Pokazałem Porsche 911 zwykłym kierowcom i zaczęli zadzierać nosa. Musieli. Inaczej byłaby bieda

Znajomy miał niewyraźną minę. — To ten samochód, który chciałeś mi pokazać? — spytał.
— No tak — odpowiedziałem nieco zbity z tropu.
— Bo mówiłeś, że kosztuje prawie 1,6 mln zł i przyspiesza do "stówy" tylko o jedną dziesiątą sekundy wolniej od Bugatti Chirona — znajomy przypomniał naszą wymianę zdań na komunikatorze.
— No tak, tyle kosztuje i tak przyspiesza. Ale w czym problem? — spytałem.
Sąsiad przesunął wzrokiem po karoserii 711-konnego Porsche 911 Turbo S, westchnął i w końcu stwierdził: — Bo na to nie wygląda.
Ciekawe, jakby zareagował, gdybym mu powiedział, że najmocniejsza wersja Porsche 911 ma taki sam rodzaj napędu, jak większość taksówek w Polsce — hybrydowy (choć wyjątkowo specyficzny). Niestety, poprosił, żeby pokazać mu silnik.

Jakie nietypowe rozwiązania ma Porsche 911?

Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Istotnie, z zewnątrz testowe Porsche 911 Turbo S nie wygląda na swój 1 mln 567 tys. 843 zł (bazowa odmiana kosztuje 1 mln 373 tys. zł). Nie ma wybujałych spoilerów i splitterów, wlotów i wylotów, a sam lakier jest, jaki jest — po prostu szary. Mało tego, po ubiegłorocznej modernizacji przedni zderzak zrobił się jeszcze grzeczniejszy.
Tyle że gdziekolwiek się ruszysz tym szarym Porsche, niemal wszyscy się za nim oglądają. I to w okolicach Warszawy, czyli w mieście, w którym znajdują się aż cztery salony tej marki.
O ile część twojego dzieciństwa nie upłynęła w foteliku zamocowanym wewnątrz Porsche Carrera, a po maturze nie dostałeś własnego 911, to mnóstwo rozwiązań tego auta może cię zaskoczyć. Zacznijmy od tego, że na prośby "pokaż pan silnik" musisz się nauczyć reagować tajemniczym uśmiechem, po czym szybko i zgrabnie zmieniać temat. To jedyne wyjście.
Bo w Porsche 911 Turbo S, owszem, można otworzyć tylną pokrywę, za którą teoretycznie powinien być 6-cylindrowy boxer. Tyle że za nią widzisz jedynie wyloty powietrza i wlewy płynów eksploatacyjnych. Widok silnika jest zarezerwowany dla mechaników ASO.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Jeżdżąc Porsche 911 Turbo S, musisz się nauczyć jeszcze jednej sztuki — zadzierania nosa. To absolutnie niezbędne. Jeśli o tym zapomnisz, może cię to słono kosztować.
Przednia część Porsche 911 Turbo S jest bowiem tak blisko ziemi, że przed każdym krawężnikiem, progiem zwalniającym, podjazdem, zjazdem itp. trzeba przełącznikiem podnieść przednie zawieszenie. Jak nie "zadrzesz nosa", może zedrzeć zderzak. Nie radzę.
Trzeba o tym pamiętać także przy parkowaniu prostopadle do krawężnika. Przedni zwis jest na tyle długi, że łatwo niechcący otrzeć "nos" o krawężnik. Również nie radzę. Przednia kamera parkingowa jest więc niezbędna.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Niewtajemniczeni mają z Porsche 911 Turbo S kolejny kłopot. Nie za bardzo bowiem wiadomo "którym to się włącza".
Bo przycisku startera nie znajdziesz z prawej strony kierownicy. Nie ma go też ani na niewielkiej środkowej konsoli, ani na efektownym centralnym tunelu. To co, silnik uruchamia się apką? Nie. Przyciskiem obok kierownicy, ale po jej lewej stronie. Tam, gdzie w większości klasycznych Porsche znajdował się zamek kluczyka zapłonu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie jest Porsche 911 Turbo S w środku?

Wsiadasz do Porsche 911 i już jesteś zaskoczony: to naprawdę takie łatwe?
W mierzącym jedynie 130,5 cm wysokości Porsche 911 Turbo S nie zajmuje się miejsca tak wygodnie jak w SUV-ie, ale i tak to znacznie mniej karkołomne, niż by się wydawało. To samo mamy z tylną szybą — we wstecznym lusterku widać przez nią znacznie więcej niż mógłbyś pomyśleć, patrząc z zewnątrz na smukłą linię auta.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
No i pozycja za kierownicą. Spodziewałeś się, że będzie nisko, ale żeby aż tak? W Porsche 911 Turbo S siedzisz na tyle blisko ziemi, że nawet mijająca cię z lewej Skoda Octavia wygląda potężnie jak czołg.
Jeszcze bardziej uderza coś innego: ta przypodłogowa pozycja za kierownicą okazuje się po prostu świetna. Jeśli tak jak ja jesteś przyzwyczajony do SUV-ów, początkowo możesz być wręcz zaniepokojony niziutko umieszczonym fotelem. Ja od niepokoju do zachwytu przeszedłem w kilka minut. Siedząc tak nisko, miałem wrażenie, że lepiej kontroluję otoczenie niż w znacznie wyższych autach. SUV-ie, co ja w tobie widziałem?
Patrząc na linię auta i jego osiągi możesz odnieść wrażenie, że dla kierowcy zwykłego samochodu obsługa deski rozdzielczej Porsche 911 będzie skomplikowana. Nie jest. Mało tego, 711-konna maszyna ma jeden z najbardziej ergonomicznych kokpitów we współczesnej motoryzacji. Do regulacji temperatury i siły nawiewu masz wygodne przełączniki, do podgrzewania i wentylacji foteli — równie komfortowe przyciski. Ekran dotykowy w środkowej konsoli, owszem, istnieje, ale podczas jazdy możesz się spokojnie obejść bez jego menu. Klasa!
Wprawdzie Porsche 911 Turbo S nie kupujesz po to, żeby wieźć nim wakacyjne bagaże rodziny wielodzietnej, ale w 128-litrowym luku w przedniej części samochodu nie zmieści się nawet jedna walizka kabinowa.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
A, i nie patrz na przednią szybę w nadziei, że zobaczysz lewitujący ekran head-up. Porsche 911 Turbo S może i kosztuje minimum 1 mln 373 tys. zł, ale HUD-a nie dostaniesz w nim nawet za dopłatą. A trzeba przyznać, że dopłaty w Porsche też potrafią być zaskakujące. Zwłaszcza jeśli dotąd nie studiowałeś cenników tej marki.

Słone ceny opcji Porsche 911 Turbo S

Jeśli myślisz, że kosztujące blisko 1,4 mln zł Porsche 911 Turbo S ma w standardzie adaptacyjny tempomat... No nie ma. Mało tego, trzeba za niego dopłacić wyjątkowo dużo, bo aż 9191 zł. Z drugiej strony to zaledwie 0,7 proc. bazowej ceny całego auta.
Tak czy inaczej, kierowcę zwykłego samochodu może też zdziwić, że prozaiczny i nieduży napis "Turbo S" na drzwiach wymaga 1414 zł dopłaty.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Zamurowało cię? To patrz dalej:
  • biała tarcza stopera Sport Chrono i biały cyfrowy obrotomierz: 2892 zł dopłaty;
  • pasy bezpieczeństwa w kontrastowym kolorze: 2378 zł dopłaty;
  • logo Porsche wytłoczone na zagłówkach przednich foteli: 1607 zł dopłaty;
  • logo Porsche wytłoczone na pokrywie schowka w centralnym tunelu: 1285 zł dopłaty.
A ten naprawdę ładny zegarek na podszybiu, czyli Porsche Design Subsecond wymaga aż 5432 zł dopłaty.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz

Jaki napęd ma Porsche 911 Turbo S? To hybryda!

Niewtajemniczonych zaskoczy też napęd najmocniejszej wersji Porsche 911. Odmiana Turbo S to... hybryda. Ale bardzo specyficzna.
Wprawdzie 3,6-litrowemu 6-cylindrowemu spalinowemu boxerowi towarzyszy silnik elektryczny, ale wcale nie napędza bezpośrednio kół. Za to dwie inne jednostki elektryczne napędzają... turbosprężarki. To także dzięki temu Porsche 911 Turbo S przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 2,5 s, czyli o zaledwie 0,1 s wolniej niż Bugatti Chiron!
Istotnie, dynamika jest oszałamiająca, ale radzę zostawić ją na jazdę po zamkniętym torze. Zresztą w Porsche 911 Turbo S już przy 50 km na godz. czujesz, jakbyś jechał dwa razy szybciej. Jest głośno. Początkowo ten dźwięk ekscytuje, później już nuży. Podobnie jak bardzo twarde zawieszenie.
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)
Porsche 911 Turbo S (generacja 992.2)Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Ostatnie zaskoczenie spotkało mnie po wyjściu ze sklepu zoologicznego, gdzie kupowałem trawę dla kotki. Porsche 911 Turbo S okazało się jednym z nielicznych samochodów, w którym opakowanie z zielonym przysmakiem nie do końca zmieściło się w kieszeni bocznych drzwi. I jak ja się teraz pokaże Lusi na oczy?
Ceny z 7 maja 2026 r.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu