Opracowywany czujnik precrash działa na zasadzie monitoringu prędkości (closing velocity sensor) przed i po obu stronach pojazdu. System będzie w stanie kontrolować wszystkich uczestników ruchu drogowego (samochody, motocykle, pieszych) do odległości 10 m.

Analizując sytuację system bierze pod uwagę wykrytą odległość i prędkość auta z czujnikiem. W wypadku niebezpieczeństwa kolizji system przygotuje hamulce do awaryjnego hamowania, tak by w razie potrzeby maksymalnie skrócić czas reakcji całego układu. W chwili, kiedy kierowca zdejmie nogę z gazu, czujnik precrash automatycznie zacznie hamować, jednak dohamowanie pozostawia kierowcy. Jeżeli kierowca nie jest w stanie dostatecznie zareagować lub hamuje z małą siłą, system całkowicie przejmuje kontrolę nad hamowaniem i postara się o maksymalną siłę hamowania.

Testy pokazały, że czujnik precrash jest w stanie do prędkości ok. 35 km/h czynnie reagować i zapobiegać kolizjom z innymi uczestnikami ruchu ulicznego. W dodatku system jest w stanie współpracować z innymi systemami bezpieczeństwa. Może np. napinać pasy bezpieczeństwa czy współpracować z czujnikami poduszek powietrznych.

Producent, firma Continental Automotive Systems, twierdzi, że dzięki nowemu czujnikowi precrash system znany z samochodów wyższych klas może trafić do mniejszych pojazdów. System nie wymaga żadnych specyficznych zmian w konstrukcji i łatwo go implementować do elektroniki zwykłego samochodu.

Pomysł wyprodukować uczynny element tak biernego, jak i czynnego bezpieczeństwa dla wszystkich kategorii pojazdów powstał, który chroniłby przed niechcianymi stłuczkami, powoli staje się rzeczywistością. Pierwsze samochody z nowym czujnikiem powinny pojawić się w sprzedaży na rynku europejskim już w roku 2008.