6. Takie porównanie może budzić kontrowersje, bo włoska piękność jest obecnie prawie o połowę tańsza od niemieckiego konkurenta. Audi A3 już w salonie było znacznie droższe od klasowych rywali i cieszy się dużym zaufaniem na rynku wtórnym, tymczasem Alfa Romeo 147 musi walczyć z opinią auta awaryjnego, co przekłada się na szybką utratę wartości. Jednak wcale to nie oznacza, że kupując „włoszkę”, stracimy więcej pieniędzy. Przeanalizujmy ceny zakupu i sprzedaży, np. po 4 latach eksploatacji. Siedmioletnią Alfę 147 Progression z silnikiem 1.6/120 KM kupimy za około 16 tys. zł, a po czterech latach sprzedamy ją za około 5,5 tys. zł. Tymczasem za porównywalne Audi A3 Attraction 1.8/125 KM trzeba zapłacić aż 24 tys. zł, a po 4 latach dostaniemy za nie około 13,8 tys. zł. Okazuje się, że w obu przypadkach utrata wartości wyniesie tyle samo, czyli nieco ponad 10 tys. zł. Ponadto Audi ma silnik o większej pojemności i jest droższe, więc jego ubezpieczenie będzie kosztowało więcej. To jednak za mało, żeby już dokonać wyboru. Decydujące mogą okazać się koszty eksploatacji.Sprawdźmy jednak wcześniej, co oba auta gotowe są nam zaoferować i jakie wywołują emocje podczas jazdy. Atrakcyjność nadwozia – kwestia gustu, ale Alfa Romeo 147 to niewątpliwie jeden z najładniejszych kompaktów. Miękkie linie i pełne finezji detale kontrastują z ładnym, ale zbyt ułożonym nadwoziem Audi A3. Osobom ze sportowym zacięciem także wnętrze Alfy wyda się bliższe sercu. Audi ma kokpit bardziej elegancki, równie dobrze pasowałby do spokojnej limuzyny klasy średniej.Audi brakuje „pazura” Na podkreślenie zasługują z pewnością wysokiej jakości materiały zastosowane w A3 (szczególnie po liftingu w 2000 r.), które dobrze znoszą próbę czasu. Zdarza się, że z niektórych przełączników schodzi emalia lub pojawia się luz w prowadnicach foteli, ale denerwujące dźwięki słychać na ogół rzadziej niż w konkurencie o podobnym przebiegu. W Alfie wyjątkowe, naszpikowane sportowymi akcentami wzornictwo pozwala zapomnieć o pewnych niedoróbkach montażowych – materiały wyglądają dobrze, ale często są niesolidnie przymocowane. Poziom wyposażenia wnętrza – zbliżony. Już w standardowych wersjach obu aut otrzymamy m.in. klimatyzację, ABS, „elektrykę” szyb i lusterek, 4 poduszki powietrzne w Audi i aż 6 w Alfie, światła przeciwmgielne, a także składaną i dzieloną tylną kanapę. Również porównanie walorów użytkowych nadwozi obu aut wypada podobnie – mają taki sam problem z ograniczoną swobodą na tylnej kanapie. W obu przypadkach alternatywą dla ładnego, ale niepraktycznego 3-drzwiowego nadwozia jest wersja 5-drzwiowa.Jednak oprócz większej liczby drzwi, nie zapewnia ona większej przestronności wnętrza czy pojemności bagażnika. Większy, 350-litrowy kufer znajdziemy w Audi, w Alfie Romeo ma on zaledwie 280 l. Pytanie tylko, czy szukamy auta o charakterze rodzinnym, czy dającego jak najwięcej przyjemności z jazdy. Jeśli interesuje nas to drugie, to Alfa Romeo 147 z silnikiem 1.6 16V Twin Spark lepiej sprosta naszym oczekiwaniom niż Audi A3 z motorem 1.8 20V. Przede wszystkim niezależne zawieszenie sprawia, że Alfa podczas szybkiej jazdy zachowuje się zdecydowanie lepiej niż bardziej komfortowe Audi, w którym z tyłu zastosowano prostą belkę skrętną. Bardziej bezpośredni układ kierowniczy „włoszki” pozwala z większą precyzją prowadzić auto. Alfa ma bardziej sportowy układ jezdnyOsiągi są porównywalne – nasze testy wykazały, że w obu przypadkach przyspieszenie do „setki” wynosi trochę mniej niż 11 s, niemal identycznie przedstawia się też elastyczność na poszczególnych biegach. Istotny składnik kosztów eksploatacji, zużycie paliwa, też wypada podobnie– oba kompakty potrzebują średnio około 8 l na 100 km. Oczywiście, nie są to najbardziej sportowe wersje obu modeli. Gdyby np. porównać ekstremalne Audi S3 1.8/225 KM z 250-konną Alfą Romeo 147 GTA 3.2 V6, rywalizacja byłaby bardziej wyrównana. Wracając do naszej pary z bardziej popularnymi silnikami – z całą pewnością większych wrażeń dostarcza jazda Alfą Romeo 147. Niestety, kierowanie się samymi emocjami nie jest dobrą drogądo wyboru auta, z którym zamierzamy związać się na dłużej. Należy pamiętać o awaryjności i kosztach serwisowania. Niestety, w tej dziedzinie Alfa Romeo 147 już tak nie błyszczy. Najwięcej zastrzeżeń budzi duża liczba drobnych usterek rosnąca wraz z wiekiem. Zdarzają się też poważniejsze awarie, np. wysokie zużycie oleju silnikowego, awarie wariatora zmiennych faz rozrządu (bardzo często już po 40 tys. km), osprzętu elektrycznego silnika i wyposażenia wnętrza.Audi A3 rzadziej trafia do warsztatuNie najlepiej wygląda też trwałość zawieszenia Alfy. Zużywających się elementów jest dość dużo. Na nierównych polskich drogach usterki zdarzają się częściej – czasami wracają już po 20-30 tys. km. Zaniedbania skutkują zmianami geometrii, a wtedy również własności jezdne ulegają pogorszeniu.Audi zostało solidnie wykonane i rzadziej miewa poważne awarie – jedną z nielicznych usterek silnika 1.8 jest uszkodzenie napinacza zmieniającego fazy rozrządu (koszt naprawy przekracza 2000 zł). Prostsze zawieszenie okazuje się znacznie tańsze w utrzymaniu. Rzadziej występują też problemy z „elektryką” i elektroniką. Koszty obsługi i części są porównywalne. Jednak eksploatacja Alfy Romeo 147 może okazać się kosztowniejsza za sprawą częstszych wizyt w serwisach. Za Audi A3 przemawia też większa podaż na rynku wtórnym. Co więc wybrać? Audi jest pewnym i poprawnym autem, ale nie daje takiej frajdy z jazdy, jak Alfa. Ta jednak czasami miewa swoje kaprysy.PodsumowanieJest ryzyko, jest zabawa! Z przymrużeniem oka można stwierdzić, że to najlepsze podsumowanie dla porównania Alfy Romeo 147 z Audi A3. Pozornie to bardzo podobne auta, ale tak naprawdę różni je bardzo wiele: cena, wygląd, sposób jazdy, niezawodność. Alfę Romeo 147 fantastycznie się prowadzi, no i te kształty... Audi A3 jest pod każdym względem poprawne i zyskuje przewagę dzięki solidniejszemu wykonaniu. Jeśli szukamy kompakta z lekkim sportowym zacięciem, ale przede wszystkim niezawodnego, to A3 będzie lepszym wyborem. Mam jednak radę: każdy, kto lubi szybką jazdę i jest wrażliwy na piękne detale, powinien przejechać się Alfą 147. Być może wyjątkowe doznania, jakie towarzyszą jeździe tym modelem, dodadzą odwagi, a niezawodność przestanie być priorytetem. W końcu Alfa 147 to nie klasa wyższa, naprawy nie będą więc bardzo drogie, tyle tylko, że czasem zbyt częste.