W przypadku starszych automatycznych skrzyń biegów mających cztery lub pięć przełożeń zużycie paliwa, w porównaniu do tego samego auta z tym samym silnikiem i skrzynią ręczną, może być wyższe, lekko licząc, o kilkanaście procent. Nie może być inaczej, gdyż w automatycznej skrzyni biegów jest znacznie więcej obracających się elementów niż w skrzyni ręcznej, a więc wyższe są też opory wewnętrzne takiej przekładni.
Nie bez znaczenia jest też zasada działania "tradycyjnej" automatycznej skrzyni biegów, w której płynne ruszanie i płynna zmiana biegów opierają się na poślizgu sprzęgła hydrokinetycznego. Dodaj do tego nieznaczny uślizg sprzęgła niezależnie od prędkości i warunków jazdy, olej w skrzyni nagrzewający się do wysokiej temperatury i wymagający chłodzenia... oto recepta na podwyższone zużycie paliwa. Nieco ponad 20 lat temu pojawiły się jednak automatyczne przekładnie dwusprzęgłowe, działające na zupełnie innej zasadzie i o wiele bardziej oszczędne niż tradycyjne automaty.
Jak działa DSG i dlaczego nie powoduje wzrostu zużycia paliwa?
Skrzynia biegów DSGVolkswagen
Pierwsza przekładnia dwusprzęgłowa o nazwie DSG (dziś równolegle producenci stosują różne nazwy takich skrzyń biegów, np. DCT) trafiła do VW Golfa pod koniec 2003 r., ale minęło jeszcze kilka lat, aby to rozwiązanie upowszechniło się.
Jeśli chodzi o zużycie paliwa, była to rewolucja. W skrzyni dwusprzęgłowej nie ma rozpraszającego dużo energii sprzęgła hydrokinetycznego, a konstrukcja jest stosunkowo prosta, w sumie zbliżona do konstrukcji skrzyni ręcznej. Z tą różnicą, że są dwa zwykłe sprzęgła (mogą być sprzęgła mokre, czyli pracujące w kąpieli olejowej, ale mogą być też suche), które działają naprzemiennie. Jakkolwiek opory wewnętrzne przekładni dwusprzęgłowej są wyższe niż zwykłej skrzyni manualnej, to jednak są one równoważone większą liczbą przełożeń (rzadziej sześć, częściej siedem) i bardzo sprawną zmianą biegów, o którą dba układ mechatroniczny.
W najnowocześniejszych skrzyniach dwusprzęgłowych nie tylko system zmienia biegi o wiele szybciej, sprawniej i w bardziej odpowiednich momentach niż przeciętny kierowca, lecz także zapewnia tryb "żeglowania" – czyli gdy jest to uzasadnione, "wrzuca na luz", jednocześnie wyłączając silnik; w razie potrzeby silnik jest uruchamiany w sposób niemal niezauważalny dla kierowcy, a jednocześnie wrzucany jest odpowiedni bieg.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Która skrzynia jest oszczędniejsza: DSG czy manual?
Ręczna skrzynia biegówMotortion Films / Shutterstock
Coraz mniej nowych samochodów można kupić z ręczną skrzynią biegów, ale w tych przypadkach, gdy dostępny jest ten sam model auta ze skrzynią ręczną i z przekładnią dwusprzęgłową, dobrze widać różnice. Jednym z takich modeli jest Skoda Octavia, którą wciąż – w podstawowej wersji – można kupić z manualem. Ten sam model występuje z DSG. I w papierach bardzo dobrze widać przewagę DSG nad manualem: teoretycznie zużycie paliwa w "automacie" jest niższe w każdych warunkach (mierzonych normą WLTP) o 0,3 l na 100 km (w praktyce różnica może być dużo większa), a jednocześnie samochód z DSG jest bardziej dynamiczny.
Jaka skrzynia jest lepsza: dwusprzęgłowa czy tradycyjny "automat"?
Lewarek automatycznej skrzyni biegów w Mercedesie z początku lat 90.Auto Bild
Nie bez powodu w samochodach klasy premium częściej stosowane są zwykłe automaty niż skrzynie DSG czy DCT. Jest tak dlatego, że tradycyjny automat ze sprzęgłem hydrokinetycznym zapewnia płynniejszą jazdę, tradycyjne automaty mogą też przenosić większe momenty obrotowe.
Zresztą współczesny "tradycyjny" automat w niczym nie przypomina automatycznych skrzyń biegów sprzed 20 lat i tym bardziej starszych. Normą jest osiem przełożeń, a nawet dziewięć. Nie ma już mowy o stałym poślizgu sprzęgła. Są wyższe opory wewnętrzne niż w przekładni dwusprzęgłowej, ale jest więcej przełożeń pozwalających lepiej wykorzystać charakterystykę silnika.
Zaletą dwusprzęgłówek są o wiele niższe koszty produkcji, niższe koszty napraw, bardziej kompaktowe wymiary (mieszczą się w mniejszych samochodach) oraz niższa masa.
Kupujesz samochód z automatem? Koszty to nie tylko paliwo
Wymiana oleju w skrzyni automatycznej – to wcale nie takie proste!Archiwum / Auto Świat
O ile w przypadku nowych samochodów jest to temat czysto teoretyczny, ponieważ skrzynie manualne stały się rzadkością (ale zdarzają się), to w przypadku samochodów używanych jest to istotny temat: otóż automatyczne skrzynie biegów – wszystkie bez wyjątku – wymagają serwisu.
Jeśli chodzi o "prawdziwe" skrzynie automatyczne, podstawową czynnością serwisową jest wymiana oleju. Producenci różnie ustawiają okresy pomiędzy wymianami oleju, ale mechanicy raczej rzadko zalecają wymianę oleju w automatycznej skrzyni biegów rzadziej niż co 60 tys. km, przy czym pierwszy, fabryczny olej wystarcza na dłużej, a kolejne na krócej. I nie byłby to problem, gdyby nie to, że wymiana oleju w automacie to nie jest proste zadanie. Wymaga ono specjalistycznej wiedzy i sprzętu, a także dużej ilości drogiego oleju (nawet ponad 100 zł za litr). W rezultacie wymiana oleju w automatycznej skrzyni biegów może kosztować np. 3000 zł.
Skrzynie dwusprzęgłowe też wymagają wymiany oleju (skrzynie z mokrymi sprzęgłami zazwyczaj częściej), ale jest to zadanie prostsze i tańsze.
Co się psuje w skrzyniach biegów?
Naprawa skrzyni biegówAuto Świat
Największym wrogiem automatycznych skrzyń biegów jest zaniedbanie serwisowe, które kończy się poważnymi usterkami. Naprawy są skomplikowane i nie są to punktowe wymiany zepsutych części, ale zazwyczaj kompleksowe remonty. Koszty naprawy automatycznej skrzyni biegów to nie mniej niż kilka tys. zł (raczej w przypadku starszych konstrukcji), czasem kilkanaście tys. zł i więcej. Opłaca się dbać o automat, bo usterka może zaboleć. Z tej samej przyczyny, kupując używany samochód z automatyczną skrzynią biegów, należy omijać auta bez sensownej historii serwisowej.
Jeśli chodzi o skrzynie dwusprzęgłowe, to podstawowym problemem są sprzęgła, które — i to dla wielu kupujących nowe samochody jest często przykrą niespodzianką — traktowane są przez producentów jako elementy eksploatacyjne. A naprawy wcale nie są tanie, choć nie tak drogie jak w przypadku "prawdziwych" automatów.
W przekładniach dwusprzęgłowych psuje się też mechatronika (elektronicznie sterowane zespoły zaworów regulujących pracę skrzyni biegów), usterki mogą wynikać z zaniedbań wymiany oleju, no i to też są naprawy skomplikowane i drogie. W przypadku niektórych modeli może być to prawdziwy problem.
Zdaniem mechaników zajmujących się automatycznymi skrzyniami biegów zadbany "prawdziwy" automat ma wyższą trwałość niż prawidłowo serwisowana skrzynia dwusprzęgłowa. Wiele też zależy od sposobu eksploatacji.
Natomiast jeśli chodzi o skrzynie mechaniczne, to poza wybranymi modelami, w których psują się łożyska (i z reguły są to tematy dobrze opanowane przez warsztaty), jedynym problemem jest zużywające się sprzęgło i ewentualnie dwumasowe koło zamachowe. Na tle przekładni automatycznych i zautomatyzowanych jest to przysłowiowa bułka z masłem — i jednocześnie jeden z powodów, które przesądzają o tym, iż jeśli kupujemy używany samochód, mając bardzo ograniczony budżet, to jednak bezpieczniej jest kupić samochód z "manualem".
Jaki nowy samochód lepszy, gdy masz wybór: ze skrzynią ręczną czy z automatem?
W przypadku nowych samochodów ręczna skrzynia biegów jest obecnie wyborem dość specyficznym i – pod pewnymi względami – odważnym. Wśród kierowców szybko zanika umiejętność sprawnej obsługi samochodów z ręczną skrzynią biegów, przede wszystkim jednak zanika chęć do operowania lewarkiem. I może się zdarzyć, że dziś kupiony nowy samochód z ręczną skrzynią biegów za trzy lata będzie niemal niesprzedawalny, a w każdym razie nie da się go sprzedać za "uczciwe" pieniądze.
Tylko pamiętajcie o serwisowaniu i pilnowaniu rachunków — to może być istotny argument przy odsprzedaży.