Logo

Tuning wydechu kontra przepisy

Piotr Wróbel
Piotr Wróbel
  • Dedykowane wydechy to często tylko dźwięk i design
  • Polskie normy są dość łagodne, jeśli chodzi o dopuszczalną głośność układu wydechowego
  • Ważne jest, aby firma, która wykonuje wydech na zamówienie, miała wystarczającą wiedzę oraz doświadczenie
Pamiętam jednego klienta, który robił u mnie wydech do Mercedesa AMG. Dotarł do domu – a zbyt blisko nie miał – i dzwoni, lekko rozczarowany, że mu za cicho. Musiał przyjechać jeszcze raz, usunęliśmy kilka elementów i dźwięk zrobił się już dość... agresywny. Wojciech Lutomski, właściciel firmy El-Tec z Piastowa pod Warszawą, ma w zanadrzu sporo interesujących historii. Bo co auto, to inny problem lub pomysł na modyfikację układu wydechowego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Najczęściej do El-Tecu zgłaszają się klienci chcący podnieść moc, poprawić dźwięk lub przynajmniej trochę wyostrzyć reakcję na gaz w swym aucie. I słusznie, bo porządny układ wydechowy to podstawa. Modyfikacja wydechu to absolutna konieczność, jeśli ktoś planuje inne przeróbki, np. montaż większej turbosprężarki.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Sporą grupę klientów pana Wojciecha stanowią właściciele nietypowych aut (brak dobrych zamienników poszczególnych elementów, wysokie ceny w sieci dilerskiej), ale czasem trafiają się też i tradycjonaliści przywiązani do jakiegoś starszego, lecz popularnego modelu (np. Audi 80 B3). Taki kierowca zamawia wysokiej jakości wydech, by mieć spokój i nie musieć za parę lat znów inwestować np. w nowy tłumik. W tym wypadku wydech ma szansę wytrzymać dłużej niż... karoseria.
A co z gotowymi sportowymi układami renomowanych firm? Można i tak – mówi pan Wojciech. Ale jakość takich produktów nie zawsze idzie w parze z wysoką ceną. Dedykowane wydechy to często tylko dźwięk i design, za to dość małe rezerwy w kwestii podnoszenia mocy. U nas wygląda to inaczej – kończy pan Wojciech.
– Kluczowa sprawa to jasne określenie celów i potrzeb klienta – wyjaśnia szef El-Tecu. Od razu uprzedzam, że dla mnie liczą się głównie osiągi i basowy, elegancki pomruk. Jak ktoś sobie zażyczy, to projektujemy też "ryczące" wydechy, ale raczej nie jest to główny punkt filozofii firmy.
No właśnie, hałas: polskie normy są dość łagodne, jeśli chodzi o dopuszczalną głośność układu wydechowego. W autach benzynowych nie może być ona wyższa niż 93, w dieslach granica wynosi 96 dB. Wydaje się mało, ale wydech musi już naprawdę "ładnie buczeć", żeby przekroczyć normy.
Gdy tak się stanie, musicie się liczyć z mandatem w wysokości 300 zł i utratą dowodu rejestracyjnego. Częściej jest tak, że kierowca i pasażerowie już odczuwają dyskomfort akustyczny, a do przekroczenia normy i tak dużo brakuje – uspokaja pan Wojciech.
Budowę wydechu zaczyna się od wykonania dokładnego projektu. Powstaje on w oparciu o fabryczny układ, ale uwzględnia m.in.: ewentualne różnice w średnicy (im większa, tym łatwiej "opróżniają się" cylindry, a silnik lepiej wkręca się na obroty), wymianę (lub usunięcie) katalizatora, tłumika środkowego bądź filtra cząstek stałych (diesle). Dobry "tuningowy" wydech powinien być – w miarę możliwości – nieco krótszy od seryjnego i przebiegać stosunkowo najprostszą drogą od kolektora do tłumika końcowego.
Poszczególne elementy wydechu, typowe usterki, koszty wymiany i następstwa ich ewentualnego usunięcia omawiamy w galerii.
Niekiedy bywa i tak, że projekt to jedno, a rzeczywistość to drugie. Z obliczeń może np. wyjść, że katalizator – dla zapewnienia maksymalnych osiągów – powinien znajdować się 120 cm za głowicą silnika, lecz ze względu na brak miejsca trzeba go umieścić znacznie dalej, bo w odległości 160 cm. Istotne są też dobór i odpowiednia obróbka materiałów użytych do wykonania poszczególnych elementów.
Blacha musi mieć odpowiednią grubość, w tłumikach należy stosować włókninę wygłuszającą wysokiej jakości. Uwaga: po założeniu nowego wydechu auto może na pierwszych kilometrach delikatnie przydymiać – to normalne zjawisko. Na początku spaliny mogą... dziwnie pachnieć.

Zdaniem eksperta

Zwłaszcza w mocnych autach turbodoładowanych nie można bezkarnie zmieniać tłumików na pierwsze z brzegu. Należy pamiętać o odpowiedniej objętości, średnicy przelotu i obniżonym ciśnieniu zwrotnym. Nieco inaczej wygląda to w motorze wolnossącym – tu ciśnienie zwrotne należy obniżać delikatniej, w sposób bardziej przemyślany.
Dlatego ważne jest, aby firma, która wykonuje wydech na zamówienie, miała wystarczającą wiedzę oraz doświadczenie i potrafiła zaproponować odpowiednie dla danego auta rozwiązanie. Przestrzegam przed pochopnym usuwaniem katalizatorów i stosowaniem zbyt głośnych układów wydechowych.
mgr Wojciech Lutomski, El-Tec, Piastów k. Warszawy
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor Piotr Wróbel
Piotr Wróbel
Powiązane tematy:PoradyJak naprawićWydech

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!