Kontrolka temperatury płynu chłodniczego to jeden z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych w aucie. Zwróćcie uwagę, że coraz mniej samochodów ma — kiedyś oczywisty — wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej silnik. Jest tylko kontrolka, która jednak nie każdemu wiele mówi. Lekceważyć jednak jej nie wolno.
Gdy w silniku robi się za gorąco, coś "puści"
Przy takim wskazaniu temperatury od razu włącz ogrzewanie, zatrzymaj sięShutterstock
Pan Andrzej, gdy już zobaczył kłęby pary wydobywające się spod maski i poczuł w aucie niepokojący zapach, oczywiście zatrzymał się, ale poniekąd było już trochę za późno. Gotujący się płyn spowodował niekontrolowany wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia, ciśnienie spowodowało pęknięcie gumowego węża z płynem. Samochód trafił do serwisu.
W warsztacie mechanicy wymienili uszkodzony termostat (to on okazał się odpowiedzialny za wzrost temperatury płynu w układzie), wymienili płyn, ale okazało się, że to nie wystarczy. W układzie pojawiało się niebezpieczne ciśnienie. Diagnoza: lekko zdeformowana głowica silnika, prawdopodobnie jako efekt wtórny przegrzania silnika. Lepiej było zatrzymać się od razu...
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Głowica do "zrzucenia" i do obróbki, nowa uszczelka pod głowicą i sporo mniejszych elementów, które warto wymienić przy okazji — rachunek wyniósł nieco ponad 12 tys. zł. "Szczęście w nieszczęściu – mechanik pocieszał pana Andrzeja – "Było co naprawiać. Jakby głowica pękła, byśmy może szukali używanego silnika".
Tak naprawdę pan Andrzej miał szansę, aby dojechać mimo wszystko do domu, nie psując silnika. O tym dalej.
Czerwony kolor kontrolki mówi "stop" — no chyba, że...
Kontrolka hamulca postojowegoAuto Świat
W samochodzie może pojawić się kilka "czerwonych komunikatów". Tym różnią się one od wszelkich żółtych kontrolek, że owszem, żółty kolor także sygnalizuje usterkę, mówi o konieczności wizyty w warsztacie, ale z reguły nie nakazuje natychmiastowego przerwania jazdy. Co do czerwonych kontrolek, to:
- Kontrolka temperatury silnika/płynu chłodniczego: najczęściej zapala się, gdy jeden z czujników temperatury umieszczonych w kluczowych punktach silnika wskazuje na wzrost temperatury. Z reguły przyczyną jest zaburzenie lub zablokowanie krążenia płynu, który nie dociera do chłodnicy silnika, gdzie mógłby się schłodzić. Czasem wynika to z zapowietrzenia układu chłodzenia, ewentualnie z wycieku płynu – ale to często sygnalizuje z odpowiednim wyprzedzeniem żółta kontrolka poziomu płynu chłodniczego (nie w każdym aucie). Co robić: nie możesz tak jechać, bo choć temperatura wrzenia płynu chłodniczego jest wyższa od temperatury wrzenia wody, to powyżej ok. 120 st. C płyn może zacząć się gotować i wtedy ciśnienie sprawi, że układ zostanie rozsadzony – w bloku silnika są nawet specjalne aluminiowe korki, które mają za zadanie "puścić". Może dojść do przegrzania i uszkodzenia głowicy silnika... Aby szybko schłodzić silnik, należy włączyć ogrzewanie wnętrza na maksimum – ustawić temperaturę wnętrza na najwyższy poziom i uruchomić wentylator wnętrza na maksimum. Jeśli w aucie jest wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej i widzisz, że sztuczka działa i silnik się schładza, możesz spokojnie jechać dalej, ale nie za daleko: najlepiej prosto do najbliższego warsztatu. Oczywiście, jedziesz na własną odpowiedzialność.
- Czerwona kontrolka ciśnienia oleju: nie ma żartów, zrzuć na luz, wyłącz silnik, zatrzymaj się. Coś jest nie tak ze smarowaniem silnika, być może smok w misce olejowej zamiast oleju zasysa powietrze. może być i tak, że właśnie doszło do mechanicznej usterki silnika i każdy kolejny metr jazdy robi w silniku coraz większy bałagan. Co robić: po zatrzymaniu sprawdź poziom oleju. Jeśli bagnet jest suchy, doraźnie uratujesz sytuację, dolewając oleju do silnika. Jazda ze zbyt niskim poziomem oleju może okazać się kosztowna, nawet jeśli czerwona kontrolka zapala się tylko chwilami.
- Kontrolka akumulatora: jakiś problem z ładowaniem akumulatora – albo usterka elektryczna alternatora, albo np. pękł pasek, który go napędza. Za chwilę skończy się prąd i silnik przestanie działać. Co robić: w nowszych autach wszystko jest na prąd, nawet wspomaganie kierownicy – za daleko nie zajedziesz. Jeśli nie masz się gdzie zatrzymać, podarujesz sobie parę kilometrów jazdy, wyłączając wszelkie zbędne odbiorniki prądu: radio, wentylator wnętrza, światła…
- Kontrolka hamulców: od najbardziej niebezpiecznych możliwości: wycieka płyn hamulcowy, zaraz nie będziesz miał czym hamować – od razu spokojnie zwolnij; kończą się klocki hamulcowe (zwlekając z ich wymianą, "dojedziesz" także tarcze hamulcowe); jedziesz na "ręcznym". Co robić: upewnij się, że zwolniłeś do końca hamulec postojowy; jeśli masz elektryczny hamulec postojowy, zatrzymaj się, włącz go i wyłącz. Nie pomogło? No cóż... nikt rozsądny nie podpowie, aby w tej sytuacji powoli jechać dalej na kołach — dalej jedź na lawecie.