Pierwszych pięć rzędów podczas prezentacji przeznaczonych było dla VIP-ów. Jedynym przedstawicielem z Polski siedzącym z przodu (drugi rząd!) był red. Ryszard Turski - z racji prezencji i nieskazitelnego garnituru wzięty przez ochronę za superważną osobę...

W prezentacji uczestniczyli: Prezes Renault - Carlos Ghosn, Dyrektor Rady Wykonawczej ING - Michel Tilmant, Prezydent zespołu - Bernand Rey, Dyrektor Techniczny - Bob Bell, szef zespołu - Flavio Briatore oraz kierowcy: Fernando Alonso, Nelson Piquet Jr., Lucas di Grassi, Romain Grosjean i Ben Hanley (objęty programem dla młodych zawodników Renault).

Po części oficjalne i pokazie nowego R28, kierowcy oraz Flavio Briatore odpowiadali na pytania dziennikarzy. Odbyła się też konferencja prasowa ING, a Bernard Rey udzielał wywiadów.

Oto opinie:

- Formuła 1 jest dla wszystkich wielkim wyzwaniem - powiedział Prezes Renault, Carlos Ghosn. Także dla nas. Ciesze się, że mogę dziś brać udział w tej prezentacji. Jestem przekonany, że zespół zrobili i zrobi wszystko, aby osiągnąć sukces. Trzeba pamiętać jednak, że to jest sport! W Renault jesteśmy wszyscy zaangażowani, aby produkować jak najlepsze samochody, aby zadowolić klientów, aby być najlepszymi!

Bernand Rey, prezydent zespołu o celach na rok 2008 powiedział:

- Oczekujemy powrotu na swoje normalne miejsce, czyli zespołu walczącego z przodu stawki - stwierdził Bernand Rey, Prezydent ING Renault F1 Team. To jest cel, który pragniemy osiągnąć za sprawą tego bolidu oraz nowego składu kierowców. Powrót Fernando Alonso był ważnym sygnałem. Jest optymizm w zespole Renault. Wszyscy pracowali ciężko, aby pokonać zeszłoroczne problemy. Jestem przekonany, że rozpoczęliśmy nowy etap. Dobry i szczęśliwy etap! Formuła 1 jest potężnym narzędziem budującym popularność marki na nowych rynkach. Sprzedaż Renault poza Europą Zachodnią wzrosła w 2007 roku o 16,5 procent. Pozycja jednego z czołowych zespołów dowodzi, że Renault potrafi projektować niezawodne samochody o wysokich osiągach, wyposażone w zaawansowane technologie. Formuła 1 jest więc dla Renault trafną i opłacalną inwestycją.

- Ubiegły sezon był dla nas wielkim rozczarowaniem - konkludował Bob Bell, Dyrektor Techniczny. Rok 2008 niesie ze sobą duże oczekiwania. I są to oczekiwania zarówno osób z zewnątrz: kibiców, jak też osób z wewnątrz: kierownictw firm. Naszym zadaniem jest dostarczenie kierowcom konkurencyjnego bolid. Musimy przestać oglądać się w przeszłość, w rok 2007, musimy patrzeć na nowe problemy. Zespół pracuje ciężko, szczególnie nad aerodynamiką. Nowy bolid ma nowe przednie skrzydło i przednie zawieszenie. Tył również został zdecydowanie zmodyfikowany. Pierwsze testy okazały się dobre pod względem niezawodności, uzyskany został i potwierdził się również wyraźny postęp w dziedzinie osiągów. Jesteśmy pewni, że postępy zanotowane w tunelu aerodynamicznym przełożą się na wyniki uzyskiwane przez kierowców na torze.

- Przejście na blok elektroniczny SECU wymagało ogromnej pracy - wyjaśnił Rob White, zastępca Dyrektora Generalnego ds. silników. Blok stanowi najbardziej widoczną zmianę – jest to tegoroczna nowość. Przede wszystkim chodzi o nowe narzędzia i oprogramowanie bloku, które wymagało dużo pracy, najpierw w celu zrozumienia go, a następnie dostosowania. Silniki V8 są skomplikowane i musimy zachować czujność, jeśli chodzi o dostawy i jakość komponentów, ale również i sposób obciążenia silnika w samochodzie. Jesteśmy zdecydowani wrócić na wiodącą pozycję – pracujemy nad tym niezmordowanie od wielu miesięcy.

- Do zespołu wrócił po przerwie Fernando, mamy młodego i utalentowanego Nelsona Juniora - stwierdził Flavio Briatore, szef zespołu ING Renault. Znamy doskonale Fernando, wiemy na co go stać. Z kolei on zna nas. Jesteśmy zadowoleni: zarówno my jak i on. Nelson z kolei jest młody, ma 22 lata i wielki talent. Czeka nas wiele pracy, ale mam nadzieję, że wszystko potoczy się tak, jak planujemy. To będzie ciekawy sezon. oczywiście McLaren i ferrari będą silne, podobnie jak BMW, ale w rywalizacji będą się liczyli mocno inni. Nie tylko my - mamy nadzieję, ale także niedoceniane przez niektórych teamy red Bull czy Williams. Nowe przepisy, nowe tory - to wszystko służy dyscyplinie i jej promocji.

- Cały zespół jest zdeterminowany, żeby wrócić na szczyt - powiedział Fernando Alonso. Całemu zespołowi bardzo zależy na osiągnięciu sukcesu i stanowi to dla mnie dużą motywację. Moim celem jest odnoszenie zwycięstw! Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby tak było i wiem, czego się ode mnie oczekuje. Niektórzy sugerowali, że powinienem się zrewanżować za 2007, ale ja tak na to nie patrzę. Przygotowuję się do tego sezonu w taki sam sposób jak zawsze: koncentrując się na mojej pracy. Moje pierwsze odczucia dotyczące samochodu są pozytywne. Zespół bardzo ciężko pracuje. Jak na razie wszystko to wygląda ok. Zmiany regulaminowe, dotyczące kontroli trakcji mogą sprawić, że wyścigi będą inne niż w ubiegłym roku. Trzeba sie będzie przestawić. Ale ja osobiście nie narzekam, myślę, że szanse mają wszyscy równe, choć wiele może pomóc w tym względzie doświadczenie.

Wiele zadawanych przez dziennikarzy pytań dotyczyło stosunków Fernando Alonso z zespołem McLarena, ale Hiszpan stwierdził, że nie ma co do tego powracać.

- W sporcie, tak jak w życiu, nigdy nie można mównic "nie" - powiedział Alonso. Nie wiem, może jeszcze będę jeździł w zespole McLarena. Na razie rozstaliśmy się za obopólną zgodą. Na torze jest tak: dziś jesteśmy konkurentami, za chwilę gramy w jednej drużynie. To jest normalne!

Nie zabrakło też pytania do dwukrotnego Mistrza Świata o Roberta Kubicę:

- To świetny kierowca, jeden z najszybszych. Ubiegły rok był dla Roberta bardzo trudny. Miał różne kłopoty z samochodem, zespół też nie zawsze mu do końca pomagał. Ten rok nie będzie dla niego dużo łatwiejszy. Myślę, że Kubicę stać nie tylko na zajmowanie czołowqych miejsc, ale wygrywanie!

- Jestem bardzo szczęśliwy, że spełniły się moje marzenia i wystartuję w sezonie Formuły 1 - mówił z kolei Nelson Piquet Jr. Oczywiście moje oczekiwania są wielkie, choć wiem, że ich osiągnięcie nie będzie łatwe. Mam nadzieję wiele się nauczyć, jestem szczęśliwy, że będę jeździł z Fernando, który jest bardzo doświadczony. Wiem, że stać nas na osiągnięcie sukcesu, postaramy sie nie zawieść oczekiwań zarówno kierownictwa jak i kibiców. Kubica? Robert jest bardzo szybki! To wielki talent. Postaram się z nim wygrać...

- To wielkie szczęście i zaszczyt zostać oficjalnym kierowcą testowym zespołu Renault - powiedział Lucas di Grassi. Mam nadzieję, że dana mi będzie szansa pojeżdżenia podczas testów i czasami piątkowych treningów. Będę z zespołem, będę podpatrywał i będę się uczył...

- Mamy siłę, która pozwoli nam przezwyciężyć trudności i rozczarowania, które były naszym udziałem» - podsumowuje Flavio Briatore. Firma Renault podjęła przyszłościowe inwestycje w Enstone, myślę tu zwłaszcza o nowym ośrodku analizy dynamiki płynów, który zwiększy nasz potencjał rozwoju. Nowy samochód oznacza zmianę kierunku dla zespołu – wybraliśmy bardzo agresywną koncepcję. Jeśli dodamy do tego posiadaną przez Fernando umiejętność motywowania zespołu do wspólnego działania na torze, powinno to dać wybuchową mieszankę! Przypominam, że sezon2007 zakończyliśmy na trzecim miejscu pomimo słabego samochodu, któregozresztą nie rozwijaliśmy dalej w drugim półroczu. W 2008 roku mamy dobry samochód i kierowcę, który jest mistrzem świata. Sprawy mają się więc raczej dobrze!

- Zainteresowanie Formułą 1 w Polsce jest bardzo duże - powiedziała Agata Szczech, Dyrektor PR w Renault Polska. Dzieje się to za sprawą przede wszystkim Roberta Kubicy, którego karierę, o czym zapewne doskonale wszyscy pamiętają, Renault Polska wspierało mocno przez kilka lat. Przypomnę, że zorganizowany przez nas w ubiegłym roku Road Show z udziałem Heikki Kovalainena zgromadził w Warszawie ponad osiemdziesiąt tysięcy fanów F1. W tym roku Renault Polska też szykuje niespodziankę dla kibiców Formuły 1...

Podczas prezentacji zespołu F1 pokazano także po raz pierwszy nowy model Renault Twingo RS.

W momencie, gdy opuszczaliśmy gmach siedziby Renault, by udać się na lotnisko, w drzwiach zderzyliśmy się z Fernando Alonso. Zamiast kombinezonu miał na sobie sweter i dżinsy, a na nogach pepegi. Zwykły, młody człowiek, jakich wielu dookoła...

- Załóż kurtkę wychodząc z budynku, bo możesz się zaziębić! Jest chłodno... - powiedziałem automatycznie, jakbym się zwracał do własnego syna...

Spojrzał na mnie i uśmiechnął się.