Jaka jest nowa Dacia Duster, każdy widzi. Albo widział, a na pewno mógł przeczytać w Auto Świecie, bo to auto dość często gościło w naszym garażu. I to w wielu różnych wersjach. Sprawdziliśmy już np. Dustera z napędem hybrydowym oraz jednocześnie z LPG.
W naszym garażu często gościła także nieco większa, ale mocno spokrewniona z Dusterem Dacia Bigster. I też była napędzana LPG.
Mi w udziale przypadła nieco mniej "wszystkomająca" wersja Dustera. Bez napędu hybrydowego, ale także zasilana LPG oraz, co bardzo ważne dla niektórych kierowców, z manualną, sześciobiegową skrzynią biegów.
Ile pali Dacia Duster Eco-G 120?
Dlaczego akurat LPG jest takie ważne w Dacii? To jeden z argumentów, którym rumuński producent stara się przyciągnąć klientów do siebie. To tanie paliwo (no w każdym razie tańsze, niż benzyna — zwłaszcza w obecnych warunkach kryzysu na Bliskim Wschodzie) w połączeniu z niewygórowaną ceną ma skłonić klientów do wybierania Dacii zamiast któregoś z jej chińskich konkurentów. A że Duster jest piątym, najczęściej wybieranym kompaktowym SUV-em w Polsce, to jest o co walczyć. I okazuje się, że Dacia ma czym.
I dokładnie taką wersją miałem okazję pojeździć. Auto pod maską miało podstawową jednostkę napędową, zasilaną LPG. Wyposażona była też w bazową, manualną, sześciobiegową skrzynię biegów. Bazowa nie była jedynie wersja wyposażeniowa.
Nieco uprzedzając fakty, to właśnie ta skrzynia najbardziej mnie w tym samochodzie zaskoczyła, i to na dwa sposoby. Okazała się świetna, ale też irytująca. Jednocześnie.
Dacia Duster Eco-G 120 ma ponad 1000 km zasięgu na jednym tankowaniu
Zacząć jednak warto od czegoś zupełnie innego — od zasięgu, który dzięki dwóm paliwom w zbiornikach Dacii jest słuszny. To żadne tam 400, ani nawet 500 km. Po zsumowaniu, bo Dacia niestety słabo dodaje i woli pokazywać osobno zasięg na benzynie i zasięg na LPG, mamy tutaj naprawdę solidne 1090 km, z czego 470 km na LPG oraz jeszcze 620 km na benzynie.
Dacia Duster journey Eco-G 120Źródło: Auto Świat
A ile Duster zużywa w praktyce? Okazuje się, że naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę wielkość auta i paliwo, którym jest zasilane. Średnio podczas pierwszej części, kiedy zasilany był wyłącznie LPG i nawet nie pomyślałem, aby przełączyć ją na benzynę, spalił równe 7 l/100 km. Siedem i to paliwa, którego silniki zużywają zwykle nieco więcej, niż benzyny.
Dacia Duster journey Eco-G 120Źródło: Auto Świat
Druga część jazd, już przy zasilaniu benzyną dała jeszcze bardziej zaskakująco niski wynik — 6,1 l/100 km.
Dacia Duster journey Eco-G 120Źródło: Auto Świat
Spora w tym zasługa, co prawda trasy, jaką pokonywałem, bo tym razem Dacia wyruszyła w podróż na wschód Polski — głównie ekspresówkami, ale też i drogami krajowymi, a nawet gdzieniegdzie lokalnymi.
Ruch był wtedy też dość spokojny, co przełożyło się na dość płynną jazdę, ale trzeba przyznać, że wynik i tak okazał się co najmniej imponujący. W końcu to nie jest mały, miejski samochód, tylko spory samochód, a ten niewielki silnik pod maską musi się sporo napracować, żeby go napędzić. Ten napęd Dacii się naprawdę udał, choć zapewne w mieście auto będzie palić więcej.
Jak jeździ Dacia Duster Eco-G 120?
Silnik Dacii pali niewiele. To już ustaliliśmy. A jak jeździ? Tutaj wrażenia mam niestety mieszane. Silnik może i mocarny nie jest, ale nie można powiedzieć, aby brakowało mu mocy, nawet podczas jazdy po drogach szybkiego ruchu. Dusterem nawet z podstawową jednostką napędową nie będziemy tamować ruchu i na ekspresówce i na autostradzie.
Ale nie wszystko może być tak różowe. Trudno powiedzieć w czym tkwi problem. Może jest to bardzo krótkie zestopniowanie pierwszych dwóch biegów, a może za mały moment przy niskich obrotach. Efekty są dwa.
Po pierwsze, jeżdżąc Dusterem z manualną skrzynią, myśli się tylko "oby w końcu włożyć trójkę". Na pierwszych dwóch (bardzo krótkich) biegach autem bardzo łatwo szarpnąć, jakby się dopiero co zdało egzamin na prawo jazdy. Efekt jest taki, że instynktownie staramy się tym autem jeździć bardzo delikatnie. I tu objawia się drugi problem.
Dacia Duster journey Eco-G 120Źródło: Auto Świat
Na dwójce też przy bardzo delikatnym dodawaniu gazu (na jedynce nie ma tego problemu, bo przełożenie jest tak krótkie, że od razu po puszczeniu sprzęgła, już wciska się je ponownie, by włożyć dwójkę) brakuje nieco mocy, jakbyśmy przez przypadek włożyli zbyt wysoki bieg. Problem ten znika jednak, jak ręką odjął, kiedy zaczniemy Dusterem jeździć nieco dynamiczniej i mocniej będziemy naciskać na pedał gazu, ale tutaj wracamy do problemu numer jeden (będziemy autem szarpać jak świeżo upieczony kierowca, dopóki nie nauczymy się dobrze tego auta) i kółko się zamyka.
Rozwiązanie tej irytującej zagadki znajduje się samo. Trzeba tylko Dustera użyć w specyficznych warunkach — wjechać nim na polną, dziurawą drogę, albo nawet w lekki teren. Bardzo krótkie przełożenia pierwszych biegów sprawdzają się w takich okolicznościach przyrody wręcz znakomicie. Dają możliwość precyzyjnego zapanowania nad tempem, z jakim auto pokonuje nierówności, wyłącznie gazem.
Dacia Duster journey Eco-G 120Źródło: Auto Świat
Przy okazji trzeba przyznać, że Duster, mimo napędu tylko na przednie koła w lekkim terenie radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Oczywiście nie zapędzałbym się nim w trudniejszy teren, ale na polnych drogach taki napęd spokojnie wystarczy, choć to w sumie żadna niespodzianka, bo Duster wiele razy udowadniał, że właściwości terenowe ma o wiele lepsze, niż można sądzić. Mieliśmy okazję to zresztą sami sprawdzić:
Pytanie jednak brzmi — ilu właścicieli Dustera na tyle często zjeżdża z asfaltu, aby ten ukłon rumuńskich inżynierów w kierunku miłośników jazdy w terenie, sprawdził się na co dzień? Domyślam się, że niewielu, bo większość Dusterów swoje życie spędza raczej na asfalcie, a tam ten pomysł bardziej irytuje, niż pomaga.
Dacia Duster journey Eco-G 120 — warto wybrać tę wersję Dustera?
Dacia Duster aktualnie kosztuje od 82 tys. zł. Za tę cenę otrzymamy podstawową wersję essential (tak, to nie błąd — poszczególne wersje aut Dacii pisane są małą literą) z napędem Eco-G 120 z manualną skrzynią biegów, a więc dokładnie takim samym, jak w aucie, którym jeździłem.
Testowy egzemplarz był jednak w jednej z dwóch topowych wersji — journey. Doposażony był dodatkowo w dwa pakiety — Parking, w skład którego wchodzą czujniki parkowania, kamera Multiview oraz system monitorowania martwego pola (BSW), oraz Zimowy plus w postaci podgrzewanych przednich foteli, kierownicy oraz przedniej szyby.
Wszystko to oczywiście dodatkowo do seryjnego wyposażenia wariantu journey, czyli np. automatycznej klimatyzacji, ładowarki indukcyjnej, automatycznych świateł drogowych i dotykowego, 10-calowego ekranu multimediów.
W standardzie już nawet w jeszcze niższej wersji expression mamy też już jeszcze sześć punktów mocowania YouClip (bardzo praktyczne zresztą — doceniam je zawsze, ilekroć mam przyjemność pojeździć nieco, którymś z Dusterów), czy elektryczne wszystkie szyby.
Całość Dacia wyceniła na 103 tys. 400 zł. Jak na realną wartość użytkową (poza oczywiście jakością plastików we wnętrz, bo na to tradycyjnie już w Dacii się narzeka), jaką przedstawia sobą Duster, cena wydaje się całkiem atrakcyjna — na tyle, aby klienci musieli poważnie się zastanowić nad tym, czy zamiast któregoś z chińskich konkurentów nie wybrać jednak Dacii Duster.
Jeśli stałbym przed takim wyborem, zdecydowałbym się na Dacię. Ma dużo argumentów, które przemawiają właśnie za nią. To naprawdę praktyczny samochód, a braki w zakresie materiałów użytych we wnętrzu nadrabia niskimi kosztami użytkowania. Zasilanie LPG przy aktualnych cenach benzyny to jednak duży plus.
Jeśli weźmie się pod uwagę te, tak charakterystyczne już cechy Dacii (to w końcu ma być tanie i przede wszystkim praktyczne auto i właśnie takie jest), to znalazłem w niej tylko jedną zasadniczą wadę. Jest nią skrzynia biegów. Właśnie dlatego, jeśli stałbym przed zakupem Dacii Duster, to mój wybór padłby na taki jak tutaj, 120-konny napęd z LPG, ale jednak w wersji z automatyczną skrzynią biegów. Zrobiłbym wszystko, żeby tylko nie musieć się codziennie "użerać" z pierwszymi dwoma biegami Dacii.