Przyjechałem Chery Tiggo 9 na spotkanie rodzinne i... rozpętałem piekło. Wujek zaczął powątpiewać, czy dobrze zrobił, kupując niedawno używaną, dwuletnią Toyotę RAV4. Kuzyn zachwycony luksusowym wyposażeniem, mama ciszą i komfortem w trakcie jazdy. Ojciec orzekł: "Chińczycy nas zjedzą". Nie da się ukryć, że Tiggo 9 robi "wejście smoka". Tylko czy potrafi utrzymać dobre wrażenie?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Chery Tiggo 9 — co to za SUV?
Chiński koncern Chery Automobile przypuścił prawdziwy atak na polski rynek nowych samochodów. Zaczął niewinnie od Omody 5 i Jaecoo 7, ale teraz gra już u nas drużyną składającą się z aż pięciu marek (auta jednej z nich — Jetoura — importuje prywatny dystrybutor). Omoda, Jaecoo, Chery, Exlantix i wspomniany Jetour to za mało — na oficjalny wjazd do Polski czeka już szósta marka, czyli Lepas. Można się w tym pogubić...
Zasadniczo Chery stoi najniżej w koncernowej hierarchii, więc jego gamę mają tworzyć najtańsze, budżetowe wręcz SUV-y. Ciekawe, że po Chery Tiggo 9 w ogóle tego nie widać — owszem, jest o 5000 zł tańsze od technicznie zbliżonej Omody 9 i będzie o 20000-25000 zł tańsze od debiutującego wkrótce Jaecoo 8. Ani przez chwilę nie poczułem się jednak tak, jakbym jeździł "ubogim krewnym" tych modeli — towarzyszyły mi wrażenia bliższe jeździe Mercedesem, tyle że takim kilkuletnim, czyli bez tych wszystkich przaśnych błyskotek.
Budżetowe SUV-y tak nie wyglądają. Chery Tiggo 9 wyłamuje się z rodzinyŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Jakie zalety ma Chery Tiggo 9?
W czym Chery Tiggo 9 przypomina Mercedesa? Na pewno te skojarzenia potęgował design deski rozdzielczej i boczków drzwi, który przeniósł moje myśli do ładnego wnętrza poprzedniej klasy E. Jak w Mercedesie wybiera się też biegi (wajchą po prawej stronie kierownicy) i steruje fotelami (przyciskami na boczkach drzwi). Różnica? Chińskie drewno to w rzeczywistości imitacja. Przyjemna dla oka i z wyczuwalną pod palcem fakturą, ale jednak imitacja. Aluminium to tak naprawdę plastik, za to beżowa skóra — naturalna. Tylko ta na kierownicy jest syntetyczna, a na górze deski i boczków drzwi zamiast niej jest szorstki, matowy materiał, który nie odbija się w szybach (ciekawy patent).
W ogólnym rozrachunku wykończenie kabiny i montaż wypadają świetnie. Powiedziałbym nawet, że lepiej niż w wielu samochodach o "sprawdzonym" pochodzeniu. No i najważniejsze — robią wrażenie na rodzinie i sąsiadach. Gwarantem opadniętych szczęk jest szezlong z podnóżkiem powstający w kilka sekund z fotela pasażera z przodu. Na plus zanotowałem też soczyste brzmienie 14-głośnikowego audio firmy Sony i wysoką jakość obrazu z kamer.
Wróćmy jeszcze na chwilę do Mercedesa, bo z tego podobieństwa wynika też kolejny plus Chery Tiggo 9. To komfort jazdy, na który składają się: miękkie, przepływające nad przeszkodami zawieszenie, izolujące od świata zewnętrznego wyciszenie i płynna praca układu hybrydowego. W środku jest cicho nawet wtedy, kiedy silnik spalinowy zaczyna żyć swoim życiem (obroty nie w pełni odpowiadają wciśnięciu gazu, bo benzyniak pełni tu głównie rolę generatora). Argumentem ostatecznym jest ilość miejsca w środku — przewieziesz całą rodzinę zaintrygowaną orientalnym autem. W trzecim rzędzie siedzeń radzę posadzić najmłodszych, bo akurat tam (jak w każdym 7-osobowym SUV-ie) miejsca brakuje.
Jakie wady ma Chery Tiggo 9?
Te wszystkie elementy sprawiają, że można łatwo zauroczyć się tym dużym i ponadprzeciętnie wyposażonym chińskim SUV-em. Niestety, nie obyło się bez wpadek — kilku typowych dla aut z Państwa Środka, kilku ogólnych. Najpoważniejsza to ta, która powtarza się w autach koncernu Chery, czyli zbyt wysoka pozycja za kierownicą. Mając 180 cm wzrostu, mieściłem się bez problemu pod podsufitką, ale po prostu wolę siedzieć niżej i lepiej "czuć" auto. Tutaj, niestety, nie znalazłem takiej pozycji.
Chińczycy lubią siedzieć wysoko, więc Ty też musiszŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Nie namierzyłem też joysticka do ustawiania bocznych lusterek (dobrze, że jest pokrętło do sterowania światłami), bo go nie ma. Chyba czepiam się już tylko dla zasady... W końcu lusterka da się szybko wyregulować dzięki zsuwanemu z góry ekranu menu z najpotrzebniejszymi funkcjami (ustawia się w nim własne skróty). Ogólnie z 15,6-calowym ekranem multimediów można się dogadać. Działa płynnie, a menu jest ułożone logicznie. Niestety, system Chery Tiggo 9 nie dogadywał się z moim telefonem — włączony Apple CarPlay działał i nie zrywał połączenia (to nie takie oczywiste), ale drenował mi baterię i rozgrzewał urządzenie jak w żadnym innym aucie. Podczas testu objawiła się też wada wynikająca ze... zbyt bogatego wyposażenia (poskrzypywał otwierany szklany dach, a z tyłu grzechotała chowana w boczku drzwi zasłonka okna).
Inna typowo chińska przypadłość to zbyt nisko otwierająca się klapa bagażnika (uwaga na głowę!), ale nie irytowało mnie to aż tak, jak konieczność kilkukrotnego wrzucenia zmiany kierunku jazdy podczas szybkiego manewrowania (przerzucanie z D na R i na odwrót) — nawet pod koniec testu zdarzało mi się, że myślałem, że "to już", ale to było "jeszcze nie". Inna sprawa, że jeśli nie zapniesz pasów, to możesz sobie wrzucać, co chcesz — nie ruszysz, bo nie zwolni się hamulec postojowy (ma to sens, ale denerwuje przy przestawianiu auta). Niezbyt dobrze manewrowało mi się tym SUV-em także dlatego, że dodatkowo miał dziwną kalibrację pedałów hamulca i przyspieszenia. Dojeżdżanie na centymetry do przeszkody jest ryzykowne, Tiggo 9 może bowiem niespodziewanie wyrwać do przodu albo stanąć jak wryte. Siła wspomagania układ kierowniczego to też nie moja bajka — celem było chyba osiągnięcie lekkości pracy kierownicy z Rolls-Royce'a, ale wyszło syntetycznie i mało precyzyjnie.
Prowadzenie nie jest najmocniejszą stroną tego SUV-a, ale nie każdemu to będzie przeszkadzaćŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Ile kosztuje Chery Tiggo 9?
Zapowiedziałem wam już największą zaletę tego samochodu, więc teraz czas przejść do konkretów — ceny. A ta jest tylko jedna i wynosi 209,9 tys. zł. Tyle kosztuje jedyna dostępna wersja (Prestige), która ma "wszystko w standardzie" — jak głosi katalog. I automat, i napęd 4x4, i skórę, i szezlong, i 20-calowe alufelgi, i masaż w fotelu kierowcy, i systemy ADAS, i przedstawiany już na naszych łamach 428-konny układ hybrydowy typu plug-in.
Jak się sprawdza ten ostatni? Przeczytajcie dokładny opis mojego redakcyjnego kolegi, Piotra Szypulskiego. Od siebie tylko dodam, że mimo wysokiej łącznej mocy układu nie należy traktować tego auta jak sportowe. To komfortowy i sprawnie rozpędzający się rodzinny SUV, przy czym jego dynamika zmienia się wraz z poziomem naładowania akumulatora. Lepiej go regularnie doładowywać (także silnikiem spalinowym), bo bez prądu łatwo o efekt "muła".
Tiggo 9 ma aż cztery silniki (!). Jeden spalinowy i trzy elektryczneŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Czy w salonie Chery można za cokolwiek dopłacić? Za ubezpieczenie albo za szary matowy lakier (5000 zł). Haczyk? Chery nadal sprzedaje egzemplarze Tiggo 9 wyprodukowane w 2025 r. — aut z rocznika 2026 po prostu nie ma w ofercie przez spore zapasy magazynowe z ubiegłego roku. Mimo to konkurencja nie ma zbyt wielu argumentów, bo Tiggo 9 zapewnia komfort jazdy i wyposażenie z segmentu premium, ale za kwotę, którą trzeba zostawić w salonie "zwykłej" marki. Jakie są inne 7-osobowe SUV-y z hybrydą plug-in w tej cenie? To choćby Volkswagen Tayron i Peugeot 5008, ale już Hyundai Santa Fe wymaga prawie 80 tys. zł dopłaty (!). Ty wybierasz — sprawdzony "normals" albo eksperymentalny "wypas".
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Auto Świat / Krzysztof Grabek