Bardzo często winę za to ponosi „niewyraźne” oznakowanie, które nawet jest formalnie zgodne z prawem, ale przecież każdy wie, że polskie przepisy drogowe są, jakie są: zawiłe, niezrozumiałe, niektóre ważne zasady są umieszczone w takim miejscu ustawy czy rozporządzenia, że są to kwestie „powszechnie nieznane” – i często organizacja ruchu w danym miejscu opiera się na mniej znanych lub bardziej skomplikowanych, a czasem po prostu „lepiej ukrytych” przepisach ruchu drogowego.

Są i takie przepisy, które łamie 98 proc. kierowców nawet nie dlatego, że ich nie zna, lecz uważa je za nadmierne lub zbędne. A oto subiektywny wybór niektórych z nich.