Toyota sprzedaje najwięcej nowych aut osobowych w Polsce — ale jako marka. Największym koncernem samochodowym jest już bowiem VW Group. W 2025 r. jego sześć marek odnotowało łącznie więcej pierwszych rejestracji wśród klientów indywidualnych niż dwie marki Toyoty. Kolejne miejsca w czołowej piątce zajęły koncerny Hyundai, Renault i Stellantis. Każdy z nich oferuje w Polsce dziesiątki modeli. Którymi jeździło mi się najlepiej?
Zestawienie oparłem na rankingu pierwszych rejestracji samochodów osobowych przez klientów indywidualnych w Polsce w 2025 r., który otrzymałem dzięki uprzejmości Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Kiedy zsumowałem wolumeny marek z pierwszej 50., otrzymałem taką czołową piątkę:
- 1 VW Group: 40649 aut (marek Audi, Cupra, Seat, Skoda, Porsche i VW)
- 2 Toyota: 34983 auta (marek Lexus i Toyota)
- 3 Hyundai Motor Group: 25564 auta (marek Hyundai i Kia)
- 4 Renault Group: 20515 aut (marek Alpine, Dacia i Renault)
- 5 Stellantis: 10294 auta (marek Alfa Romeo, Citroen, DS, Fiat, Jeep, Leapmotor, Opel i Peugeot)
Z polskiej oferty każdego z tych koncernów wybrałem jeden model, którym najbardziej chciałbym jeździć na co dzień. Dodałem też przy tym auto tzw. drugiego wyboru — na wypadek, gdyby mój faworyt nie znalazł twojego uznania.
Od razu zastrzegam: kierowałem się pragmatyzmem. Pewnie, że na co dzień zamiast — nie przymierzając — VW T-Rokiem wolałbym jeździć Porsche Taycanem Turbo S, ale ten drugi raczej nie jest modelem dla mas. A tylko o takie mi chodziło.
To skoro już jesteśmy przy VW Group, to moim numerem 1 w ofercie tego niemieckiego giganta jest...
Jakie auto koncernu VW bym kupił?
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Skoda Octavia 2.0 TSI
Audi? VW? Cupra? Nie. Skoda Octavia.
Skoda Octavia to nie tylko znakomite auto. Jej ceny pokazują, że niektóre samochody wcale tak bardzo nie podrożały od czasów pandemii COVID-19.
Skoda Octavia zjednała mnie wnętrzem: przestronnym, solidnie wykonanym i przyjemnie wyciszonym. Ze świetnymi fotelami i bardzo dobrą widocznością przez tylną szybę (w wersji Combi). Combi czaruje też potężnym bagażnikiem (640-1700 l), choć i wariant Liftback ma czym błysnąć (600-1555 l). Nawet sterowanie klimatyzacją z poziomu ekranu jest tu całkiem znośne.
Skoda Octavia ujęła mnie także jazdą: odpowiednio dynamiczną i bardzo wygodną (zawieszenie skutecznie radzi sobie z nierównościami). W tym rodzinnym kombi zaskoczyła mnie również precyzja układu kierowniczego.
Ile kosztuje Skoda Octavia w Polsce? Od 107 tys. 300 zł (za auto z 2026 r.) i od 101 tys. 800 zł (za samochód wyprodukowany w 2025 r.); wersja Combi od 111 tys. 400 zł (za rocznik 2026) lub od 105 tys. 900 zł (za auto z 2025 r.).
Mój drugi wybór z koncernu VW: VW T-Roc
Jakie auto koncernu Toyota bym kupił?
Toyota
Toyota Corolla Cross
Jeżeli jesteś zdecydowany na elektryka, to serdecznie polecam Ci najnowszą Toyotę C-HR+. Jeśli jednak wolisz hybrydę, moja odpowiedź brzmi: Toyota Corolla Cross.
Toyota Corolla Cross może i nie ma największego wnętrza wśród kompaktowych SUV-ów, ale za to w środku znalazły się wygodne fotele, jakościowe tworzywa i łatwa w obsłudze deska rozdzielcza — wszystkimi funkcjami klimatyzacji wygodnie steruje się pokrętłami i przyciskami. Japoński SUV ma też spory bagażnik (473 l bazowej pojemności).
Corolla Cross daje najwięcej przyjemności z jazdy ze wszystkich hybrydowych SUV-ów Toyoty. Jest cicha, odpowiednio dynamiczna i bardzo oszczędna.
Ile kosztuje Toyota Corolla Cross w Polsce? Od 143 tys. 800 zł
Mój drugi wybór z koncernu Toyoty: Toyota C-HR+
Jakie auto koncernu Hyundai-Kia bym kupił?
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Kia Sportage (5. generacja; wersja po modernizacji)
Czasem — a raczej bardzo rzadko — trafiasz na samochód, który nie ma żadnych większych wad. Takimi ewenementem jest Kia Sportage.
Chcesz wyjątkowo przestronne wnętrze? Masz. Ogromny bagażnik? Masz (591-1780 l). Wygodną w obsłudze deskę rozdzielczą? No pewnie, że masz. A może jeszcze cichutkie wnętrze i komfortowe zawieszenie? No też masz.
Do tego już bazowa 150-konna spalinowa wersja zaskakuje temperamentem. Mało tego, jakimś cudem udaje się jej to połączyć z oszczędnością. W piątkowe popołudnie na przeszło 25-kilometrowej trasie biegnącej Południową Obwodnicą Warszawy i drogą wojewódzką z jednym korkiem Kia Sportage zużyła mi średnio zaledwie 4,7 l/100 km.
Ile kosztuje Kia Sportage w Polsce? Od 135 tys. 500 zł (za auto z rocznika 2026), od 125 tys. 500 zł (za samochód z 2025 r.) i od 122 tys. 900 zł (za wersję sprzed modernizacji wyprodukowaną w 2025 r.).
Mój drugi wybór z koncernu Hyundai-Kia: Kia K4
Jakie auto koncernu Renault bym kupił?
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Renault Clio (6. generacja)
Renault Clio 6. generacji to jeden z najlepszych motoryzacyjnych debiutów 2025 r. Na dodatek jest najtańszym samochodem w tym zestawieniu.
W nowym Renault Clio błyskawicznie zapominasz, że jedziesz miejskim autem. Wyciszenie i szerokość wnętrza oraz komfort zawieszenia jest godny samochodu kompaktowego. Jeśli nie modelu klasy średniej.
Do tego nowe Renault Clio ma najlepsze fotele, jakie spotkałem w aucie za mniej niż 100 tys. zł i fenomenalną w obsłudze deskę rozdzielczą. Klasą samą dla siebie jest zużycie paliwa odmiany z napędem hybrydowym (cena: od 106 tys. 900 zł). Po pokonaniu 25,4 km Południową Obwodnicą Warszawy i drogą wojewódzką (gdzie na kilkanaście minut utknąłem w dramatycznym korku) średnie zużycie paliwa wyniosło równe 3,0 l/100 km. Z kolei w miejskich korkach podczas godzin szczytu po półgodzinnej jeździe (pokonałem wówczas zaledwie 8,1 km) nowe Renault Clio full hybrid E-Tech 160 zużyło mi zaledwie 3,7 l/100 km. To niesamowite wyniki.
Jedyne, czego mi brakuje w tym francuskim hatchbacku, to więcej miejsca na nogi z tyłu.
Ile kosztuje Renault Clio w Polsce? Od 84900 zł
Mój drugi wybór z koncernu Renault: Renault 5
Jakie auto koncernu Stellantis bym kupił?
Stellantis
Peugeot 408 (1. generacja po modernizacji)
Alfa Romeo? Opel? Fiat? Citroen? Nie. Z całego uniwersum Stellantisa wybrałbym Peugeota 408. Bo kupując auto marki popularnej, w gruncie rzeczy dostajesz samochód premium.
W Peugeot 408 czułem się jak prestiżowym pojeździe przede wszystkim z powodu znakomitych materiałów wykończeniowych, świetnych foteli, rewelacyjnego (choć opcjonalnego) sprzętu audio marki Focal, doskonałego wyciszenia wnętrza i duuuużej radości z prowadzenia.
Mimo że miejsca na nogi z tyłu mi nie brakowało, to przy wzroście 188 cm wolałbym mieć więcej przestrzeni na głowę. W Peugeot 408 nie podobało mi się też powierzenie zbyt wielu funkcji klimatyzacji ekranowi dotykowemu.
Ile kosztuje Peugeot 408 w Polsce? Od 150 tys. 450 zł
Mój drugi wybór z koncernu Stellantis: Peugeot 3008
Ceny pochodzą z 20 marca 2026 r.