Źródłem inspiracji dla projektantów pracujących nad sylwetką C6 była karoseria legendarnego modelu DS. A o lepszą rekomendację naprawdę ciężko. Pierwowzór uwarunkował m.in. kształt klina, długą maskę oraz krótki i zgrabny tył. Forma większości paneli karoserii jest prosta i wręcz nieskazitelna. Piątka należy się francuskim twórcom za niesamowity kształt linii okien. Dodatkowo niczym w rasowym coupe, szyby w drzwiach są pozbawione ramek! Bezapelacyjnie najciekawszym akcentem stylistycznym jest wklęsła tylna szyba. Zdaniem projektantów ta nie tylko robi potężne wrażenie, ale jednocześnie nie brudzi się w tak dużym stopniu podczas jazdy.

Smak i elegancja - stylowe wnętrze C6

Poziom emocji nie opada nawet po zajęciu miejsca we wnętrzu drogowego promu kosmicznego. W tej kabinie można się poczuć naprawdę wyjątkowo. Prosta i wręcz minimalistyczna deska rozdzielcza nie przytłacza kierowcy, a eleganckie wykończenia panelami drewnianymi stanowią gustowny akcent. Prędkościomierz i obrotomierz zostały umieszczone na elektronicznym wyświetlaczu, a poziom wyposażenia standardowego deklasuje niemieckich rywali. Już w wersji podstawowej C6 posiadał skórzaną tapicerkę, elektryczną regulację foteli, automatyczną klimatyzację, tempomat, reflektory ksenonowe, 9 poduszek powietrznych i ESP.

Foto: Onet.pl

Kabina Citroena to także ogromna przestrzeń. We wnętrzu zasiąść może pięciu dorosłych pasażerów i każdy będzie miał wystarczającą ilość miejsca na nogi. Fotele zapewniają prawdziwy komfort, a więc nie powodują bólu kręgosłupa nawet na długich dystansach. Kufer mieści 421 litrów. To mizerny wynik na tle konkurentów, jednak prawdopodobnie taka jest cena finezyjnego tyłu karoserii. W autach francuskich jakość materiałów raczej nie jest najwyższa. C6 odchodzi od tej zasady. W najdroższym Citroenie zarówno tapicerki, jak i plastiki są wykonane z tworzyw wysokiej jakości. Dzięki temu bardzo dobrze znoszą wieloletnią eksploatację.

Komfort zapewniają fotele, ale w jeszcze większym stopniu na wygodę jazdy przekłada się zawieszenie. I przednia, i tylna oś korzystają z układu wielowahaczy. Całość producent uzupełnił układem hydropneumatycznym trzeciej generacji, regulowanymi amortyzatorami oraz sporą dawką elektroniki. Nie da się powiedzieć, że C6 pokonuje nierówności, bo on nad nimi płynie! Żadne stuki ani wibracje nie przedostają się do kabiny, dzięki czemu pasażerowie mogą nawet nie wiedzieć np. o opłakanym stanie nawierzchni na danym odcinku drogi. Miękkość zawieszenia niestety sprawia, że Citroen nie nadaje się do dynamicznego pokonywania zakrętów. Nawet w trybie sport mocno pochyla się na boki i może się niepewnie zachowywać.

Wyjątkowy komfort i wyjątkowa trwałość zawieszenia

Francuskie resorowanie jest skomplikowane, ale cieszy się opinią trwałego. Zazwyczaj pierwsze, poważne usterki występują w układzie hydropneumatycznym po pokonaniu 250 - 300 tysięcy kilometrów. Nieco krócej wytrzymują przednie wahacze. Te mogą wymagać wymiany tulei po przebiegu na poziomie 100 tysięcy kilometrów. Jako że naprawa hydropneumatyki i wymiana elektronicznie sterowanych amortyzatorów może być horrendalnie droga, warto sprawdzić obydwa elementy w oglądanym egzemplarzu.

Foto: Onet.pl

Długa lista zalet połączona z porażającą urodą nie zdołała przekonać europejskich klientów do zakupu Citroena C6. Auto było sprzedawane między rokiem 2005 a 2012. 7 lat produkcji zakończyło się bilansem wynoszącym 24 tysiące egzemplarzy. W segmencie E to bardzo słaby wynik. Niska popularność sprawia, że francuski fastback jest jednym z najrzadszych i najbardziej oryginalnych samochodów na naszych drogach. Wysoka utrata wartości powoduje, że ceny używanych C-szóstek są więcej niż atrakcyjne. Za najtańszego Citroena należy zapłacić 21 tysięcy złotych. Najdroższe auta są wyceniane na 73 tysiące. Jeżeli kierowcy uda się znaleźć regularnie serwisowany egzemplarz pochodzący z polskiego salonu, będzie to strzał w dziesiątkę!

C6 najczęściej jest skonfigurowany z 2,7-litrowym dieslem V6. Za sprawą układu podwójnego doładowania moc jednostki wynosi 204 konie mechaniczne. Fastback przyspiesza do pierwszej setki w 8,9 sekundy. Prędkość maksymalna to 230 km/h. W cyklu miejskim Citroen spala 12 litrów oleju napędowego. Poza miastem wynik spada do 6,8 litra. Widlasty ropniak bardzo ładnie brzmi, nie brakuje mu krzepy już przy starcie i jest wyjątkowo elastyczny. Jednocześnie mógłby być bardziej trwały.

Foto: Onet.pl

Pierwszą z usterek są kłopoty ze sterowaniem zaworami. Objawem wystąpienia problemu jest klekot zaworów pojawiający się zaraz po rozruchu. Poza tym zdarzają się niesprawności osprzętu, w tym lejące wtryskiwacze i uszkodzenia turbosprężarek, a przy przebiegu znacznie przekraczającym 200 tysięcy kilometrów może dojść do pęknięcia wału korbowego. Właściciel musi także kontrolować stan metalowych przewodów układu chłodzenia. Ich korozja będzie oznaczać wyciek, a wyciek może doprowadzić do przegrzania jednostki napędowej i kosztownego remontu.

Elektronika: główne zmartwienie w Citroenie

C6 jest typowym Francusem. Typowo francuskie będą także i awarie. Głównym zmartwieniem dla właścicieli fastbacka stanie się układ elektryczny i elektronika. Dla przykładu od czasu do czas tablica zegarów bez wyraźnej przyczyny może się zamienić w choinkę kontrolek. Poza tym kłopotliwa w obsłudze i naprawie jest automatyczna skrzynia. Komunikat o wymianie oleju można odczytać wyłącznie za pomocą specjalnego diagnoskopu, a szarpanie i gaśnięcie zimnego silnika podczas ruszania świadczy o uszkodzeniu mechanizmu. W przekładni najczęściej psują się elektrozawory lub sterowanie.

Foto: Onet.pl

Duża liczba części zastosowanych w Citroenie C6, pokrywa się z częściami z modeli C5 i Peugeot 407. Ich zakup z uwagi na szeroką ofertę zamienników nie będzie drogi. W przypadku pozostałych mechanizmów (np. układy elektroniczne), kierowca może być skazany na sklep w autoryzowanej stacji obsługi. Ceny z całą pewnością nie będą atrakcyjne i podniosą koszty eksploatacji.

Citroen C6 bez wątpienia jest najładniejszym, jednym z najlepiej wyposażonych i najbardziej komfortowych samochodów w segmencie E. Powalająca linia nadwozia nie skusiła zbyt wielu klientów w salonie. Informacja, która była dramatem dla producenta, jest wyśmienita dla kupującego auto używane. Citroeny są niezwykle rzadkie, oryginalne i tanie. Prawdopodobnie żaden z konkurentów nie zaproponuje wam tak wiele za tak niewiele.