Chodzi o urządzenie, które pozwala na monitorowanie przestrzeni przed samochodem. I tylko w jednym celu: by ostrzec przed niebezpieczeństwem. Ciekawe rozwiązanie proponuje MobilEye – firma, która producentom samochodów dostarcza system kamer. Zaawansowane urządzenia są fabrycznie montowane w samochodach takich marek jak BMW, Cadillac, Opel czy Volvo.

Zestaw uniwersalny ma kamerę mocowaną do szyby: najlepiej za lusterkiem, by nie przesłaniać widoku. Zależnie od samochodu system podłączany jest do instalacji CAN lub do wybranych elementów instalacji elektrycznej auta. Podłączenie jest niezbędne do tego, by można było automatycznie zmieniać światła z drogowych na mijania, a także wszczynać alarm w sytuacji, gdy nastąpi zmiana pasa ruchu bez uprzedniej sygnalizacji kierunkowskazem.

Kamera monitoruje przestrzeń przed samochodem nie tylko po to, by wykrywać przekroczenie pasa ruchu. Przydaje się także do wykrywania obiektów takich jak samochody, rowerzyści, motocykliści czy piesi. Wykrywanie obiektów wiąże się nie tylko z ostrzeżeniem kierowcy. System dodatkowo ocenia, czy kierowca zachował prawidłową odległość od poprzedzającego samochodu.

Na ekranie niewielkiego wyświetlacza pojawia się wówczas odległość szacowana w sekundach względem prędkości jazdy. MobilEye jest ciekawym rozwiązaniem, które z pewnością ma wpływ na bezpieczeństwo podróży. Jednak to kosztowna inwestycja. Podstawowy zestaw do samochodów starszych generacji (bez instalacji CAN) to wydatek rzędu 2500 zł, a do nowszych – ok. 3000 zł.