Jeszcze kilka lat temu, w sytuacji awarii lub konieczności wymiany części, skorzystałbym z rady znajomego mechanika albo przeszukałbym forum internetowe. Dziś coraz częściej pierwszym źródłem informacji staje się sztuczna inteligencja, zatem skorzystałem z jej "dobrodziejstwa", zaufałem i zostałem wpuszczony w maliny.
Dlaczego zapytałem sztuczną inteligencję o prawidłową część?
Musiałem wymienić z pozoru banalny element, jakim był sparciały wężyk podciśnienia w Polonezie. Nie miałem starej części przy sobie, a wykorzystując moment, gdy załatwiałem inne sprawy, uznałem, że kupię też tę część. Pierwsza myśl była więc szybka — zapytałem AI, jaki rozmiar węża jest stosowany w tym przypadku. Sztuczna inteligencja poinformowała, że wężyk ma średnicę 4 mm i już od początku wydawało mi się, że może być trochę zbyt mały. Próby upewnienia się jednak spełzły na niczym, a koszt węża był na tyle niski, że postanowiłem zaryzykować.
Kupiłem więc zbrojony wężyk w sklepie hydraulicznym za 18 zł, wróciłem do domu, otworzyłem maskę auta i wtedy zrozumiałem, że moje wątpliwości były uzasadnione. Średnica węża powinna wynosić 6 mm. Niby drobiazg, ale wystarczający, by zrozumieć, jak łatwo dać się "nabić w butelkę".
Dlaczego sztuczna inteligencja nie zawsze trafia z doborem części?
W teorii AI analizuje ogromne ilości danych i powinna być w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi. W praktyce jednak nie ma dostępu do wszystkich informacji, szczególnie w przypadku starych samochodów i specyficznych części, które nie zawsze występują w katalogach. Odpowiedź AI opiera się więc na forach, wpisach użytkowników i znormalizowanych danych z innych samochodów, w których są podobne części (takie wężyki występują w każdym samochodzie). Właśnie dlatego powiedziała mi, że średnica wewnętrzna 4 mm będzie zapewne prawidłowa, ponieważ to najczęstszy wymiar w przypadku przewodów podciśnieniowych.
Niestety, informacje znormalizowane zazwyczaj dotyczą nowszych samochodów, do których występują katalogi, a nie wiekowych modeli, jakim bez wątpienia jest Polonez. W motoryzacji szczegóły mają ogromne znaczenie — różnice między wersjami silników, rocznikami czy nawet rynkami sprzedaży potrafią wpływać na kompatybilność elementów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czy można ufać AI przy naprawach samochodowych?
W mojej sytuacji zabrakło jednego kluczowego elementu — fizycznego porównania lub dokładnych danych technicznych. Co więcej, w tym konkretnym przypadku wystarczyło spojrzeć na wąż, aby się dowiedzieć, jaką ma średnicę.
Nie oznacza to, że sztuczna inteligencja jest bezużyteczna. Wręcz przeciwnie — potrafi być bardzo pomocna i często trafnie podpowiada kierunek działania. Może wskazać możliwe przyczyny usterki, zasugerować typ części albo pomóc zrozumieć, jak działa dany układ. Problem zaczyna się wtedy, gdy traktujemy jej odpowiedzi jako ostateczne i niewymagające sprawdzenia.
W przypadku prostych prac, takich jak wymiana filtrów czy podstawowe czynności serwisowe, ryzyko jest niewielkie. Jednak im bardziej precyzyjna i techniczna część, tym większe znaczenie ma dokładność. W takich sytuacjach ślepe zaufanie AI może prowadzić do dużych strat finansowych, nieprzewidywalnych awarii i w efekcie nawet doprowadzić do remontu, jeśli źle dobrany element zostanie zamontowany.
Ostatecznie zły wąż został założony, ale nie może tam zostać, bo z pewnością w końcu spadnie i został uszkodzony już na etapie montażuŹródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Czy warto korzystać z AI w motoryzacji mimo takich wpadek?
Weryfikacja informacji, sprawdzenie parametrów, a najlepiej fizyczne porównanie części to podstawy, których nie zastąpi żaden algorytm. Sztuczna inteligencja może być świetnym wsparciem, ale odpowiedzialność za decyzję zawsze spoczywa na użytkowniku. Lepiej wcześniej skonsultować się z mechanikiem, a przynajmniej ze sklepem. W przeciwnym razie łatwo znaleźć się w sytuacji podobnej do mojej — z niepasującą częścią, stratą czasu i pieniędzy. Ja zaryzykowałem ze względu na niewielki koszt "porażki" i dlatego, że samochód nie musiał być gotowy od razu.
Moja pomyłka była tania i niegroźna, ale pokazuje, że nawet najnowocześniejsze rozwiązania mogą się mylić. Dlatego warto zachować czujność, szczególnie przy naprawach samochodu. W końcu lepiej poświęcić chwilę na sprawdzenie, niż później żałować — nawet jeśli chodzi tylko o 18 zł.