To widok, który zazwyczaj kojarzy się ze złomowiskiem, nie z ulicą jednego z największych miast świata. W Los Angeles złodzieje z chirurgiczną precyzją rozebrali Porsche 911 generacji 992 Carrera – na miejscu pozostała jedynie surowa karoseria i szczątkowe fragmenty deski rozdzielczej. Zdjęcia wraku opublikowała policja z Los Angeles na Facebooku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego Porsche zostało rozebrane do ostatniej śrubki?
Jak donoszą lokalne media, auto zostało rozebrane do tego stopnia, że nawet doświadczeni kierowcy mieli problem z identyfikacją modelu. Z Porsche zniknęło wszystko, co wartościowe: od kultowego sześciocylindrowego silnika bokser, przez kierownicę, aż po tapicerkę. Części z luksusowych samochodów osiągają na czarnym rynku wyższe ceny niż całe auta i profesjonalne grupy złodziei doskonale o tym wiedzą.
Nie dziwi więc, że nawet silnik został całkowicie wymontowany. Po aucie co prawda nie pozostała jedynie pusta skorupa, ale większość elementów, które jeszcze są na swoim miejscu, po prostu nie są warte zachodu, bo ich wyjęcie jest dość skomplikowane, a wartość relatywnie niewielka. Dziwi jednak, że została m.in. deska rozdzielcza.
- Przeczytaj także: Do Europy wróciła metoda "na lusterko". Jak się bronić?
Czemu karoseria skradzionego Porsche została porzucona?
Los Angeles to miasto, w którym kradzieże samochodów są codziennością, jednak ten przypadek wyróżnia się skalą i profesjonalizmem. Policja, która natrafiła na wrak czarnego Porsche 911 Carrera Cabriolet, zastała pojazd w stanie niemal całkowitym rozpadzie. Z luksusowego samochodu została jedynie nieużyteczna skorupa – wrak, który można już tylko wywieźć na złom.
Złom to jedyna opcja, ponieważ próba odbudowania tego auta byłaby nieopłacalna. Właściciel tej skorupy może ewentualnie sprzedać pozostałości po aucie, które się komuś przydadzą. Złodzieje pozostawili samochód w takim stanie, ponieważ ma on nabity numer identyfikacyjny VIN, po którym łatwiej byłoby ich znaleźć.
Tak wygląda złożone Porsche 911 CabrioletŹródło: Auto Świat / Krzysztof Grabek
Jak udało się ukraść złodziejom nowoczesne Porsche?
Ten incydent pokazuje jednak, że nawet najbardziej zaawansowane systemy – lokalizatory GPS czy blokady zapłonu – nie są dziś przeszkodą dla zorganizowanych grup przestępczych.
W Polsce także różnego rodzaju lokalizatory i blokady wcale nie są problemem dla złodziei. Cyfryzacja samochodów spowodowała, że dzisiejsi złodzieje nie potrzebują nawet łomu, by otworzyć samochód i nim odjechać. Dziś większy problem przy kradzieży stanowią blokady kierownicy czy lewarka skrzyni biegów niż alarm i immobiliser.