarcza hamulcowa pasuje do wielu modeli samochodów, bo producenci już na etapie konstrukcji auta często korzystają z gotowych wzorów. A uchwyt rolety pasuje tylko do jednego modelu, psuje się rzadko i można bez niego żyć, a w ostateczności da się go kupić na szrocie. Nie opłaca się go produkować i robić konkurencji autoryzowanej sieci dilerskiej, bo nie da się sprzedać ich wiele.Na szczęście dobre firmy zapewniają części nawet do najstarszych swoich aut, bo kilkunastoletnie Mercedesy, BMW czy Toyoty w dobrym stanie todobra wizytówka firmy. A jeśli jeszcze w parze z dostępnością części idzie przyzwoita cena, dopasowana do niewielkiej wartości aut i realiów rynkowych, to należy takie postępowanie pochwalić. I to właśnie sprawdzamy: jak wybrane firmy traktują właścicieli starszych modeli? Czy żądane części da się sprowadzić, jak szybko i za ile? To dobry test przed wyborem starego auta. Pierwszy wniosek: wygodniej jest mieć starego Mercedesa, Volkswagena czy BMW niż np. Alfę Romeo, bo w serwisie Alfy dowiemy się np., że części obecne w katalogu zostały wycofane z oferty. Lepiej jest w przypadku Volvo. Wszystko da się sprowadzić nawet do Amazona, ale w wielu wypadkach spotkamy się ze zwykłym "zdzierstwem": tylna lampa do Volvo 240 za 460 zł to drogo, a zamienników o dobrej jakości na rynku brak. Im popularniejsze auto, tym lepiej dla użytkownika, bo producenci zamienników wymuszają obniżanie cen. Mogą one być (nawet w firmowym serwisie) tylko na tyle wysokie, na ile pozwala rynek. Wiedząc, kto jest producentem danej części (m. in.na reflektorach podaje się nazwę producenta), można pójść do sklepu i zamówić np. reflektor Boscha, Valeo czy Helli i wówczas mamy pewność, że kupujemy część oryginalną i to zwyklew lepszej cenie. Ale niektóre firmy utrudniają nam zadanie, zastrzegając z góry u producentów produkujących na potrzeby fabryki aut, że danych elementów nie wolno sprzedawać poza oficjalną siecią dilerską. Tak robi często np. Volvo.Niekoniecznie element wyprodukowany przez dostawcę części "fabrycznych" (jeśli dostępny) jest najlepszym wyborem, ale to zawsze część pewna. Nie musimy obawiać się dużych wpadek jakościowych. Decydując się na tzw. zamiennik nieznanej nam marki, ryzykujemy. Z przeprowadzonych w ubiegłym roku przez "Auto Świat" testów zamienników reflektorów wynika, że jakość najtańszych, dalekowschodnich reflektorów jest żenująca. To jednak nie zawsze bywa widoczne na pierwszy rzut oka.Najłatwiej jest o części do aut niemieckich Ponieważ najtańsze są cześci do aut w Polsce najpopularniejszych, to najtaniej wychodzi utrzymanie aut niemieckich - o ile pogodzimy się, że nie zawsze idziemy po części do dilera. Konkurencja na rynku części jest tak duża, że np. za dobre tarcze hamulcowe do Mercedesa W 124 zapłacimy kilkadziesiąt złotych, a za te same cz'ści do egzotycznego "japończyka" nawet kilkaset. Jest jeszcze jeden powód, dla którego chcąc nie mieć problemów z częściami, warto kupić auto popularne: to dostępność elementów używanych. Aby się przekonać, wystarczy w internecie wejść do serwisu allegro. Dobre drzwi do BMW serii 3 lub 5 z początku lat 90. kupimy już za 100 zł i często od razu we właściwym kolorze! Z "japończykami" jest gorzej. Trudno będzie znaleźć np. używany mechanizm wycieraczek do starej Corolli (bo w większości egzemplarzy psuje się), a nowy kupimy tylko w ASO (na szczęście jest) za ok. 850 zł. Z "francuzami" jest inny problem: większość części występowała w kilku-kilkunastu wersjach produkowanych równolegle lub ciągle modyfikowanych. Szansa na dobranie np. używanego komputera silnika jest mała. Podobne auta miały różne deski rozdzielcze, przełączniki. Problemy mają też autoryzowane serwisy. Często pytają kliantów o dodatkowy numer wymalowany pędzelkiem pod maską (np. Citroën) lub na dodatkowej tabliczce (np. Renault). Numerek zamalowany? Masz problem! Tym niemniej z dostępnością oryginalnych części jest coraz lepiej. Warto pytać w ASO, bo często jest tam taniej, niż gdzie indziej. A nawet jeśli nie, to pytanie nic nie kosztuje.