Logo

Nagrania z kamerek samochodowych biją rekordy oglądalności w sieci. Legalnie?

Sieć pęcznieje od nagrań z tak uwielbianych przez polskich kierowców kamerek samochodowych. Ostatnio popularność zdobywają filmy zarejestrowane w środku pojazdu przez taksówkarzy i kierowców w aplikacjach, takich jak Uber, Bolt czy FreeNow. To sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i uchronienie się np. przed bezpodstawnymi oskarżeniami o molestowanie seksualne. Szokującym przykładem z tego tygodnia jest wideo z Łodzi. Kierowca aplikacji przewozowej uchwycił na nim moment, w którym pasażerka przyłożyła mu nóż do gardła. Co polskie prawo mówi na temat publikowania takich nagrań w internecie?

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Czy korzystanie z kamerek samochodowych w Polsce jest legalne?
Jakie ograniczenia dotyczą używania kamerek samochodowych?
Czy nagrania z kamerek mogą być dowodem w sądzie?
Czy można publikować nagrania w internecie bez zgody osób na nich uwiecznionych?

Czy używanie kamerek samochodowych w Polsce jest legalne?

Żaden przepis nie zabrania kierowcom montowania i używania w aucie wideorejestratora. Niewielkie urządzenia montowane za szybą stały się jednym z najchętniej kupowanych gadżetów motoryzacyjnych ostatnich lat. Dzisiaj na polskich ulicach można częściej spotkać samochód wyposażony w wideorejestrator niż popularny niegdyś zestaw CB-Radia. Moda na ten sprzęt przyszła do nas ze Wschodu, gdzie takie kamery stały się koniecznym standardem. Powód? Tysiące aut bez ważnej polisy OC i częste ucieczki sprawców z miejsca wypadku czy kolizji.

U nas do takich sytuacji dochodzi znacznie, znacznie rzadziej, ale polscy kierowcy wolą dmuchać na zimne. Inwestycję w wideorejestrator uzasadniają przede wszystkim tym, że nagrany sprawca nie będzie próbował obarczyć ich winą za zdarzenie. To też sposób na zabezpieczenie się przed nieuzasadnionymi zarzutami ze strony policjantów, a — długofalowo — może nawet poprawę kultury na polskich drogach. Nie jest tajemnicą, że filmy przedstawiające wykroczenia popełnione przez innych uczestników ruchu często trafiają na policyjne skrzynki.

Zgrywanie danych z wideorejestratora
Zgrywanie danych z wideorejestratoraTomasz Okurowski / Auto Świat

Czy nagrania z kamerek samochodowych mogą być dowodem w sądzie?

Zgodnie z przepisami rejestrowanie obrazu za pomocą urządzenia zamontowanego w aucie nie stanowi problemu, o ile robimy to na własny użytek. Kluczowy jest cel nagrywania — dopóki wykorzystujemy nagrania wyłącznie w celach osobistych, nie łamiemy prawa. Tę kwestię reguluje unijne rozporządzenie w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO), a dokładnie art. 2. ust. 2. lit. C tego dokumentu:

Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do przetwarzania danych osobowych przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze.

Czym jest wspomniana "czynność o czysto osobistym charakterze"? Odtwarzaniem nagrania po pracy, pokazaniem go komuś z rodziny? Zależy od interpretacji, ale wielu prawników zgadza się z tym, że użycie takiego materiału jako dowodu w sprawie, w którą zaangażowany jest autor nagrania, mieści się w definicji celu osobistego.

Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji mówił na antenie radiowej "Jedynki", że takie nagrania są pomocne w ustaleniu sprawcy, ale nie są jedynym materiałem dowodowym. Co oczywiste, amatorskie wideo nie może być podstawą do wystawienia mandatu za przekroczenie prędkości (nawet jeśli kamera ma wbudowany GPS i wyświetla prędkość pojazdu), ale już za inne wykroczenia, jak np. nieustąpienie pierwszeństwa czy spowodowanie kolizji — jak najbardziej. Do tego potrzebne jednak będzie też zeznanie świadka zdarzenia.

Dzięki nagraniu z kamery łatwiej udowodnić swoją niewinność
Dzięki nagraniu z kamery łatwiej udowodnić swoją niewinnośćPiotr Szypulski / Auto Świat

Czy nagrania z kamerek samochodowych można publikować w internecie?

Jeśli nagraliście film i zamierzacie opublikować go w sieci, nie sugerujcie się liczbą wirali krążących w mediach społecznościowych. To, że inni tak robią, nie oznacza, że robią to zgodnie z prawem. Tutaj do kwestii ochrony danych osobowych dochodzi jeszcze kwestia wizerunków osób utrwalonych na nagraniu. Jeżeli nie macie zgody bohaterów filmu, nie możecie rozpowszechniać go w sieci. Od tego są trzy wyjątki:

  1. 1
    Nagrana osoba jest jedynie elementem tłumu albo zgromadzenia.
  2. 2
    Postać z filmu otrzymała wynagrodzenie za pozowanie.
  3. 3
    Bohaterem nagrania jest osoba pełniąca funkcję publiczną (polityczka, policjant na służbie itd.).

Dlaczego to ważne? Dlatego że takie nagrania bardzo często prezentują kogoś w niekorzystnym świetle, np. jako osobę łamiącą przepisy czy nieumiejącą parkować. Można się zasłaniać tym, że wideo zostało opublikowane w celach edukacyjnych, ale trzeba mieć świadomość, że to nie wystarczy. Jeśli bohaterowi nagrania nie spodoba się krytyczny kontekst, może z tego powodu wystąpić na drogę prawną, a my będziemy odpowiadać za naruszenie jego dóbr osobistych.

Nagrywanie jazdy samochodami po chodniku
Nagrywanie jazdy samochodami po chodnikuKonfitura

Czy z nagrań trzeba wymazywać twarze i tablice rejestracyjne?

A jeśli ukryjemy tożsamość tej osoby? Cóż, rozpowszechnianie nagrania w mediach społecznościowych bez wątpienia jest czymś więcej, niż "celem osobistym". Wojciech Wiewiórowski, Europejski Inspektor Ochrony Danych, przestrzegał niegdyś w wywiadzie, że trzeba liczyć się z odpowiedzialnością, jeśli na udostępnionym publicznie filmie (klipy w mediach społecznościowych trafiają do tysięcy, a nawet milionów odbiorców!) będą widoczne cechy umożliwiające zidentyfikowane danej osoby.

Te cechy to coś więcej niż wizerunek (zbiór cech fizycznych, fizjologicznych, kulturowych, społecznych...), dlatego — wbrew pozorom — rozmycie twarzy i tablic rejestracyjnych może nie uchronić nas przed pozwem. Trzeba całkowicie uniemożliwić rozpoznanie nagranej osoby. Według prawa należy zrobić to tak, żeby określenie tożsamości uwiecznionej osoby na podstawie ujawnionych informacji wymagało "nadmiernych kosztów, czasu i działań".

Według orzeczenia NSA RODO nie obejmuje numerów rejestracyjnych
Według orzeczenia NSA RODO nie obejmuje numerów rejestracyjnychBaba87 / Shutterstock

Czy numer rejestracyjny jest elementem chronionym w ramach RODO? Co do zasady, nie, bo przeciętny człowiek nie ustali właściciela pojazdu na podstawie kombinacji liter i cyfr odczytanych z tablicy (ale instytucja już będzie mogła to zrobić). Poza tym za kierownicą może akurat siedzieć ktoś, kto tylko pożyczył auto. Taką interpretację przedstawiło orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Mimo to Mirosław Gumularz, prawnik, doradził w audycji "Jedynki", żeby dla bezpieczeństwa zamazać numer. Tyle że to nadal ryzykowne — publikujesz na własną odpowiedzialność.

Gdzie nie można nagrywać filmów?

Niedawno mogliście przeczytać na naszych łamach tekst o tym, że niektórzy właściciele chińskich samochodów nie mogą nimi wjeżdżać na teren jednostek wojskowych. Powód? Potencjalne wykorzystanie auta jako narzędzie szpiegowskie wbrew woli i wiedzy kierowcy. Wprowadzenie takiego zakazu umożliwia ustawa o obronie Ojczyzny, a dokładnie taki jej zapis:

Zakazuje się, bez zezwolenia, fotografowania, filmowania, utrwalania w inny sposób lub przesyłania danych obrazu obiektów, zajmowanych przez jednostki wojskowe lub służby specjalne, (...), jeżeli zostały oznaczone znakiem graficznym wyrażającym ten zakaz, zwanym dalej "znakiem zakazu fotografowania", ruchomości oraz wizerunku osób, znajdujących się w tych obiektach.

Oczywiście, nie dotyczy on wyłącznie chińskich samochodów, ale to te budzą dziś największe obawy w kwestii bezpieczeństwa narodowego. Wspomniany w ustawie znak jest skuteczny w kontekście kamerek samochodowych — bez zezwolenia dowódcy jednostki nie można nimi nagrywać otoczenia. Taki sam zakaz może wprowadzić np. właściciel galerii handlowej — parking przy sklepie to teren prywatny. Przed korzystaniem z wideorejestratorów w takich miejscach przestrzega nawet producent tych urządzeń.

Kamery samochodowe nie powinny być używane na prywatnych terenach i posesjach bez zgody właściciela. Nagrywanie na prywatnym terenie może być uznane za naruszenie prywatności i prowadzić do konsekwencji prawnych. Jeśli parkujesz samochód na terenie prywatnym, upewnij się, że wideorejestrator jest wyłączony lub uzyskaj zgodę właściciela na jego używanie.

— czytamy na stronie internetowej 70mai.

Jak pokazują powyższe przykłady, choć korzystanie z kamerek w Polsce jest legalne, to ma ograniczenia. Przed opublikowaniem filmu w internecie warto się zastanowić, czy to konieczność, a jeśli tak, to zadbać o zanonimizowanie występujących w nim bohaterów. Co innego, jeśli mówimy o filmie wysyłanym policji — tu przepisy RODO nie obowiązują i nie wymagają zamazywania twarzy czy tablic rejestracyjnych. Najbezpieczniej jednak gromadzić nagrania wyłącznie na własny użytek, np. w celu obrony przed potencjalnymi roszczeniami.

Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu