— W ciągu ostatnich 30 lat żadnej marce premium poza uznanymi (Porsche, Audi, Mercedes, BMW — przyp. red.) nie udało się wypracować sobie niszy na niemieckim rynku — zauważa były menedżer Fiat Chrysler, Alfredo Altavilla, obecnie doradca BYD w Europie. A niemiecki rynek wciąż jest w Europie najważniejszy, szczególnie jeśli chodzi o auta z wyższej półki. Ale dla ambitnych Chińczyków z koncernu BYD to nie powód, żeby nie próbować.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
BYD chce jednak udowodnić nie tylko sobie, ale także markom, które dotąd poniosły porażkę, że jako część jednego z największych koncernów innowacyjnych na świecie jest w stanie wejść do segmentu aut luksusowych. Chińczycy chcą uszczknąć dla siebie kawałek tortu premium — zarówno w Niemczech, jak i w całej Europie.
Chińskie auto zaprojektowane przez Niemca
Pierwszy krok to Denza Z9GT EV. To elektryczny samochód, zaprojektowany przez Wolfganga Eggera — jednego z najbardziej wpływowych współczesnych projektantów aut, odpowiadającego wcześniej m.in. za design aut marki Alfa Romeo, Audi i Lamborghini, a teraz pracującego na stanowisku global design director w chińskim koncernie BYD. Czy to przypadek, że w designie Denzy Z9GT EV można dostrzec nawiązania do Porsche Taycana i Panamery? Czy to zamierzony efekt, czy nie — to pytanie pozostawiamy bez odpowiedzi.
Już same rozmiary — 5,18 m długości — i moc 1156 KM z trzech silników elektrycznych (jeden z przodu, dwa z tyłu) robią wrażenie. Całość zasila równie imponująca bateria o pojemności 122,49 kWh. Dzięki temu Z9GT EV ma rozpędzać się od 0 do 100 km na godz. w zaledwie 2,7 s.
Ten imponujący sprint możliwy jest jednak tylko wtedy, gdy pociągniemy za czerwoną łopatkę po prawej stronie kierownicy, uruchamiając tryb Boost. Wtedy na centralnym, 17,3-calowym ekranie pojawia się animowany graficznie tunel, w którego środku wyświetlana jest prędkość — bardzo przypominający skok statkiem kosmicznym w nadprzestrzeń znany ze "Star Treka" czy "Gwiezdnych Wojen". To robi wrażenie!
Denza Z9GT EV: niewielka łopatka, olbrzymi efekt. W trybie Boost Denza wbija w fotele bardziej niż zwykle.Źródło: Auto Bild/Harald Dawo
Imponująca, jak na auto elektryczne, jest też prędkość maksymalna, która ma wynosić 270 km na godz., jednak na trasach testowych wokół Paryża nie udało się tego sprawdzić, podobnie jak prowadzenia auta przy naprawdę dynamicznej jeździe, które ma podobno dorównywać supersamochodom.
Jak się prowadzi Denza Z9GT EV?
Trzeba jednak przyznać, że pierwsze wrażenia z jazdy są bardzo pozytywne. Układ kierowniczy działa precyzyjnie i zapewnia dobre wyczucie drogi. Zawieszenie także spisuje się bardzo dobrze, szczególnie we współpracy z systemem Vehicle Motion Control (VMC), który koordynuje pracę wszystkich aktywnych układów auta — hamulców, zawieszenia i kierownicy. Dzięki temu wiele manewrów staje się zauważalnie łatwiejszych.
W przypadku dwukomorowego pneumatycznego zawieszenia (DiSus-A), które ma błyskawicznie przełączać się między dwoma poziomami twardości, inżynierowie chyba zapomnieli, że nie każdy kierowca auta z tego segmentu oczekuje wyłącznie sportowych wrażeń. Szczególnie pasażerowie tylnej kanapy boleśnie odczuwają sztywność zawieszenia — krótkie nierówności przenoszone są do wnętrza bardzo sztywno, choć długie fale zawieszenie tłumi już nieźle.
W prowadzeniu pomaga także skrętna tylna oś — dzięki dwóm dodatkowym silnikom koła mogą skręcać zarówno w tym samym kierunku co przednie, jak i w kierunku do nich przeciwnym, i to aż do pięciu stopni. Pozwala to ograniczyć promień zawracania ponadpięciometrowego Z9GT EV do 10,7 m i umożliwia manewrowanie w tzw. trybie "kraba" — auto może samodzielnie wpasować się w ciasne miejsce parkingowe lub zgrabnie ominąć przeszkodę.
Wielka bateria Blade i moc ładowania nie z tej ziemi
Najważniejszą nowością wydaje się jednak nowa bateria Blade, którą — i tutaj znów skojarzenie z nadprzestrzenią — można ładować z mocą do 1500 kW. Tyle że takich ładowarek w Europie jeszcze nie ma. Ale mają być! BYD zapowiada jednak, że do końca roku zainstaluje w Niemczech 300 tzw. Flash-Laderów. Na takiej stacji będzie można — co zamierzamy sprawdzić — naładować akumulator od 10 do 70 proc. w pięć minut. W dziewięć minut — aż do 97 procent. Nawet przy temperaturach do minus 30 stopni Celsjusza, jak obiecuje BYD, ładowanie od 20 do 97 procent ma trwać tylko dwanaście minut. Kiedy takie ultraszybkie ładowarki pojawią się też w Polsce? Tego nie wiadomo.
Ale nie tylko ładowanie pokazuje, że Z9GT EV jest na czasie. Wnętrze wręcz zalewa pasażerów nowoczesnymi gadżetami. Są tu m.in. elektrycznie otwierane i zamykane drzwi, kamery zamiast lusterek bocznych, lusterko wsteczne działające na tej samej zasadzie oraz głośniki wysokotonowe i średniotonowe w stylu kryształów, które unoszą się z deski rozdzielczej niczym zaklęcie.
Oczywiście, każde z tych rozwiązań pojawiało się gdzie indziej już wcześniej, ale tutaj są wykonane z rozmachem i prezentują się naprawdę dobrze. Czy obraz z kamer w drzwiach jest lepszy niż w klasycznych lusterkach? Trudno powiedzieć. Podobnie w przypadku środkowego lusterka — tu jednak można wybrać tradycyjne odbicie zamiast obrazu z kamery.
Ile kosztuje Denza Z9GT EV?
Oczywiście, wszystko to kosztuje. I to niemało: w Niemczech przyszły właściciel modelu Denza Z9GT EV musi na taki samochód przygotować 115 000 euro (ok. 489 tys. zł), w Polsce oficjalna cena to 511 700 zł, ale w Niemczech niższy jest podatek VAT. Dla porównania: ceny modelu Porsche Taycan Sport Turismo zaczynają się w Polsce wprawdzie od 479 tys. złotych, ale mowa tu o wersji o mocy "zaledwie" 408 KM, przyspieszającej do 100 km na godz. w 4,8 s. Taycan Turbo S Sport Turismo o mocy 952 KM (to wciąż mniej niż oferuje Denza) kosztuje już co najmniej 970 tys. zł — ale zaznaczając kilka dodatkowych pozycji w cenniku, można z łatwością dojść do 7-cyfrowej kwoty.
Nowa na europejskim rynku marka Denza odważnie startuje z modelem Z9GT EV przeciwko konkurentom uznanych marek. Cena auta jest ambitna, pod względem technologicznym auto też ma sporo do zaoferowania. Czy to wystarczy, żeby odnieść sukces w Europie? Czas pokaże.
Dane techniczne modelu Denza Z9GT EV
- Napęd: na obie osie/trzy silniki elektryczne (jeden na przedniej osi, dwa z tyłu)
- Moc maksymalna: 850 kW (1156 KM)
- Maksymalny moment obrotowy: 410 Nm (przód)/800 Nm (tył)
- Długość/szerokość/wysokość: 5 180/1 990/1 490 mm
- Masa własna: 2 895 kg
- Pojemność bagażnika: 495–1 680 l
- Przyspieszenie 0–100 km na godz.: 2,7 s
- Prędkość maksymalna: 270 km na godz.
- Pojemność akumulatora trakcyjnego: 122,49 kWh
- Maksymalna moc ładowania: do 1 500 kW
- Cena w Niemczech: 115 000 euro (ok. 489 tys. zł)
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo
Auto Bild/Harald Dawo