LED-y zamiast żarówek już legalne w Polsce. Ale które? Tłumaczymy, jak nie złamać przepisów

Retrofity LED to specjalnie opracowane zestawy lamp, które montuje się w reflektorach auta w miejscu żarówek. Tak jak są różne typy żarówek — H1, H4, H7, H11 i inne — tak wśród akcesoryjnych LED-ów znajdziemy ich odpowiedniki: H1, H4, H7, H11 i inne. Podstawą jest, aby typ LED-ów był dopasowany do typu żarówek zamontowanych w reflektorach naszego samochodu.

Czy akcesoryjne LED-y pasują do każdego samochodu?

Philips Ultinon Access – retrofity LED niewiele większe od żarówek
Philips Ultinon Access – retrofity LED niewiele większe od żarówekMaciej Brzeziński / Auto Świat
Akcesoryjne LED-y pojawiły się na rynku wiele lat temu i od tego czasu sukcesywnie się zmieniają. I pasują coraz lepiej. Pierwsze LED-y były duże, miały potężne moduły chłodzące, a ich elektronika zamknięta była w dodatkowej kostce na kablu. Nawet jeśli mocowania takich lamp były zgodne z mocowaniem reflektora, to wyzwaniem było pomieszczenie tego wszystkiego w samochodzie. Niektórzy kombinowali: wycinali otwory w tylnych osłonach reflektorów albo po prostu zdejmowali te osłony; w wielu wypadkach montaż był niemożliwy albo działało to wszystko tak sobie.
LED-y są jednak coraz mniejsze, coraz więcej na rynku jest modeli oferowanych przez renomowanych producentów, które nie mają żadnej elektroniki na zewnątrz, a lampa wielkością i kształtem naprawdę przypomina żarówkę. Praktycznie nie ma mowy, żeby to nie pasowało.
Retrofity LED mają różne wymiary i kształty. Nie wszystkie pasują tak samo dobrze
Retrofity LED mają różne wymiary i kształty. Nie wszystkie pasują tak samo dobrzePiotr Szypulski, Maciej Brzeiński / Auto Świat
Inna rzecz, że nie w każdym reflektorze przystosowanym do żarówek moduł LED sprawdza się tak samo dobrze: w jednych autach świeci lepiej, w innych gorzej.
Rada: w niektórych krajach UE — w Niemczech, w Austrii, w Chorwacji — wybrane modele akcesoryjnych LED-ów mają lokalne dopuszczenia (czego nie należy mylić z homologacją), dzięki którym można ich używać. Zasada jest następująca: producent (Philips, Osram) testuje swoje LED-y na różnych modelach samochodów i jeśli reflektor wyposażony w takie ulepszone oświetlenie spełnia wszystkie normy, to jest dany model auta jest umieszczany na specjalnej liście dostępnej w Internecie.
Jeśli kupimy taki zestaw LED-ów i z listy wynika, że pasuje on do naszego samochodu, to możemy mieć przynajmniej pewność, że oświetlenie naszego auta jest jak najbardziej w porządku, prawdopodobnie lepsze niż przed wymianą żarówek na LED-y. Polskich kierowców interesuje jednak odpowiedź na kilka pytań. Czy to jest legalne? Czy mój samochód zaliczy obowiązkowy przegląd?

Czy akcesoryjne LED-y są w Polsce legalne?

Zasadniczo — w większości przypadków — nie. W Polsce nie udało się producentom oświetlenia "wylobbować" takich przepisów, jakie obowiązują w Niemczech, w Austrii czy w Chorwacji. Nie ma więc warunkowych dopuszczeń na zasadzie: jeśli jest pewność, że pasuje, bo producent zaświadcza, że pasuje, to niech jeździ. Obowiązuje zasada: jeśli reflektor przystosowany jest do żarówki, to ma być w nim zamontowana homologowana żarówka.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ale są wyjątki: firma Osram chwali się, że ma w ofercie zestaw LED-ów H11, które mają homologację ECE — Osram Night Breaker LED Smart ECE H11 — którymi można zastąpić żarówki w reflektorach auta w pełni legalnie, bez obaw o kłopoty.
Zestaw LED-ów z homologacją – można legalnie używać
Zestaw LED-ów z homologacją – można legalnie używaćOSRAM / Auto Świat
Podobny produkt ma w ofercie Philips — LED H11 Ultinon Pro6000 Boost. Również z homologacją, także typ H11.
Szkoda, że najczęściej stosowane w autach żarówki to H7 i H4.

Czy to widać, że mamy nielegalne LED-y zamiast żarówek?

W zdecydowanej większości przypadków LED zamontowany zamiast żarówki jest widoczny — widać po tym, jak świeci i często widać go także gołym okiem przez szkło reflektora. Zwłaszcza dobrze widoczny jest kontrast pomiędzy żółtym światłem żarówki pozycyjnej a niebieskim światłem LED-ów (co można nieco zamaskować, montując żarówki pozycyjne emitujące światło, o chłodnej barwie).
Jest tylko jeden rodzaj reflektorów żarówkowych, w których LED nie rzuca się w oczy — to reflektory soczewkowe, projektorowe. W takich reflektorach źródło światła (żarówka, lampa LED) jest niewidoczne, a sam reflektor wygląda na tyle nowocześnie, że nie wiadomo na pierwszy rzut oka, czy jest to reflektor żarówkowy, ksenonowy czy LED-owy.
Oczywiście, diagnosta na stacji kontroli pojazdów najczęściej nie jest głupi i widzi, co powinno być, a co jest.
Większość diagnostów podchodzi jednak do tematu nielegalnych retrofitów LED zdroworozsądkowo: jeśli wiązka światła jest prawidłowa, reflektor daje się ustawić i nie oślepia innych, to nie robią z tego problemu. Podobnie policjanci: jeśli samochód z daleka nie zwraca na siebie uwagi oślepiającym światłem reflektorów, to raczej interwencji nie będzie, zwłaszcza że policjanci — inaczej niż diagności — zwykle nie mają takiej wiedzy technicznej i wyczucia, by rozpoznawać źródło światła zamontowanego w reflektorach samochodu i wiedzieć, że jest nielegalne.

Czy wszystkie retrofity LED dobrze świecą?

Na chińskim portalu z różnościami jest mnóstwo podejrzanego towaru. Czasami już po opisach widać, że to nie są bezpieczne LED-y
Na chińskim portalu z różnościami jest mnóstwo podejrzanego towaru. Czasami już po opisach widać, że to nie są bezpieczne LED-yŹródło: Auto Świat
Zdecydowanie nie. Co może być zaskoczeniem dla wielu kierowców, w bardzo wielu przypadkach efekty osiągane po zamontowaniu LED-ów są gorsze niż po zamontowaniu dobrych żarówek. Po pierwsze, nie każdy reflektor jest tak skonstruowany, by wykorzystać potencjał lamp LED, a po drugie, na rynku jest mnóstwo bardzo niskiej jakości akcesoryjnych LED-ów.
Zwłaszcza na takich portalach jak Aliexpress czy Temu jest mnóstwo zestawów LED fatalnej jakości — już same ich opisy świadczą, że producent nie wie, co robi, albo kłamie w żywe oczy.
Homologowana żarówka halogenowa emituje strumień światła o natężeniu 1 500 lumenów, większość samochodowych reflektorów LED świeci z natężeniem do 2 000 lm, a tymczasem na niektórych opakowaniach azjatyckich zestawów LED widzimy, że niby emitują one 10 000 lm, a nawet 30 000 lm. Nikt ci tyle nie da, ile Chińczyk obieca! Nie ma technicznej możliwości, aby tak niewielki moduł LED świecił z tak wysoką wydajnością — on stopiłby się od gorąca razem z reflektorem! Więc jeśli widzicie na opakowaniu takie głupoty, to jaką macie gwarancję, że ten zestaw cokolwiek robi dobrze?
Rada: pomijając kwestię legalności, LED-y czasami mają sens — poprawiają bezpieczeństwo jazdy. Ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy kupicie zestaw renomowanego producenta. Renomowani producenci, tacy jak Philips i Osram, też puszczają oko do swoich klientów, udając, że oferują sprzęt do wykorzystywania poza drogami publicznymi (podczas gdy jasne jest, że chodzi o użytek na co dzień), ale przynajmniej nie chcą nikogo zabić i wiedzą, jak to zrobić.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu