KIA K4 to następca modelu Ceed, ale nie ma prawa być Ceed'em. Jeździłem wersją kombi

Kiedy w 2025 r. Kia ogłosiła koniec produkcji modelu Ceed, wywołało to zdziwienie. Bo przecież jak można było zrezygnować z modelu, który nie tylko całkiem nieźle się kojarzył na rynku, ale też nadal byli na niego chętni? Wszystko wskazywało na to, że kompakt marki Kia po prostu znika z rynku i nie będzie miał następcy. Powodem było to, że koreański producent, z myślą o nowych, europejskich wymogach dotyczących flotowej emisji dwutlenku węgla, postanowił wykorzystać zakład na Słowacji w Żylinie, w którym dotychczas powstawały Ceedy, do produkcji elektrycznych modeli EV2 i EV4.
Tyle, że okazało się, że Unia Europejska zmieniła zasady w trakcie gry — czas na rozliczanie emisji został wydłużony z roku do trzech lat.

Dlaczego Kia K4 nie mogła zostać Ceedem?

Klamka zapadła, Ceed z oferty zniknął. Okazało się jednak, że na niektórych europejskich rynkach, w tym w Polsce, doprowadziło to do zauważalnego spadku udziału marki Kia w rynku, bo rynek kompaktów przejęła konkurencja. Nowy Ceed? To nie takie łatwe! Okazało się jednak, że Kia jako globalny koncern, ma w swoim światowym portfolio całkiem świeży, kompaktowy model, który mógłby Ceeda zastąpić, czyli Kia K4.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tyle tylko, że ktoś w centrali marki słusznie zauważył, że przemianowanie go na Ceeda trzeciej generacji byłoby nadużyciem. Wprawdzie pewnie niemal wszyscy już o tym zapomnieli, ale Ceed to nie kolejna, nic nieznacząca, ale brzmiąca dobrze nazwa — to nazwa z przesłaniem. Tak jak nazwa marki Kia powstała jako zlepek koreańskiego "Ki" ("powstać") i "A" (skrót od Azja), tak nazwa Ceed w komunikacji marketingowej koreańskiej marki tłumaczona była jako "car for the Community of Europe, with European Design" — "samochód dla Wspólnoty Europejskiej, z europejskim designem".
A to już do modelu K4 nijak nie pasuje. Dlaczego? Poprzednia generacja K4 produkowana była w Chinach i dla Chin, we współpracy z chińskim Dongfengiem, a obecna wytwarzana jest w meksykańskim Monterrey, pierwotnie z myślą o rynkach obu Ameryk, Azji Wschodniej, Bliskiego Wschodu i Australii — nijak nie jest to model dla Europy, z europejskim designem. Ale czy to znaczy, że do Europy nie pasuje?

Czy kompaktowe kombi to dobra alternatywa dla SUV-a?

Jak na europejskie warunki, Kia K4 w wersji kombi jest po prostu wielka — ma niemal 4,7 m długości, 1,85 m szerokości i ponad 2,7 m rozstawu osi. To oznacza, że jest niemal równie długa, co Skoda Octavia Kombi, ale jest od czeskiej konkurentki szersza i ma nieco większy rozmiar osi. Te gabaryty zewnętrzne przekładają się na przestronność wnętrza — niejedno kombi klasy średniej ma znacznie mniejszą kabinę i przestrzeń bagażową, a kompaktowe SUV-y wypadają pod tym względem na tle Kia K4 po prostu blado.
A skoro już mowa o SUV-ach, w których od lat zakochani są europejscy prywatni nabywcy aut — podwyższone pseudoterenówki mają kilka wad, które dla nabywców kierujących się rozumem, a nie sercem czy chęcią zabłyśnięcia przed sąsiadami, są trudne do przełknięcia. Przez specyficzne proporcje SUV-y co do zasady mają wyższe opory aerodynamiczne od zwykłych kompaktów, a co za tym idzie, zużywają też więcej paliwa (lub energii — w przypadku aut elektrycznych). O ile prywatny nabywca może tych kilka czy kilkanaście procent wzrostu zużycia przeboleć, jeśli w zamian dostanie auto, które bardziej mu się podoba, o tyle dla flot liczących dziesiątki czy setki pojazdów to jest już poważny problem w tabelkach Excela, szczególnie w czasach, kiedy paliwo jest drogie.
Zwarte, dosyć krótkie, ale wysokie SUV-y nie mają ani rekordowo dużo miejsca w kabinach, ani w bagażnikach. Nawet jeśli "cyferki" w danych technicznych wyglądają czasem obiecująco, to np. 600 litrów krótkiego, ale wysokiego bagażnika SUV-a w praktyce okazuje się mniej użyteczne od znacznie dłuższej przestrzeni bagażowej zwykłego kombi. A że realia rynkowe są takie, że większość nowych aut kupują jednak klienci biznesowi, to kompaktowe kombi wciąż ma ważne miejsce na rynku, mimo zalewu SUV-ów. Kia boleśnie się o tym przekonała w zeszłym roku, rezygnując z modelu Ceed, który walczył w segmencie, którego jeszcze nie zaatakowały chińskie marki.

Ile miejsca oferuje Kia K4 Kombi?

Trzeba przyznać, że wizualnie to bardzo atrakcyjne auto, szczególnie na tle innych kompaktowych kombi, których większość ma już po ok. 6 lat rynkowego stażu. Ostre, świeże linie, charakterystyczne dla nowych modeli Kia, mogą się podobać.
Wnętrze jest rzeczywiście przestronne — i z przodu, i z tyłu, mając 187 cm wzrostu, nie mam najmniejszych powodów do narzekania, nawet jeśli usiądę z tyłu za wysokim kierowcą. Nie brakuje miejsca ani na nogi, ani na głowy pasażerów, a szerokość kabiny też robi wrażenie. Bagażnik o pojemności 604 l też jest więcej niż wystarczający, w dodatku nieźle wykończony i wyposażony w uchwyty i gniazdo 12 V, do którego da się podłączyć choćby lodówkę.

Ekrany dotykowe i fizyczne przyciski: to Kia robi dobrze

Deska rozdzielcza to ciekawe połączenie aktualnej mody na duże ekrany ze sterowaniem dotykowym z wiernością do fizycznych, czytelnie opisanych przycisków. To trzeba podkreślić i docenić — niektórzy europejscy producenci musieli się nauczyć na błędach, żeby do takiego rozwiązania wrócić, Kia robi to od początku dobrze.
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM)
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM)Źródło: Auto Świat / Piotr Szypulski
Szczególnie na tle wielu aktualnych modeli z Chin, Kia K4 może stanowić wzór do naśladowania. Po doborze materiałów widać, że Kia to marka popularna, bez aspiracji do segmentu premium, ale jakość wykonania jest naprawdę dobra.
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM): duży ekran dotykowy nie przeszkadza w umieszczeniu pod nim wygodnych przycisków, a nawet pokrętła.
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM): duży ekran dotykowy nie przeszkadza w umieszczeniu pod nim wygodnych przycisków, a nawet pokrętła.Kia Motors Polska
Wszystko jest dobrze spasowane, solidnie zmontowane, nic nie skrzypi na nierównościach, a to sztuka, która ostatnio nie zawsze się udaje np. niemieckim markom premium.

Dlaczego Kia K4 ma ręczną regulację świateł?

Niektóre detale nieco zaskakują — np. manualny korektor wysokości świateł, mimo iż mamy do czynienia z nowoczesnymi LED-ami.
Kia K4 Kombi: ręczny korektor świateł.
Kia K4 Kombi: ręczny korektor świateł.Źródło: Auto Świat / Piotr Szypulski
Oznacza to jednak, że strumień świetlny tych reflektorów nie przekracza 2 tys. lumenów, bo powyżej tej wartości europejskie przepisy wymagają stosowania automatycznej regulacji (poziomowania świateł) oraz układu ich oczyszczania. Nie miałem jeszcze okazji, żeby jeździć tym autem po ciemku, ale rewelacji się w kwestii jego oświetlenia nie spodziewam.
Kia K4 Kombi: przednie światła w technologii LED, ale ręczny korektor sugeruje, że ich wydajność jest przeciętna.
Kia K4 Kombi: przednie światła w technologii LED, ale ręczny korektor sugeruje, że ich wydajność jest przeciętna.Źródło: Auto Świat / Piotr Szypulski
Układ inforozrywki działa dobrze, współpracuje bezprzewodowo z Android Auto i Apple CarPlay — to ważne nie tylko w przypadku flotówek, ale i tak we wnętrzu mamy kilka gniazd USB-C.

Jakie wersje silnikowe ma Kia K4 Kombi?

Na razie Kia K4 oferowana jest w trzech wersjach silnikowych — 1.0/115 KM w połączeniu z manualną skrzynią biegów o sześciu przełożeniach oraz dwie odmiany silnika 1.6 T-GDI o mocach 150 i 180 KM, obowiązkowo łączone ze dwusprzęgłowymi, 7-biegowymi automatami DCT. W przyszłości ma się jeszcze pojawić odmiana hybrydowa o mocy 154 KM, mająca konkurować z hybrydową Toyotą Corollą.
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM)
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM)Kia Motors Polska
Miałem okazję przejechać kilkaset kilometrów najmocniejszą, 180-konną odmianą i co do jej osiągów (deklarowane przyspieszenie do setki to nieco ponad 8 s, a prędkość maksymalna to 210 km na godz.) nie mam najmniejszych zastrzeżeń, choć wrażenia z jazdy psuje nieco skrzynia biegów. W trybie domyślnym reaguje powoli, z dużym opóźnieniem i nie zawsze trafnie dobiera przełożenie — przy próbie wyprzedzania albo energicznego włączania się do ruchu można się czasem nieprzyjemnie zdziwić. W trybie "sport" jest oczywiście lepiej, ale przecież nie chodzi o to, żeby po każdym starcie na nowo "konfigurować" sobie napęd. Przy spokojnej, płynnej jeździe problemu nie ma.
Układ kierowniczy i zawieszenie zostały zestrojone poprawnie i zgodnie z europejskimi oczekiwaniami, choć przecież nie jest to model projektowany z myślą o Europie.

Ile pali i ile kosztuje Kia K4 Kombi?

Producent deklaruje zużycie paliwa w cyklu mieszanym na poziomie 6,7–7,1 l, na podstawie doświadczeń z dwóch dni jazdy, bez szczegółowych pomiarów, wydaje się to wiarygodne. Nie jest to może rewelacyjny wynik, ale auto jest naprawdę duże i w końcu to klasyczny benzyniak, a nie hybryda. Przeszkadza tylko bak o niezbyt dużej pojemności — w aucie, które ma szanse jeździć jako flotówka, przydałoby się więcej niż 47 litrów.
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM): tradycyjnie dla marki ma 7 lat gwarancji, ale warto doczytać, jakie są w niej wyłaczenia.
Kia K4 Kombi 1.6 T-GDI (180 KM): tradycyjnie dla marki ma 7 lat gwarancji, ale warto doczytać, jakie są w niej wyłaczenia.Źródło: Auto Świat / Piotr Szypulski
Ceny wersji kombi modelu Kia K4 zaczynają się od 115 tys. 490 zł, za wersję 150-konną trzeba zapłacić co najmniej 124 tys. 490 zł, a odmiana 180-konna nie jest dostępna w bazowej wersji wyposażenia (M), co podnosi jej cenę do co najmniej 143 tys. 990 zł. To nieco wyższe ceny niż w przypadku modelu Ceed, ale też Kia tłumaczy to podwyższonym poziomem wyposażenia standardowego. Oczywiście, dla nabywców biznesowych przewidziano szczególnie atrakcyjne warunki finansowania, a Kia liczy, że model K4 będzie, tak jak Ceed, wygrywał przetargi m.in. na auta dla polskiej Policji.
Wiele flot może jednak czekać na pojawienie się wariantu hybrydowego, który rzeczywiście będzie mniej palił od mniej praktycznych, kompaktowych SUV-ów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu