Spadź, żywica czy ptasie odchody nie tylko szpecą lakier, lecz także mogą prowadzić do trwałych uszkodzeń. Im jest cieplej, tym ryzyko rośnie, ale nie zawsze jest tak samo wysokie.
Spadź — lepi się i plami lakier. Skąd się bierze i jak to zmyć?
Parkowanie pod drzewami może sprawić, że czysty samochód bardzo szybko wymaga umyciaAuto Świat
Spadź to naturalna, słodka substancja osadzająca się na igłach drzew iglastych oraz na liściach np. lipy. Niektórzy kierowcy parkujący pod lipami już wkrótce się o tym przekonają. Spadź produkowana jest przez mszyce — to lepka, "cukrowa" substancja, która w szczycie sezonu (od ok. połowy czerwca do końca lipca) dosłownie skapuje z drzew. Spadź to świetny pokarm dla pszczół, które produkują z niego smakowity miód, ale dla kierowców jest to utrapienie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Spadź skapuje z drzew, może być też zmywana przez deszcz. Jeśli parkujesz w ciepłe dni pod drzewami, a po powrocie do auta widzisz, że auto się całe lepi, to... prawdopodobnie jest pobrudzone spadzią.
Dobra wiadomość: spadź sama w sobie nie jest toksyczna dla lakieru, ale w połączeniu z działaniem promieni słonecznych mocno się utwardza, może też powodować powstawanie dość trwałych plam na lakierze. W warstwie spadzi mogą rozwijać się różne grzyby, które już nie są dla lakieru neutralne. Dlatego należy ją zmyć.
Jak zmyć lepką spadź z lakieru samochodu?
Jeśli nie będziemy przez długi czas zwlekać, wystarczy zwykłe mycie wodą z szamponem samochodowym — i zwłaszcza na ciemnym lakierze nie zostanie żaden ślad. Jeśli będziemy zwlekać za długo, parkując samochód w słońcu, możemy spodziewać się powstania przebarwień. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że te przebarwienia da się usunąć albo za pomocą specjalnego preparatu do czyszczenia lakieru, albo za pomocą pasty polerskiej. Spadź na samochodzie wygląda paskudnie, ale to nie jest najgorsze, co może nas spotkać z powodu postoju pod drzewami.
Żywica, czyli "sok z drzewa". Jest bardziej niebezpieczna dla lakieru niż myślisz
Żywica swoim składem przypomina nieco lakier i gdy jest ciepło, chętnie wchodzi z nim w reakcje chemiczne. Konkretnie: niszczy, trwale szpeci warstwę zewnętrzną lakieru, tzw. klar. Z tej przyczyny należy usuwać ją jak najszybciej.
Czym usunąć plamy z żywicy? Jest kilka sposobów.
- W sprzedaży dostępne są specjalne preparaty w spreju do usuwania żywicy. Zawierają one rozpuszczalniki, które są bezpieczne dla lakieru, a zmiękczają i zmywają żywicę. Przy okazji można nimi usunąć plamy ze smoły, o które szczególnie łatwo latem — pojawiają się one w tylnych częściach błotników, gdy ostro ruszamy na rozmiękczonej upałem nawierzchni.
- Specjalne jednorazowe chusteczki do usuwania plam z żywicy.
- Jeśli działamy szybko, z żywicą poradzą sobie także jednorazowe chusteczki do czyszczenia okularów nasączone roztworem alkoholu.
- Skuteczna może być też glinka lakiernicza, która mechanicznie usuwa substancje wbite w lakier.
Ptasie odchody to bezpośrednie zagrożenie dla lakieru. Kiedy pojawia się uszkodzenie?
Usun ptasie kupy z lakieru! Zanim zeżrą lakierAuto Świat
Ptasie odchody mogą poważnie uszkodzić lakier, zwłaszcza jeśli nie zostaną usunięte przez kilka dni. Ptasie odchody działają nawet mocniej niż żywica — nie tylko odbarwiają trwale zewnętrzną warstwę lakieru, lecz także rozpuszczają ją, powodując ubytki. Co takiego mają ptasie odchody, że są tak "skuteczne"?
Kluczową rolę w toksyczności ptasich odchodów odgrywa pankreatyna — enzym umożliwiający trawienie białek. Ponieważ jest to dość powszechne zagrożenie dla lakierów samochodowych, lakiery są one na etapie przygotowania do produkcji rutynowo poddawane testom odporności na pankreatynę. Takim testom poddawane są również folie służące do oklejania karoserii samochodowych, ale nie należy oczekiwać, że są one całkowicie odporne.
Okazuje się, że i folie ochronne, i lakiery znacznie dłużej znoszą kontakt z wieloma zabrudzeniami typowo chemicznymi (np. z 10-proc. roztworem kwasu siarkowego) niż z pankreatyną zawartą w ptasich odchodach. Nieodwracalne reakcje chemiczne przyspiesza wysoka temperatura — czyli dziury w lakierze pojawią się wcześniej, jeśli samochód upstrzony ptasimi kupami parkujemy w słońcu.
Jak to zmyć? Przede wszystkim: jak najszybciej. Można zastosować:
- doraźnie znakomicie sprawdzą się specjalne jednorazowe chusteczki nasączone niegroźnym dla lakieru rozpuszczalnikiem organicznym; takie chusteczki zawsze warto mieć w samochodzie, a jako że są one pakowane w szczelne woreczki foliowe, przez długi czas nadają się do użycia. Za pomocą chusteczek do ptasich odchodów da się też zmywać ślady po owadach.
- problem rozwiązuje też zwykłe mycie samochodu wodą z szamponem.
Czego nigdy nie używać do zmywania z auta niebezpiecznych substancji?
Niektóre zabrudzenia z czasem stają się tak trudne do usunięcia, że kierowcy sięgają po rozwiązania, które mogą być nawet bardziej niebezpieczne dla lakieru niż substancja, którą chcemy zmyć. Znajomy, który pracuje w warsztacie detailingowym, mówi, że widział już wszystko: lakier nadtopiony rozcieńczalnikiem do farb, głębokie rysy spowodowane szorowaniem... Czasami może pomóc, a czasami nie — bywa, że szkody po spóźnionych i niefachowych próbach usuwania śladów po parkowaniu pod drzewami są tak poważne, że może jedynie klientom zaproponować adres lakiernika.
- Absolutnie należy unikać wszelkich narzędzi ściernych, np. zmywaków kuchennych. Ścierna warstwa zmywaka kuchennego działa niczym gruboziarnisty papier ścierny — po jednym ruchu pozostaje trwały ślad na lakierze. Dobra wiadomość jest taka, że tego rodzaju uszkodzenia czasem daje się naprawić bez lakierowania.
- Lepiej unikać wszelkich rozpuszczalników, których zastosowaniem nie jest czyszczenie lakieru. Trudno jest przewidzieć, jak zachowa się lakier naszego samochodu w kontakcie z rozpuszczalnikiem.
- Jeśli nie mamy pod ręką wody, aby po umyciu spłukać karoserię, nie powinniśmy używać także nierozcieńczonego szamponu do karoserii, a tym bardziej piany aktywnej — gdy jest ciepło, mogą pozostać trudne do usunięcia ślady.