Sportowych emocji nie brakowało aż do samego końca. Przed finałową rundą w Mszczonowie szansę na zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych 2008 zachowały dwie załogi. Oprócz liderów klasyfikacji - Sławomira Wasiakai Adama Nowaka, którzy w tym sezonie powrócili na rajdowe trasy po 7-letnim rozbracie z off-roadem- o 1. miejsce walczyli obrońcy tytułu sprzed roku - Piotr Domownik i Janusz Jandrowicz.Losy mistrzostw rozstrzygnęły się już na drugim odcinku specjalnym mszczonowskiej rundy, kiedy to Subaru 5700 Domownika stanęło jak wryte na trasie, odmawiając dalszej jazdy. Awarii uległ układ napędowy, który na koniec sezonu nie miał już ochoty do tak wytężonej pracy. Sławomir Wasiak - już pewny swego - dojechał do mety na drugim miejscu, tym razem uznając wyższość Huberta Odejewskiego i Januariusza Gończa, którzy zdobywając w ten sposób komplet punktów, rzutem na taśmę wyprzedzili Domownika i Jandrowicza w klasyfikacji generalnej sezonu, awansując w niej na drugie miejsce. Tego dnia sympatyczny "Domator" z pewnością miło nie będzie wspominał... Do tegorocznego sezonu RMPST nie będzie z nostalgią powracać pamięcią również większość pozostałych zawodników. W tym sezonie z przyczyn organizacyjnych odwołano aż dwie rundy, które miały odbyć się pod Krakowemi Pragą (w Czechach). Zawodyw Górze Kalwarii nie dość, że zorganizowano na bardzo wyniszczającej trasie, to jeszcze odbyły sięw niemiłej atmosferze wzajemnych oskarżeń, kłótni i protestów. Z przedsezonowych obietnic o wydłużeniu odcinków specjalnych ("chcemy się ścigać, a nie kręcić wokół trzepaka" - argumentują od dawna zawodnicy), pozostało niewiele. Poszaleć można było jedynie na Rajdzie Hałda w Wałbrzychu, a także rundach w Łasku oraz Drezdenku. Totalnym nieporozumieniem było zaś ledwie 30 km oesowych finałowej rundyw Mszczonowie. 45-kilometrowa trasa nowej, ciekawej rundy w dalekich Suwałkach, również pozostawiła niedosyt. Powinno się to zmienić w przyszłym sezonie - trasy mają mieć co najmniej 80 km. Prawdopodobnie zabronione zostanie używanie opon kołkowych. Ciekawym trendem, który nasilił się w tym sezonie, jest coraz większa liczba polskich rajdówek spełniających wymogi FIA. Przedsmak rywalizacji na europejskim poziomie dała runda w Wałbrzychu, która stanowiła jednocześnie eliminację Mistrzostw Czech i Słowacji. Wygrał ją, bijąc wszystkich na głowę, Czech Miroslaw Zapletal, startujący Mitsubishi L200 klasy T1. Nie było wśród polskich zawodników takiego, który by nie zazdrościł mu tego auta...