Mercedes CLA wygląda podobnie do poprzednika, jednak to zupełnie nowa, trzecia generacja tego modelu, oferowana od 2025 r. Zmiany wyraźnie widać we wnętrzu. Od lusterka do lusterka rozciąga się płaski, szklany panel, pod którym umieszczono aż trzy duże wyświetlacze — cyfrowy zestaw wskaźników dla kierowcy, główny ekran dotykowy na środku i dodatkowy dla pasażera. Ten ostatni jest zbędny, ale taka teraz panuje moda w motoryzacji. Jeśli go nie zamówisz, otrzymasz w tym miejscu ozdobne gwiazdki.
Mercedes CLA 250+ EQ Shooting BrakeŹródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski
Kompaktowy CLA nadal dostępny jest jako sedan lub stylowe kombi pod nazwą Shooting Brake (SB), które dołączyło do gamy na początku 2026 r. Poza dwiema wersjami nadwozia do wyboru są też dwa rodzaje napędu — całkowicie elektryczny (EQ) lub benzynowy z miękką hybrydą. Zdecydowanie lepsze recenzje zbiera ten pierwszy. Po kilku dniach za kierownicą CLA 250+ zupełnie mnie to nie dziwi — tym elektrykiem jeździ się bezproblemowo jak samochodem spalinowym.
Mercedes CLA 250+ EQ — taki powinien być samochód elektryczny
Aby pełne elektryki faktycznie się upowszechniły, powinny być jak najmniej uciążliwe dla kierowcy. Nowy Mercedes CLA w wersji 250+ właśnie taki jest — szybki i wydajny, więc nie musisz mieć z tyłu głowy zaplanowania przerwy na ładowanie, gdy tylko wyjedziesz z miasta. Dane katalogowe w cyklu mieszanym WLTP są po prostu imponujące: producent deklaruje zasięg aż do 761 km i zużycie energii w zakresie 12,7-15,2 kWh/100 km.
Jak jest w praktyce? Okazuje się, że producent w zasadzie wywiązał się ze złożonych obietnic. Po naładowaniu samochodu do pełna komputer pokładowy wskazał zasięg 573 km, jednak ostatecznie jeszcze wzrósł.
Ile energii zużywa Mercedes CLA 250+ Shooting Brake?
Przejechałem 362 km, z czego ponad 200 km w trasie (drogami ekspresowymi i krajowymi), po czym zostało mi jeszcze 41 proc. energii, która według przewidywań wystarczyłaby na kolejne 259 km. Średnie zużycie wyniosło tylko 13,8 kWh. W drugim przypadku jeździłem głównie po mieście i średnia była nieco wyższa — 15,5 kWh. To jednak nadal mało jak na spore kombi, a nie miejskiego hatchbacka.
Podsumowując, zużycie energii Mercedesa CLA 250+ SB kształtowało się następująco:
- miasto: 13-18 kWh/100 km;
- droga ekspresowa: 16,5 kWh/100 km;
- droga krajowa: 13 kWh/100 km (jadąc bardzo spokojnie, można zejść do 11-12 kWh).
Zaznaczam, że jeździłem w normalny sposób, jak autem spalinowym, w trybie Comfort (momentami w Sport). Było ciepło, temperatura wynosiła ok. 20 st. C. Oczywiście należy spodziewać się, że zimą zużycie będzie wyższe — zobacz nasz wcześniejszy test CLA w wersji sedan.
Jak jeździ Mercedes CLA 250+ Shooting Brake?
W testowanej wersji 250+ silnik elektryczny generuje 272 KM mocy i 335 Nm momentu obrotowego, zapewniając optymalne osiągi. Auto przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w czasie 6,8 s. Taki sprint ze startu zatrzymanego może nie wbija w fotel, ale w zupełności wystarcza. Nowy układ napędowy Mercedesa z silnikiem synchronicznym z magnesami trwałymi (PSM) został wyposażony w dwubiegową przekładnię. Pierwszy umożliwia szybkie przyspieszenie podczas ruszania, a drugi jest włączany przy wyższych prędkościach.
Zasięg zwiększa skuteczne hamowanie rekuperacyjne, ale szkoda, że nie można ustawiać jego siły łopatkami przy kierownicy, jak np. w nowym GLC EQ. Mercedesem CLA jeździ się bardzo przyjemnie — komfortowo (w środku jest bardzo cicho) oraz dynamicznie. Zawieszenie skutecznie tłumi nierówności na drodze. To wygodny samochód.
Którą wersję Mercedesa CLA wybrać?
Wariant 250+ to dużo lepsza opcja niż bazowy 200 (wszystkie mają architekturę 800 V) — przede wszystkim ze względu na większy akumulator trakcyjny (85 zamiast 50 kWh netto) oraz wyższa maksymalną moc ładowania (320 zamiast 200 kW). Różnica w cenie wynosi rozsądne na tym poziomie cenowym 19 tys. zł.
Mercedes CLA 250+ EQ Shooting BrakeŹródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski
W optymalnych warunkach można zyskać 310 km zasięgu po zaledwie 10 minutach postoju na odpowiednio mocnej ładowarce. Uzupełnienie energii prądem stałym o mocy 320 kW w zakresie 10-80 proc. trwa 22 min. Z kolei na pełne naładowanie 0-100 proc. na standardowym Wallboksie 11 kW potrzeba 9 godz. Cudów nie ma.
Moim zdaniem nie ma sensu wybierać najwyższej wersji 350 4Matic, która jest dynamiczniejsza, ale droższa aż o 46 tys. zł i zasilana z takiego samego akumulatora nowej generacji. No, chyba że zależy ci na napędzie na wszystkie koła, ponieważ w standardzie elektryczny Mercedes CLA jest tylnonapędowy, choć na suchej nawierzchni zupełnie tego nie czuć.
Mercedes CLA Shooting Brake to nie jest kombi w stylu Octavii
To pierwsze elektryczne kombi Mercedesa (i pierwsze w tej klasie), ale nie oczekuj olbrzymiej przestrzeni i prostokątnych kształtów w tylnej części nadwozia. Tradycyjnie w Shooting Brake’u postawiono na usportowiony wygląd, o odbyło się nieco kosztem praktyczności. Linia dachu łagodnie opada ku tyłowi, a bagażnik mierzy od 455 do maksymalnie 1290 l. Ponadto ma on dość wysoki próg załadunku, a tylne fotele nie składają się całkowicie na płasko.
W elektryku mamy jeszcze drugi bagażnik, znajdujący się z przodu. Pod maską zmieścimy całkiem sporo, nie tylko kable do ładowania, ponieważ jego pojemność to 101 l. W sumie pod względem załadunkowym nie jest źle. W kombi dostajemy w serii relingi dachowe o ładowności do 75 kg.
Pasażerowie nie powinni narzekać na ilość miejsca dla siebie. W drugim rzędzie również jest go sporo, a podłoga jest całkowicie płaska.
Mercedes CLA 250+ Shooting Brake — co jest fajne, a co denerwuje?
Pochwała należy się za system multimedialny, który ma wysokiej jakości, ładną grafikę oraz sprawnie działa. Asystent głosowy "Hej, Mercedes" nie wiedział, że auto ma szklany dach, ale komunikacja z nim i tak jest bardzo dobra. Przydaje się w szybkim ustawianiu celu w nawigacji, która bazuje na dokładnych mapach Google’a.
Dźwięk zamykania drzwi jest nieprzyjemny. Mimo to do jakości wykonania wnętrza Mercedesa CLA nie mam zastrzeżeń. Ktoś zaszalał przy konfiguracji testowanego egzemplarza, wybierając krwistoczerwoną skórę, jednak całość sprawia bardzo dobre wrażenie — drzwi i deska są obszyte skórą. Nie brakuje fajnych detali, np. obudowy głośników ze szczotkowanego aluminium. Wygodne okazały się sportowe fotele ze zintegrowanymi i regulowanymi w poziomie zagłówkami.
Od pewnego czasu Mercedes ulega pokusie oferowania bajerów, które nie spodobają się każdemu. Poza wspomnianymi już trzema ekranami w środku, na zewnątrz znajduje się podświetlany grill ze 142 gwiazdkami, a także wysuwane klamki drzwi. Duży szklany dach jest efektowny — ma specjalną powłokę ochronną, w opcji może zmieniać swoją przezroczystość, a nawet oferować efekt rozgwieżdżonego nieba — ale brakuje mu zwykłej rolety.
Specyfikacja tego samochodu była nietypowa, ponieważ zabrakło funkcji podgrzewania kierownicy... Mercedes wysłuchał za to głosów klientów i na kierownicy znowu pojawił się przycisk kołyskowy do obsługi tempomatu, a także pokrętło do regulacji głośności. Nieco zbyt nerwowy okazał się asystent pasa ruchu, większe mogłyby być też lusterka boczne. Za to fajnie wyglądają światła dzienne z sygnaturami w kształcie gwiazdy. Od razu wiadomo, że to Mercedes.
Mercedes CLA 250+ Shooting Brake — opinia
Nowy CLA nie każdemu spodoba się pod względem wizualnym czy sposobu obsługi, jednak to mocno indywidualna sprawa. Bezsprzecznie jest jednak bardzo dobrym samochodem elektrycznym. Gdybym zainstalował Wallbox przy swoim miejscu postojowym, to chętniej wybrałbym ten wariant napędowy. Brawo, Mercedes!
Niestety elektryk jest droższy od spalinowego odpowiednika. Podstawowa wersja CLA 200 EQ kosztuje od 216 200 zł, a 156-konny CLA 180 z silnikiem 1.5 i miękką hybrydą — od niecałych 199 tys. zł. Testowana, moim zdaniem najlepsza wersja 250+ EQ, to wydatek minimum 235 tys. zł.
Mercedes CLA 250+ Shooting Brake — dane techniczne
| Silnik | elektryczny |
| Moc | 272 KM |
| Maks. moment obrotowy | 335 Nm |
| Skrzynia biegów | aut. dwubiegowa |
| Napęd | Na tylne koła |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 6,8 s |
| Prędkość maksymalna | 210 km/h |
| Pojemność baterii (netto) | 85 kWh |
| Architektura | 800 V |
| Zasięg (WLTP) | 767 km |
| Maks. moc ładowania DC | 320 kW |
| Czas ładowania 10-80 proc. (320 kW) | 22 min |
| Czas ładowania 0-100 proc. (11 kW) | 9 godz. |
| Śr. zużycie energii (WLTP) | 12,7 kWh/100 km |
| Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi | 4723/1885/1469/2790 mm |
| Pojemność bagażnika | 455-1290 l plus 110 l z przodu |
| Masa własna/ładowność | 2075 kg/460 kg |
| Cena | od 235 200 zł |
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski