Nieważne – nowy czy używany. Warto zadać sobie pytanie, czy przewaga np. Hyundaia i10 nad Fiatem Pandą czy Kią Picanto jest tak duża (jeśli w ogóle można o niej mówić), aby za naprawy tego samochodu płacić dwa, a nawet trzy razy więcej? A co można powiedzieć dobrego o Mazdzie 6, jeśli importer czy diler potrafi wycenić pojedynczą część do tego samochodu na kwotę 5-cyfrową (tak, to nie pomyłka!)? I nie mówimy tu bynajmniej o kompletnej skrzyni biegów czy silniku, bo w takim przypadku 10 tys. złotych można by w większości samochodów uznać za cenę bardzo promocyjną. Mówimy o częściach... o ograniczonej żywotności.

Na kolejnych stronach przedstawiliśmy skromne porównanie cen oryginalnych części do różnych modeli aut. Wszystkie modele, których części sprawdzaliśmy, pochodzą z początku 2008 roku. Zależało nam na autach, którym już skończyła się albo wkrótce skończy gwarancja – właściciel wszelkie koszty napraw pokrywa z własnej kieszeni. Kreska zamiast ceny w tabeli oznacza, że w danym modelu dana część nie występuje. Może to dotyczyć np. pasków rozrządu, jeśli w danej konstrukcji zastąpione zostały bezobsługowym łańcuchem. „Bd.”, czyli brak danych, oznacza, że w danym modelu jest do wyboru wiele wersji tej samej części i różnice w ich cenach są tak duże, iż nie ma sensu ich podawać. Warto wiedzieć, że w przypadku większości części w sprzedaży występują także ich droższe wersje – ten sam samochód może mieć np. mniejsze lub większe hamulce, w zależności od wersji wyposażeniowej. Oczywiste jest, że samochód może mieć reflektory halogenowe (tańsze) i droższe ksenonowe.Zamienniki tak, ale... Niestety (i to ważna wiadomość dla chętnych na używane auto), nie wszystkie części mają swoje nieoryginalne odpowiedniki, bo np. psują się zbyt rzadko albo model jest nie dość popularny, żeby opłacało się je produkować czy importować. Albo np. producent postarał się, aby jego dostawcy nie mieli prawa sprzedawać danej części na tzw. wolnym rynku.

Jeśli więc np. kupujemy starego Subaru Forestera, zwróćmy uwagę, czy ma samopoziomujące tylne zawieszenie i w jakim jest stanie. A co z wydechem (uwaga: też praktycznie nie ma zamiennika)? Nie kupimy więc nic, co jest dobre i tanie! Trzeba będzie kombinować, upraszczać całą konstrukcję, aby obniżyć koszty naprawy, np. montując tańsze tylne zawieszenie od wersji amerykańskiej, bez samopoziomowania. Zwróćcie uwagę, ile kosztują części do Mitsubishi Pajero! Kilkuletni egzemplarz kosztuje ułamek ceny nowego, ale jego naprawy mogą pochłonąć majątek! Warto pokombinować I jeszcze warto wiedzieć, że ten sam silnik i te same elementy osprzętu trafiają do różnych modeli aut, także różnych marek. Jeśli filtr cząstek stałych do Volvo wydaje się Wam za drogi, warto sprawdzić, czy nie da się dobrać identycznego stosowanego np. w Citroënie. W wielu przypadkach pochodzą one od tego samego dostawcy, a różnią się tylko ceną, czasem mają odmienne logo. Odrobina trudu, aby dowiedzieć się, co do czego pasuje, może zostać wynagrodzona kwotą 1000-1500 zł. Warto?Nie licz, że jest wieczne - Modele, które kiedyś niemal się nie psuły, teraz wymagają starannej i częstejobsługi. Auta stały się do siebie podobne jakościowo, niestety, większość jest coraz bardziej kosztowna w eksploatacji.

Na pewno, gdy już staniemy się właścicielami auta, będziemy musieli płacić za części eksploatacyjne – także wtedy, gdy auto jest na gwarancji. W przypadku hamulców, sprzęgieł czy np. filtra powietrza po zakończeniu ochrony gwarancyjnej będziemy mogli skorzystać z bogatej oferty zamienników

Jednak kupując nowe auto, przez 2-3 lata jesteśmy skazani na autoryzowanego dilera i jego serwis. Przy pierwszym przeglądzie po 20 tys. km nic specjalnego się nie wydarzy: zapłacimy za olej, filtr oleju, być może wcisną nam filtr powietrza, twierdząc, że jest już zużyty. W sumie zapłacimy 350-800 zł. Ale kolejny przegląd to może być już nawet 2-3 tys. zł. Doradcy serwisowi nie kalkulują, czy auto przejedzie jeszcze na tym, co ma, np. 10 tys. km, i w związku z tym klientowi nie opłaca się wyrzucać dobrych części. Jeśli do najbliższego przeglądu jest jeszcze 20 tys. km, to zapewne „na wszelki wypadek” zaproponuje wymianę hamulców i paru drobiazgów. Być może w udzielaniu długiej gwarancji na auta jest metoda: za części eksploatacyjne np. do Hyundaia zapłacimy wyjątkowo dużo. W ten sposób importer zapewnia serwisom pracę i pokrycie (także sobie) kosztów wyjątkowo długiej gwarancji.

Największa niespodzianka (w przypadku wielu właścicieli aut oznacza ona jednocześnie ostatnią wizytę w ASO) wiąże się z pierwszym przeglądem pogwarancyjnym. Tu uszczelka, tam uszczelka, komplet amortyzatorów – i już mamy 3 tys. zł lub więcej. Klient, aby lepiej się poczuł, dostaje bez proszenia 10 proc. rabatu na części i robociznę, ale jego portfel i tak wydrenowany jest, jak należy.

Ile kosztuje usługa, czyli ceny części to nie wszystko - Oto przykładowe ceny 1 roboczogodziny, o które pytaliśmy w wybranych serwisach warszawskich, krakowskich i wrocławskich. W innych warsztatach mogą się oczywiście różnić. Warto wiedzieć, że prawie każda czynność serwisowa ma „przypisaną” liczbę roboczogodzin niezależnie od czasu, jaki faktycznie mechanik spędza przy pracy. Oznacza to, że jeśli instrukcja serwisowa przewiduje, że przegląd auta po 20 tys. km zajmuje 3 godziny, to zapłacimy za to np. 878 zł (rzeczywista stawka za przegląd Jaguara X-Type w Warszawie), choćby nawet mechanik obejrzał samochód w pół godziny. Usługi zamówione dodatkowo (np. ustawienie zbieżności) są osobno doliczane do rachunku. W niektórych firmach do przeglądu nie zalicza się nawet wymiany oleju! Często minimalna stawka „roboczogodzinna” to 20 minut, stąd wymiana piórka wycieraczki (trwa np. minutę) może kosztować 60-80 zł.

Ile za godzinę pracy mechanika

  • Alfa Romeo - 159 złAudi - 285-310 złFiat - 110 złFord -130-287 złHonda - 146 złHyundai - 130-152,5 złMazda - 195 złMercedes - 225-231 złMitsubishi - 180-240 złNissan - 176 złPeugeot - 199-215 złPorsche - 400-415 złSkoda - 160-190 złSuzuki - 140 złToyota - 232 złVolkswagen - 225-340 zł

Kupuj mądrze – czasami wierność marce nie popłaca - Skoro niektóre samochody są z technicznego punktu widzenia do siebie bliźniaczo podobne i upieramy się, że chcemy serwisować je przy użyciu oryginalnych części, warto dowiedzieć się, czy elementy do podobnychaut innych marek nie są takie same, lecz tańsze.

Czym różni się np. silnik czy podwozie Kii Picanto i Hyundaia i10? W wielu punktach niczym i wiele części jest współwymiennych! To samo dotyczy np. różnych autz grupy VW, niektóre części samochodów Volvo mogą pasować od Fordów (są to części nierzadko produkowane w tym samym miejscu i identyczne, choć mogą być tańsze), Peugeoty i Citroëny dzielą te same silniki i rozwiązania techniczne (oczywiście, nie w 100 proc.) itd.

Pamiętajmy, że często cena części na półce nie zależy w żadnym stopniu od kosztów ich produkcji, a jedynie od polityki firmy i poziomu konkurencji na rynku. Czasem ma zrekompensować długą gwarancję. Jeśli jakaś część występuje w formie licznych zamienników, importer, jeśli chce zarobić, musi obniżyć cenę. Jeżeli klient nie ma wyboru (a to częsty przypadek), może kupić tylko oryginał, choć często także w serwisie innej marki.