Olbrzymi nakład pracy, jak na wymianę części, której żywotność określa się w setkach godzin! Problem został dostrzeżony nawet przez polityków. Obecnie obowiązujące normy unijne zobowiązują producentów do tego, by kierowca mógł wymienić żarówkę samodzielnie. Postanowiliśmy sprawdzić, czy firmy zastosowały się do nowych uregulowań.

Po oględzinach 35 nowych aut wiemy już, że najgorsze przypadki odeszły w przeszłość przy okazji modernizacji lub wprowadzenia nowych modeli. Dwadzieścia z nich wypadło dobrze. Co ciekawe, dobre oceny uzyskiwały nawet samochody, w których do wymiany żarówki konieczny był demontaż całego reflektora - niektóre konstrukcje są tak przemyślane, że można to zrobić szybko i bez użycia narzędzi.

Niestety, złe rozwiązania nie do końca wymarły

W zupełnie nowych modelach: Audi A4, Hondzie Civic, Nissanie Qashqaiu i Oplu Corsie wymiana żarówki nadal wymaga wiele cierpliwości, sprzętu i umiejętności.Naszym zdaniem wymiana żarówek w reflektorach nie powinna stanowić dla kierowcy problemu. W wielu przypadkach nie uda się jednak tego zrobić bez wcześniejszego przestudiowania instrukcji obsługi. Dla nas to powód do krytyki.

Podobnie zresztą jak fakt, że wyjęcie żarówki wymaga wcześniejszego zdemontowania reflektora. Jeśli przy wymianie potrzebne są narzędzia, czynność staje się jeszcze bardziej skomplikowana, ale nadal wykonalna dla amatora. Jeżeli jednak przed wymianą żarówki trzeba jeszcze zdemontować w komorze silnika inne podzespoły, radzimy udać się do warsztatu.

W prawie wszystkich modelach zrobisz to sam

Smart Fortwo

W tym przypadku nie trzeba żadnej instrukcji, z wymianą żarówki poradzi sobie każdy. Po otwarciu maski wszystko jest jasne. Trzeba tylko zdjąć gumowy kapturek i wymienić żarówkę.Olbrzymi postęp w porównaniu z poprzednikiemMini.

Skoda Octavia

Jeśli ktoś ma pod ręką instrukcję obsługi, poradzi sobie nawet bez narzędzi. Ale bez "ściągawki" będzie problem!

Ford Mondeo

Do wyjęcia klosza potrzebny jest śrubokręt. Nie znajdziemy go w fabrycznym zestawie narzędzi. Pewnie padł ofiarą księgowych...

Nissan Qashqai

Po lewej stronie uzyskanie dostępu do żarówki wymaga demontowania części układu dolotowego. Po prawej jest łatwiej.

Opel Corsa

Po obu stronach dostęp do żarówek jest utrudniony przez inne elementy znajdujące się pod maską. Tu pomoże tylko warsztat i dobry mechanik.

Zużyte ksenony

Dobre lampy ksenonowe powinny wystarczyć na ok. 2-3 tys. godzin. Niestety, zwykle to tylko teoria, bo szkodzi im m.in. jazda po nierównych drogach i związane z tym drgania. Lampy ksenonowe z czasem tracą swoje właściwości.

Jeżeli barwa światła staje się intensywnie niebieska, oznacza to, że wkrótce trzeba je będzie wymienić. Gdy po kilku latach eksploatacji przepali się jedna z lamp, to że względu na dużą różnicę w barwie emitowanego światła między nową i starą lampą lepiej od razu wymienić obie.

Jasne czy trwałe?

Przy zakupie żarówek halogenowych warto pamiętać, że większość produktów "+50 proc. światła" starcza na krótko, często zaledwie na 200-300 godzin pracy. Dostępne są też nieco słabsze, za to trwalsze żarówki, np. Bosch Daytime.

Ksenony tylko w serwisie!

O ile z wymianą żarówek powinniśmy uporać się samodzielnie, o tyle wszelkie prace przy lampach ksenonowych należy pozostawić profesjonalistom. Wynika to z faktu, że do uruchomienia lampy wyładowczej niezbędne jest bardzo wysokie napięcie (ok. 20 tys. woltów). Wytwarzane jest ono przez specjalne przetwornice zasilane z instalacji auta. Nieumiejętne zabiegi obsługowe grożą nawet śmiertelnym porażeniem prądem!

Podsumowanie

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że mając nowe auto, z każdym drobiazgiem trzeba jechać do warsztatu. W przypadku świateł to niedopuszczalne, bo wymiana przepalonej żarówki to kwestia bezpieczeństwa - powinna być wykonalna dla każdego, i to na poczekaniu. Tym razem nie pozostaje nam nic innego, jak zgodzić się z regulacją ECE-R-48, która m.in. nakazuje to właśnie producentom aut.