Trzeba jednak zaznaczyć, że wiele współczesnych samochodów nie ma wskaźnika temperatury płynu chłodzącego. Szkoda, bo ten wskaźnik wiele mówi o układzie chłodzenia i wcześniej niż kontrolka ostrzega przed zagrożeniem. W tych autach, które nie mają wskaźnika temperatury, z całą pewnością jest jednak ikona – zazwyczaj w kolorze czerwonym – która mówi o krytycznej temperaturze silnika.
Zarówno strzałka wskaźnika temperatury na czerwonym polu, jak i zaświecenie się ikony temperatury płynu oznacza, że kontynuowanie jazdy grozi nieszczęściem: rozsadzeniem układu chłodzenia silnika (i wtedy bez najmniejszych wątpliwości kończymy jazdę) albo przegrzaniem głowicy silnika, co z reguły oznacza wielotysięczne koszty naptrawy.
Czy można miesiącami jeździć z usterką układu chłodzenia? Można, jeśli nie ma upałów
Z reguły czujnik temperatury płynu chłodzącego umieszczony jest w tzw. małym obiegu płynu – niedaleko głowicy silnika. Sprawny układ chłodzenia działa w ten sposób, że – dopóki silnik jest zimny – płyn krąży właśnie w tak zwanym małym obiegu, nie przepływa przez chłodnicę. Chodzi o to, by silnik jak najszybciej osiągnął temperaturę roboczą i aby ją utrzymywał. Dopiero gdy płyn się nagrzeje powyżej limitu i pojawia się konieczność chłodzenia go, termostat albo zespół zaworów otwiera się i płyn zaczyna krążyć po tzw. dużym obiegu, przepływając przez chłodnicę, gdzie jego temperatura maleje.
Termostat może być całkowicie zamknięty (gdy silnik się dopiero nagrzewa), półotwarty albo całkowicie otwarty, gdy chłodnica musi działać z pełną wydajnością.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z różnych przyczyn może się jednak zdarzyć, że system nie działa tak, jak powinien: termostat nie otwiera się całkowicie, bo się zablokował, chłodnica nie jest w pełni wydajna, bo w jej wnętrzu odłożył się kamień kotłowy, albo układ jest zapowietrzony i chłodnica częściowo wypełniona jest powietrzem pod ciśnieniem, które ogranicza przestrzeń zajmowaną przez płyn chłodniczy.
Zdarza się i tak, że układ jest szczelny, termostat działa, jak należy, ale silnik przegrzewa się podczas jazdy w korkach, bo wentylator chłodnicy, który potrzebny jest właśnie w takich warunkach, nie włącza się albo pracuje ze zmniejszoną prędkością.
Tego rodzaju usterki często pojawiają się na długo przed sezonem letnim, ale przez całą jesień, zimę i wiosnę pozostają niezauważone. Gdy na zewnątrz nie jest bardzo gorąco, w połowie wydajny układ chłodzenia daje sobie radę. Aż przestaje.
Ten prosty trik doraźnie ratuje sytuację, gdy silnik się przegrzewa
Niesprawny układ chłodzenia zwłaszcza zimą często daje sobie radę, gdyż... w samochodzie, gdy jest zimno, sami często włączamy alternatywny układ chłodzenia: ogrzewanie wnętrza. Ciepło, którym ogrzewana jest kabina samochodu, w większości samochodów (nie dotyczy albo tylko częściowo elektryków i hybryd plug-in), pochodzi z układu chłodzenia silnika. Włączając ogrzewanie, tak naprawdę otwieramy dopływ gorącej cieczy do nagrzewnicy, która w praktyce jest dodatkową chłodnicą, przez którą przepływa powietrze trafiające do wnętrza samochodu. Nagrzewnica, która schowana jest gdzieś pod deską rozdzielczą, działa dokładnie tak samo jak chłodnica umieszczona w przedniej części komory silnika: wyciąga ciepło z układu chłodzenia.
I ten zapasowy układ chłodzenia możemy wykorzystać, gdy silnikowi robi się za gorąco: jeśli w układzie jest płyn, a jedynie zaburzone jest jego krążenie albo nie działa wentylator chłodnicy, włączenie ogrzewania na maksimum, przy jednoczesnym włączeniu wentylatora na maksymalną moc, bardzo szybko schładza silnik do bezpiecznej temperatury.
Ma się rozumieć, jeśli stoimy w korku, na zewnątrz jest upał i jeszcze włączymy ogrzewanie zamiast klimatyzacji, w samochodzie robi się nieznośnie gorąco, nawet jeśli otworzymy okna. Ale temperatura płynu chłodzącego w silniku obniża się.
Czy można jechać z usterką układu chłodzenia i włączonym ogrzewaniem?
Auto Świat
Takie ustawienia temperatury niekorzystnie wpływają na kierowcę
Znacznie łatwiej to ocenić w samochodach ze wskaźnikiem temperatury płynu chłodzącego: jeśli po włączeniu ogrzewania temperatura szybko spada do bezpiecznego poziomu, można jechać. Oczywiście, lepiej nie traktować tego rozwiązania jako rutynowej recepty na przegrzewanie się silnika w korku, ponieważ z całą pewnością układ jest zepsuty, z całą pewnością da się to naprawić i nie ma najmniejszych wątpliwości, że pozwalając na regularne przegrzewanie się silnika, ryzykujemy jego usterką. Ale doraźnie można kontynuować jazdę – najlepiej do warsztatu.
Jeśli w samochodzie jest ikona ostrzegająca przed wzrostem temperatury, prawdopodobnie po włączeniu ogrzewania na maksimum ta ikona zgaśnie – i teoretycznie można w takiej sytuacji kontynuować jazdę. Jest to dość ryzykowne, bo mamy bardzo umiarkowaną kontrolę nad sytuacją, w sumie wiemy niewiele.
Włączenie ogrzewania nie pomoże, jeśli z układu wyciekł płyn chłodniczy, co czasem jest aż nadto dobrze widoczne: gdy ciśnienie rozsadzi jakiś element, spod maski bucha para wodna i część płynu wycieka na asfalt. Brak płynu w układzie (a przynajmniej jego ryzykownie niski stan) widać także na zbiorniczku wyrównawczym – są na nim znaki minimum i maksimum; często, gdy płyn całkowicie wyciekł, po prostu zbiorniczek jest pusty. Bywa i tak, że po włączeniu ogrzewania wcale z kratek nawiewów nie płynie gorące powietrze – to z reguły także oznacza, że w układzie nie ma płynu i naprawdę należy natychmiast wyłączyć silnik.
Jest jeszcze jeden przypadek, gdy włączenie ogrzewania nie pomoże: gdy cyrkulacja płynu w układzie nie działa z powodu awarii pompy wody. W takim wypadku prawdopodobnie po włączeniu ogrzewania wcale nie zrobi się dużo cieplej w aucie. Niestety, silnikowi nie zrobi się chłodniej.
Co zrobić, gdy silnik się przegrzał?
Auto Świat
Kontrolka temperatury cieczy chłodzącej
O ile w większości samochodów pojawienie się żółtej kontrolki ostrzegawczej można traktować jako wezwanie do serwisu, ale nie jako zakaz kontynuowania jazdy, to czerwona kontrolka jest jasnym sygnałem: zatrzymaj się, wyłącz silnik. Jeśli po zaświeceniu się kontrolki temperatury silnika i włączeniu ogrzewania w bardzo krótkim czasie kontrolka nie zgasła, albo gdy zatrzymujemy się z powodu strzałki wskaźnika temperatury, która weszła na czerwone pole, najlepiej jest jednocześnie: włączyć ogrzewanie, wyłączyć silnik, ale potem od razu włączyć włączony zapłon – w wielu autach w tym ustawieniu, pomimo niepracującego silnika, będą jeszcze przez chwilę działać wentylatory, które częściowo schłodzą silnik.
Otwarcie maski to także bardzo dobry pomysł. Pozwoli na szybsze odprowadzenie nagromadzonego ciepła z komory silnika.
Uwaga: gdy silnik jest gorący, nie wolno odkręcać korka zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodnicy – gorący płyn może chlusnąć nam prosto w twarz, może też poparzyć ręce.
Silnik przegrzany, a ty jedziesz dalej. Co się może stać?
Robert Pykała / Auto Świat
Zawartość zbiorniczka wyrównawczego chłodnicy może być objawem poważnej usterki silnika
Typową usterką związaną z przegrzaniem silnika jest rozszczelnienie uszczelki pod głowicą. Naprawa z reguły jest wielokrotnie droższa niż koszt uszczelki – trzeba zdemontować układ wtryskowy, zdjąć głowicę silnika, warsztat musi przekazać ją do specjalistycznego zakładu do obróbki w celu "odzyskania" płaskiej powierzchni. Jeśli okaże się, że elementy układu zaworowego wykazują oznaki zużycia, konieczny będzie ich demontaż i wymiana – montaż głowicy wyposażonej zużyte elementy to głupota. Tak czy inaczej koszty, nawet w przypadku prostych silników, idą w tysiące.
Typową usterką – dość spektakularną, ale wcale nie najbardziej kosztowną – jest też rozsadzenie układu chłodzenia przez płyn, który zaczął się gotować. Może to być rozerwanie albo zsunięcie wężyka z płynem, może być to wysadzenie tzw. broku – specjalnej zaślepki w bloku silnika czy w głowicy, która ma za zadanie ustąpić pod ciśnieniem, by nie doszło do większych zniszczeń. Będzie dużo pary wodnej, wyciekający płyn, holowanie auta... same kłopoty, a jeszcze może dojść do tego uszkodzenie głowicy silnika, które da o sobie znać później.
Z tej przyczyny warto pamiętać o prostym triku: włączenie ogrzewania, gdy zorientujemy się, że silnikowi jest za gorąco, prawie zawsze pomaga szybko go schłodzić i albo uniknąć większej awarii, albo przynajmniej zmniejszyć straty.
I rada na koniec: jeśli doszło do przegrzania silnika w naszym aucie, ale doraźnie wystarczyła naprawa układu chłodzenia, i tak warto co jakiś czas przeprowadzić prostą kontrolę: przy zimnym silniku odkręcamy korek zbiorniczka z płynem chłodniczym i zaglądamy do środka: płyn powinien być przejrzysty, czysty w środku; jeśli w zbiorniczku coś pływa albo pojawiają się ślady tłustej substancji lub emulsja wody z olejem, to niestety czeka nas remont silnika.