Słonecznikowy nie tuczy

| Aktualizacja
Zachęceni wynikami testów z 2000 i z 2003 r., kiedy to mimo kilku problemów udało się pokonać zasilanym olejem spożywczym kilkunastoletnim Golfem II turbodieslem kilkadziesiąt tys. km (i to bez zniszczenia silnika), postanowiliśmy sprawdzić, jak takie samo paliwo sprawdzi się w supernowoczesnym Golfie TDI. Przyznajemy, że przyjęliśmy dosyć ostre założenia. Samochód seryjny, bez żadnych przeróbek. W żaden sposób nie modyfikowaliśmy ani nie rozcieńczaliśmy też paliwa - olej pozostał dokładnie taki, jaki można znaleźć na półkach w sklepie spożywczym. Sceptycy twierdzili, że to się nie może udać, że prawdopodobnie auta nie da się uruchomić.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu