Na pozór Nissan X-Trail w wersji e-Power to zwykła hybryda. 3-cylindrowemu spalinowemu 1.5 turbo towarzyszy silnik elektryczny. Tyle że w zwykłej hybrydzie każdy z nich może napędzać koła, a w systemie e-Power jednostce spalinowej odebrano ten przywilej. Koła wprawia w ruch wyłącznie silnik elektryczny, a spalinowy służy jedynie do napędzania generatora produkującego prąd. I jest w tym sporo sensu.
Dzięki takiemu podziałowi ról auto ma szybciej reagować na wciśnięcie pedału przyspieszenia (jak to elektryk), a jednostka spalinowa może non stop pracować w optymalnym — czytaj: najoszczędniejszym — zakresie obrotów.
Co do zasady Nissan X-Trail w wersji e-Power jest więc samochodem elektrycznym (bo tylko silnik elektryczny połączono z kołami). Z drugiej strony auta elektrycznego się nie tankuje, a w tym SUV-ie to niezbędne. Czymże jest więc ten cały e-Power? Elektrykiem z range extenderem. W skrócie REEV.
Co ciekawe, 158-konny silnik 1.5 turbo ma wyjątkowo nowatorskie rozwiązanie: zmienny stopień sprężania. Wychodzi na to, że na stację paliw będę musiał podjechać gdzieś tak za rok. Jak jest w praktyce?
Na dodatek ten wyjątkowy napęd ma teraz wyjątkowy moment.
Jakie rabaty na Nissana X-Trail?
Moment jest wyjątkowy, bo Nissan daje na X-Traila aż 23 tys. zł rabatu. Tym samym testowa wersja e-Power e-4orce zamiast 222 tys. 500 zł kosztuje 199 tys. 500 zł. Skąd taki gest?
Nissan X-Trail (4. generacja)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Bo to samochód sprzed modernizacji. I z rocznika 2025. Statek z pierwszą partią przedstawionych w marcu 2026 r. zrestylizowanych aut jeszcze nie wpłynął do europejskiego portu. Polski importer szacuje, że odświeżony X-Trail trafi do nas najwcześniej w czerwcu 2026 r.
Inna rzecz, że ten sprzed modernizacji to i tak kawał świetnego samochodu.
Jakie zalety ma Nissan X-Trail?
Nissan X-Trail (4. generacja)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Po SUV-ie klasy średniej raczej się nie spodziewasz ciasnego wnętrza, ale ilość miejsca w Nissanie X-Trail przewyższa nawet wygórowane oczekiwania. Pomimo 188 cm wzrostu na tylnej kanapie miałem mnóstwo miejsca na nogi i nad głową. Bardzo dobre wrażenie robią też obszerne przednie fotele.
Nissan X-Trail jest Made in Japan. I to widać. Precyzja montażu po prostu zachwyca.
Nissan X-Trail (4. generacja)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Tworzywa też są wysokiej jakości — i to do tego stopnia, że z powodzeniem odnalazłby się w aucie premium. Jeszcze bardziej cieszy obsługa klimatyzacji: pokrętłami i przyciskami. Pod centralnym ekranem też znalazły się przyciski i pokrętło — głównie do sterowania audio. Co ciekawe, umieszczono je niemal prostopadle do ekranu, zupełnie jak w awangardowym Nissanie Primera P12 z lat 2002-2007. Menu ekranowe wygląda, jakby pochodziło z tamtych czasów, ale jest za to szybkie, płynne i intuicyjne.
Mierzący 468 cm długości Nissan X-Trail ma odpowiednio duży bagażnik (575 l w wersji 5-osobowej i 485 l w 7-miejscowej), który na dodatek jest wyjątkowo szeroki, a jego próg biegnie dosyć nisko.
A jak się jeździ tą hybrydą, która tak naprawdę jest elektrykiem?
Jak się jeździ Nissanem X-Trail?
Nissan X-Trail (4. generacja)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Skoro to elektryk, to dlaczego nie ma zielonych tablic? Bo w Polsce wydaje je się wyłącznie pojazdom bezemisyjnym, a spalinowy generator prądu to i owo emituje.
Jak ten nietypowy napęd sprawdza się na co dzień? Fenomenalnie. Testowa 213-konna wersja e-Power e-4orce okazuje się wyjątkowo dynamiczna. Może na wciśnięcie pedału przyspieszenia nie reaguje tak natychmiastowo i żywiołowo jak klasyczny elektryk, ale i tak jest wyraźnie lepiej niż w samochodzie spalinowym. Nissan X-Trail e-Power e-4orce przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 7 s (lub 7,2 s w wersji 7-osobowej), a jego wnętrze jest wyjątkowo ciche — może nie tak, jak w elektryku, ale znowu — lepiej niż w spalinówce.
Komfort zawieszenia okazuje się jedynie przeciętny. Zestrojono je dość miękko, ale nie ma wyjątkowego talentu do tłumienia nierówności. A jak z talentem do oszczędzania paliwa?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ile paliwa zużywa Nissan X-Trail e-Power?
Nissanem X-Trail e-Power pokonałem moją standardową trasę, zaczynając na S79, zjeżdżając na Południową Obwodnicę Warszawy i ostatnie kilometry pokonując zapchaną drogą wojewódzką. Łącznie wyszło 25,6 km. Jechałem w trybie Eco po godz. 14. w piątek. Nie powiem, żeby było luźno. Mimo to samochód zużył średnio zaledwie 4,2 l/100 km.
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz